Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 26 lipca 2016

Liczba wpisów: 4

abc.atlant
 
Kate - Writes: Moje maluchy jak zwykle czepiły się nieswoich słodyczy i wyżerają mi moje Oreo, chociaż im też kupiłam po małej paczuszce. Tymczasem małe paczuszki zniknęły już dawno, a one uszczuplają moje zapasy.
IMG_1317.JPG

Nigdy jeszcze nie wiedziałam żeby ktoś miał taki apetyt (oprócz nich oczywiście). A przecież te małe paczuszki, po cztery ciastka każda powinny im jak najbardziej wystarczyć. Są przecież takie malutkie.
IMG_1340.JPG

Dobra, dosyć tego! To moje, trzeba było też sobie odłożyć na później. Oczywiście mnie nie słuchają. A zeżarły już więcej niż pół mojej paczki. Chociaż z drugiej strony im odmawiać... To nie bardzo.
IMG_1325.JPG
  • awatar Alex McPenguin: Ach te małe żarłoki. Potem ich będą brzuchy boleć! ;)
  • awatar Pinkamena Dine Pie: Trzeba schować ;)
  • awatar RainbowxD: A ja tam bym teraz chętnie zjadła Oreo :P.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

abc.atlant
 
Kowalski przebudził się kiedy na zewnątrz było już jasno. Pingwinek przeciągnął się i ziewnął. Potem rozejrzał się dookoła. Nikt inny już nie spał. Rico pastwił się właśnie nad jego MP3, Skipper chłonął wzrokiem kolejne strony komiksu, ja tez czytałam, ale podniosłam wzrok znad książki.
- Jak się spało Kowalski? - spytałam.
- Dobrze. - odpowiedział pingwinek. - Idę do toalety. - poinformował mnie i zsunął się z fotela, a po drodze przywitał się jeszcze z ciocią i wujkiem.
- Może wy byście zjedli jakieś śniadanie, co? - zagadnęłam, kiedy Szeregowy przesiadł się z powrotem do nas.  Wcześniej siedział u cioci i zapewne wypytywał o szczegóły ciąży.
- No, w sumie to zaczynam być głodny. - przyznał Kowalski.
- Przepraszam... - zaczepiłam stewardesę. - Dostaniemy coś na śniadanie? Może naleśniki, czy coś w tym stylu.
- Ja chcę hamburgera. - przerwał mi Skipper.
- Ja też, ja też! - przyłączył się Rico.
- Dla mnie tortilla, a jeśli macie to z sosem teriyaki. - poprosił Kowalski. - Tylko poproszę dużo sera.
- I frytki. - doda Szeregowy skacząc po fotelu.
- Oczywiście. - uśmiechnęła się kobieta, zapisując zamówienie. - Dla panienki? - spojrzałam na nią.
- Eee... Też hamburger. - wypaliłam. Stewardesa uśmiechnęła się i poszła zamówienie zrealizować, a ja spojrzałam na pingwiny z mordem w oczach.
- Nie możecie w kółko jeść fast foodów. - upomniałam je. - Hamburgery nie nadają się na śniadanie.
- To dlaczego sama też jednego zamówiłaś? - spytał Szeregowy. Zaczynałam mieć go serdecznie dosyć.
- Bo nie daliście mi żadnego wyboru. - wypaliłam.
- Pójdziesz ze mną do toalety? - spytał Skipper.
- Pójdę. - wzięłam pingwinka za skrzydło i poprowadziłam do ubikacji.
- Czyżby Szeregowy zaczynał cię denerwować? - zagadnął Skipper, wdrapując się na sedes.
- Jest nieznośny. - przytaknęłam.
- To jeszcze nic. - zaśmiał się pingwinek. - Pociesz się, że ja go muszę znosić o wiele dłużej niż ty.

Dom w który mieliśmy mieszkać pochodził z końca XIX wieku, ale został wyremontowany i w środku było nowocześnie. Wyglądał tajemniczo, bo podobnie jak ogród miał wiele zakamarków. Na parterze znajdowała się ogromna kuchnia z równie ogromną salą jadalną, której jedna część urządzona była nowocześnie, a  druga w starym stylu, z rzeźbionymi kredensami, krzesłami i stołami. Na pierwszym pietrze były sypialnie (na drugim i trzecim zresztą też), gabinet pana i pani domu, także jeden pokój typowo nastoletni, chyba córki gospodarzy. Każdy pokój był urządzony w innym stylu, jakby ktoś z domowników był podróżnikiem i pamiątkami z podróży zatrzymywał chwile spędzone czy to w afrykańskim buszu, czy też w którymś z krajów azjatyckich. Jedno z pomieszczeń pełne było samowarów, a także innych drobiazgów przywiezionych zapewne z Rosji.
Nigdy w życiu nie byłam w takim domu, choć podobnie wystawne oglądałam w różnych, nawet polskich filmach i to niekoniecznie z dawnych czasów. widocznie mało jeszcze wiedziałam, ale za to duże jeszcze przede mną.
Pingwiny bardzo się cieszyły, że będziemy tu całe trzy tygodnie i że do wszystkiego mamy dostęp.Zaraz po przyjeździe wszystko sobie dokładnie pooglądaliśmy, bo nam pozwolono i oglądać i ze wszystkich wygód korzystać. A to wszystko dzięki cioci Joli, która mieszkała tutaj, będąc na Karaibach w celach zapewne zawodowych i zaprzyjaźniona jest z pracownikami, na przykład panem Johnem, ogrodnikiem i jednocześnie "złota rączką", panią Ritą, kucharką i sprzątaczką, a także innymi osobami, które wynajmuje się do pracy według bieżących potrzeb.
Gospodyni zarządziła, że dom ma się napełniać nowym życiem i energią, wydzielaną przez przyjazne dusze. spełniliśmy warunek przyjaznych dusz, dlatego tu jesteśmy. Ciocia Jola wylewnie przywitała się z gospodarzami, przyjmując słowa zachwytu i podziwu nad nienarodzonym jeszcze dzidziusiem, pan Janusz witał się równie wylewnie, co żona, pingwiny za to pobiegły oglądać pokój.
  • awatar Alex McPenguin: Daj szybko nowy rozdział! Co dalej, co dalej! ;o Świetny!
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Szeregowy pewnie tak pod wpływem emocji świruje :P. Też bym chciała polecieć samolotem gdzieś ^^. No i ten dom! Bajka! Na pewno Lunie by się spodobało. Miałaby tyle miejsc, w których mogłabym porobić jej zdjęcia :D.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

abc.atlant
 
Kate - Writes: Och, Szeregowy!
Bez względu na innych nie będę ci współczuć, ani nic w tym stylu. I przysięgam, że będę ci przypominać, jak zawsze powtarzałeś, że chciałbyś, żeby Agata znalazła sobie chłopaka, tak jak różni beznadziejni ludzie przypominali o tym mnie. Znam ten ból. Bo czy oni nie mogli po prostu kupić sobie psa?
Mam nadzieję, że ciasteczka czekoladowe przyniosą ci ulgę, przynajmniej na jakiś czas. Po prostu zjedz całą paczkę. Kupiłam ci takie z nadzieniem ekstra, bo ciebie też kocham ekstra.
Kate

Kowi!
Brzmiałeś przez telefon tak smutno, więc pomyśleliśmy, że może to poprawi ci humor. Sprzedawczyni w sklepie ze słodyczami powiedziała, że nie zna drugiej takiej osoby, która lubiłaby wyłącznie żelki o smaku coca-coli. Szczerze mówiąc, torebka z samymi brązowymi żelkami nie wygląda tak efektownie jak na przykład mieszanka o smaku owoców tropikalnych.
Ale ty, Kowi, jesteś jedyny i niepowtarzalny i takiego właśnie oboje cie kochamy.
Kate + Szeregowy (+ Rico)
  • awatar Alex McPenguin: ,,Kupiłam ci takie z nadzieniem ekstra, bo ciebie też kocham ekstra." <3
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Noo to zdanie z nadzieniem ekstra jest świetne ^^. No skoro Szeregowy chciał, żeby Agata znalazła sobie chłopaka (i znalazła) to nie może teraz zarzekać :P. Żelki o smaku Coca-Coli są świetne i myślę, że mogą wyglądać tak samo efektownie co żelki o smaku owoców tropikalnych :P. Zależy co się komu podoba i co kto lubi :).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

abc.atlant
 
stolensongbird-artwork-wrap.jpg

Trochę długo to trwało, bo zanim zaczęłam czytać "Porwaną pieśniarkę" musiałam przebrnąć przez stos innych wspaniałych książek. Nie mogłam się doczekać kiedy zacznę czytać tą i wreszcie kilka dni temu zabrałam się za nią. Teraz dodaję swoją opinię.

W tej książce po prostu się zakochałam. Zakochałam się i to na maksa, oczarowała mnie i to totalnie, nie potrafiłam się od niej oderwać i przez nią jestem teraz na takim książkowym kacu, bo nie mogę doczekać się aż dorwę w swoje zachłanne łapki kolejny tom i mam nadzieję, że nastąpi to jak najszybciej, ponieważ opuszczenie Trollus, miasta, w którym - Uwaga - mieszkają Trolle przyszło mi naprawdę z ogromnym trudem. Bardzo polubiłam też dwójkę głównych bohaterów; Cecile oraz Tristana, za których trzymam kciuki. Jest to książka, którą naprawdę, naprawdę, ale to naprawdę musicie przeczytać, bo jeśli tego nie zrobicie popełnicie przeogromny błąd.

Jest to pierwsza część trylogii autorstwa Danielle L Jensen. Książka ma naprawdę przepiękną okładkę, na której widzimy Cecile trzymającą szklaną różę. Dodam, że szklany ogród opisywany na kartach tej powieści jest cud, miód, malina, nie wiem co jeszcze powiedzieć, naprawdę kapitalny pomysł. Poziom magiczności, baśniowości, trollowości (trollowatości?) w tej książce jest po prostu niesamowity. Nigdy wcześniej nie czytałam książki o Trollach, owszem spotkałam się z nimi np w "Harrym Potterze", czy "Hobbicie" i "Władcy Pierścieni", ale były to raczej epizody. W każdym razie Trolle zawsze były przedstawiane jako groźne stworzenia, ale też takie dosyć wybitnie głupie. W "Porwanej pieśniarce" są one zupełnie inne. Owszem, są groźne, ale są także bardzo inteligentne, przebiegłe, w dodatku władają magią, niektóre z nich mają postać bardzo zbliżoną do człowieka, są bardzo piękne, przystojne, jak nasz główny bohater Tristan, którego zmuszono do ożenku z Cecile i pewnie spytacie, co w tym takiego niezwykłego. Otóż Cecile jest człowiekiem, a Trolle delikatnie rzecz ujmując nie przepadaja za ludźmi. Gdyby nie klątwa, która uwięziła je w mieście pod gruzami Samotnej Góry pewnie podbiłyby świat, wybiłyby część przedstawicieli naszego gatunku, a część by zniewoliły. Dlaczego więc porwano ludzką dziewczynę? Dlaczego zmuszono ją do poslubienia księcia Trolli, do łączenia się z nim? Wszystko za sprawą przepowiedni, która mówi o tym, ze ich związek uwolni Trolle od klatwy, która pięćset lat wczesniej rzuciła na nie pewna czarownica i czy do tego dojdzie tego wam oczywiście nie zdradzę. Także tyle jeżeli chodiz o fabułę.

Tym co podobało mi się w tej ksiażce najbardziej to oczywiście Trollus. Przepełnione magią miasto Trolli oraz jego mieszkańcy. Bardzo podoba mi się to, ze ci mieszkańcy są tacy różnorodni. Niektórzy rzeczywiście są tacy trollowaci - to znaczy brzydcy, szkaradni jak na Trola przystało, a inni mają postać zblizoną do człowieka. Co więcej jest to społecznośc dosyć skonfliktowana, ponieważ Trolle czystej krwi zniewoliły Trolle z domieszką krwi ludzkiej, tak zwanym mieszańcom. To im się oczywiście nie podoba, marzą o wyzwoleniu. Także czytając ta książkę zosjemy wciągnięci w wir politycznych intryg tego całego podziemnego świata. Kolejnym plusem tej powieści są bohaterowie. Naprawde świetnie nakreśleni. Mam tutaj na mysli wszytskich bohaterów, pierwszo, drugo i trzecioplanowych łącznie z chłopakiem, który porwał Cecile by sprzedac ją Trollom za złoto. Wyobrażacie sobie w ogóle taką sytuację? Moim ulubieńcem jest zwłąszcza przyjaciel Tristana, Marc - taki bardzo szramancki Troll. Podobał mi się również Chris, który jest zwykłym chłopakiem, zwykłym człowiekiem, pojawia sie epizodycznie. Jeżeli chodiz o naszych głownych bohaterów, oni są tu bardzo, ale to bardzo charakterystyczni, zarówno jedno jak i drugie. Cecile nie jest żadną szarą myszką, która nagle przemienia nam się w waleczna lwicę, nic w tym stylu. Ona od początku jest bardzo waleczna, a jeżeli chodzi o Tristana, on na początku jest taki bardzo arotgancki. Autorka bardzo fajnie przedtawiła ich przemianę, to mi sie bardzo spodobało. Bardzo spodobał mi się też wątek miłosny, to uczucie, któr epomiędzy nimi się rodzi. Ono rodzi się w taki bardzo subtelny sposób. Bardzo podoba mi się również naprzemienna narracja. Część zdarzeń poznajemy z punktu widzenia Cecile, część z punktu widzenia Tristana. Więcej mamy tutaj Cecile, właściwie rozdziały sa pisane głownie z perspektywy Cecile. Jeżeli chodzi o Tristana, to rzadko dochodzi do głosu, ale wierzę, ze to w kolejnych częściach się rozwinie, zwłaszcza po tym, co tutaj wydarzyło się pod koniec. Myślę, ze właśnie dlatego autorka zastosowąła ten zabieg.

Polecam wam ta ksiązkę bardzo, bardzo gorąco. jest tutaj bardzo dużo magii, są też Trolle, jest też niebepzieczny labirynt po którym pełzają takie złowrogie groźne sluagi, do tego mamy świetne intrygi polityczne, świetny wątek miłosny, naprawde bardzo fajny romans nam się tutaj kroi. Do tego Szklany Ogród, po którym chciałabym się kiedyś przejść, chciałabym kiedyś do niego trafić.  Naprawdę niesamowita powieść, która - coś czuję - dołączy do moich ulubionych książek razem ze "Stowarzyszeniem Wędrujących Dżinsów", "Spojrzeniem Elfa", czy "Czerwoną Królową". Jest to ksiażka pisana z myslą o młodzieży, chociaż nie tylko mlodzież moze po nią sięgnąć. Jest tak piękna, tak baśniowa, tak magiczna, no i mamy Trolle! Czego chcieć więcej?
  • awatar Hanti: Jeśli lubisz trole to polecam Ci przeczytać "Morze troli" :)
  • awatar Puchaty Dziobak: Ciekawa recenzja C:
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Łoo! Widzę, że książka serio musi Ci się podobać skoro ją tak wychwalasz ^^. Jak przeczytasz drugi tom to też opisz ^^.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›