Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 23 lipca 2016

Liczba wpisów: 2

abc.atlant
 
Kate - Writes: Skipper,
pamiętasz jak ostatnio wściekłem się na mamę? Moja furia osiągnęła takie rozmiary, że najchętniej wysadziłbym wszystko w powietrze (a przecież nie jestem Rico), łącznie ze sobą! Pamiętasz to jeszcze?
No cóż, czy wiesz, że ludzie dzielą się na dwa rodzaje? Są tacy, którzy uczą się na błędach i tacy, którzy ciągle popełniają te same. Czy zgadniesz, do której grupy ja się zaliczam?
Wiem, że ciągle wynajdujesz powody, aby mnie kochać, chociaż jestem okropny. Mam nadzieję, ze jeszcze przynajmniej kilka razy dasz mi szansę.
Kochający i cierpiący
Szeregowy

Mój cierpiący Szeregowcu,
na kolejną szansę u mnie możesz liczyć zawsze, zawsze. Nigdy, nigdy, przenigdy ci jej nie odbiorę. Nie wiedziałeś o tym?
Masz rację. Na świecie są dwa rodzaje ludzi. Tacy, którzy dzielą innych ludzi na dwa rodzaje, i tacy, którzy tego nie robią.
Kochający zawsze, choćby nie wiem co
Skipper
  • awatar Alex McPenguin: Wow, szybko wpis. xD Szeregowy powoli zamienia się w Rico, no proszę... Ale tam, tak samo jak ja! Skipper jest kochany...
  • awatar gość: Czy miłość zwycięży?
  • awatar RainbowxD: Te zdanie o rodzajach bardzo mądre ;).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

abc.atlant
 
To nasz ostatni dzień spędzony z Zakopanem, bo jutro jedziemy do domu, żeby odpocząć trochę od wrażeń przed eskapadą w góry skandynawskie i pan Janusz zaproponował, żeby znowu odpalić grilla. My oczywiście byliśmy jak najbardziej za i od razu rzuciliśmy się pomagać. Ciocia Jola za to odrobinę ostudziła nasz zapał, mówiąc, ze jeśli grill to dopiero po południu i wysłała nas do miasta po kiełbasę i podpałkę pod węgiel. No to poszliśmy. Sami. Wprawdzie do miasta kawałek, ale my już przecież nie jesteśmy dziećmi. Nie mogłem się powstrzymać przed wejściem do księgarni, bo akurat sprzedawali książki Murakamiego i to z autografem, wiec musiałem mieć egzemplarz, no i wreszcie załapałem się na hamburgera. Niestety, dobrnąłem tylko do połowy porcji. Aromatyczny stek i sałatka w otoczeniu ketchupu i majonezu były po prostu pyszne, ale okazało się, że dalej jest pełno musztardy, której nie lubię i właściwie nie zostało nic z dodatków, więc z lekkim tylko żalem oddałem resztę Rico. Oprócz kiełbasy kupiliśmy jeszcze paluszki, ciastka i czekoladę (czekoladę zjedliśmy po drodze do domu - pyszna była). Praktycznie całe przedpołudnie przesiedziałem w domu, z książką, bo na dworze panował dziki upał i tylko szaleniec wychodziłby w taka pogodę. Ale później Kasia wyciągnęła mnie na spacer, a tego nie mogłem sobie odmówić. Po "dzikich rubieżach" łaziliśmy niemal godzinę i po powrocie tak jak stałem padłem na kanapę, zaraz się z niej zrywając, bo pan Janusz zaczął rozpalać grilla, a zaraz potem zjawiły się ciocia Cenia z Agatą. Przyniosły roladę z twarogiem i malinami, dwie butelki soku i lody. Znów najadłem się tak, że teraz dosłownie się toczę. Trzy kiełbaski, grzankę z serem, a do tego lody i mnóstwo ciasta. Odrobinkę bolał mnie potem brzuch, ale tylko przez chwilę. Agata szybko się zmyła, mówiła, że idzie do koleżanki, ale jaj jej coś nie wierzę. Oczywiście Szef zaczął już węszyć spisek i mogę się założyć, że cały następny tydzień będzie zamęczał ciocię Cenię telefonami, usiłując wyśledzić, co tak naprawdę się dzieje w życiu naszej kochanej studentki. Chyba mu nawet w tym pomogę. Małe śledztwo nie zaszkodzi.
pizap.com14692913822661.jpg
  • awatar Ninka_: to dzień pełen wrażeń śliczny blog, bardzo ciekawy pozdrawiam Nina
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: No to w końcu załapałeś się na hamburcia :D. Szkoda tylko, że do połowy ;). Chyba żal wam wyjeżdżać, co? A Agata to pewnie nie do koleżanki, a do swojego chłopaka :). Uwielbiam grilla i chętnie bym Wam pomogła, gdybym oczywiście tam była ;). Koniecznie napisz, jak było w górach jak już wrócicie :).
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Wam*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›