Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 22 lipca 2016

Liczba wpisów: 2

abc.atlant
 
Kate - Writes: Kate!
Przyznaję, ze nie odnotowałem żadnych większych osiągnięć na swoim koncie. Do tego skrzyczała mnie ciocia, a jakaś modna pięćdziesięciolatka chciała odkupić ode mnie moje rysunki. Mam nadzieję, że ty bawisz się lepiej.
Nie wiem, co mówił ci Szeregowy, ale wcale nie przejmuję się Kostosem i tym, że ciocia chyba zostanie jego dziewczyną.
Baw się dobrze i korzystaj z pięknej pogody. Tęsknię za tobą. Zadzwoń do mnie wieczorem, jeśli nie będziesz akurat superwyluzowana spędzała czasu w towarzystwie swoich nowych znajomych - superwyluzowanych filmowców.
Twój Kowalski

Hej dowódco,
nic mi nie wychodzi, ale to żadna nowość. Czeka mnie wielkie wydarzenie - randka z Agatą i jej chłopakiem. Tak jest, ciocia kazała im zabrać mnie ze sobą. Powaga, wcale nie żartuję!
Jak do tego doszło? Jeszcze tydzień temu wielkim wydarzeniem w życiu kuzynki była wizyta u dentysty. A teraz prawie codziennie wieczorem wychodzi gdzieś z tym chłopakiem.
Nie mówi, że dobrze, że jej się udało. Coś takiego powiedziałaś ostatnio. Teraz, kiedy on się pojawił, wszystko jest inaczej.
Powiedz, czy zachowuję się jak pies ogrodnika? Tylko bądź szczery.
Ale nie za bardzo...
Odezwij się jak najszybciej i opowiedz mi wszystko o obozie.
Twój Szeregowy "pies ogrodnika"

Skipper,
nie za dobrze mi idzie, a Rico niewiele pomaga.
Nie przestaję o tobie myśleć. Bardzo się ucieszyłam, gdy zadzwoniłeś wczoraj wieczorem. To dobry znak, że od razu znalazłeś przyjaciół, na pewno spotka cię coś dobrego.
Nie rozrabiaj zbytnio we wspaniałej Kalifornii, Skipper, i pamiętaj, że wszyscy bardzo cię kochamy.
Kate

Skipper,
szkoda, że nie mogę do ciebie zadzwonić. Strasznie cierpię, że nie mam możliwości zadryndać z pięćdziesiąt razy dziennie. Brakuje mi cierpliwości do pisania. Ale muszę pisać, bo chcę przynajmniej w ten sposób mieć z tobą kontakt.
Nie chcę cię zanudzać opowieściami o tym, jaki jestem wredny dla chłopaka Agaty. Nie chcę też pisać na temat jej nieudanego życia uczuciowego. Może kiedy indziej. Zadzwoń do mnie w tym tygodniu.
Twój
Szeregowy

Młody,
przestań się zamartwiać, dobrze? Nie powiedziałeś mi wczoraj tego przez telefon, ale i tak wiem, czym się przejmujesz. Więc przestań! U mnie chyba wszystko w porządku. Niedługo chyba wreszcie odkryję dlaczego tak mnie tu ciągnęło. Czy wspominałem ci o Ericu? No pewnie, że tak. Z piętnaście razy.
Nie napiszę, co mi się przytrafiło. Nie mogę na razie o tym mówić. Musisz być cierpliwy - po powrocie z wakacji będę miał wiele do opowiedzenia. Wierzę, ze tak właśnie się stanie.
Życzę ci miłej zabawy u cioci. Przekaż ode mnie cioci i wujkowi trochę uśmiechu. I uważaj na Agatę.
Tęsknię!
Zawsze twój
Skipper

Kate,
nie jesteś gorsza ode mnie. To ja jestem gorszy od ciebie. Wierz mi. Możemy się na ten temat posprzeczać, jak tylko wrócę do domu.
W załączniku przesyłam ci pewność siebie. Wymyśliliśmy, ze potrzebna ci będzie podczas premiery filmu. Kiedy już powalisz wszystkich na łopatki, pochwal się Kate.
Z wyrazami miłości od twojego przyjaciela, który nie zasługuje na szczęście ani inne miłe rzeczy
Szeregowy
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Co się stało, że Szeregowy tak nie znosi chłopaka Agaty? D:. Szkoda, że Rico Ci nie pomaga tak jak byś chciała :(. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

abc.atlant
 
Wczoraj wieczorem wszyscy dostawaliśmy takiej głupawki, że dosłownie turlaliśmy się po podłodze. Ze śmiechu rozbolał mnie brzuch. Opamiętałem się, kiedy omal nie popuściłem, bo już dłuższy czas zwlekałem z pójściem do toalety. To wystarczyło, żeby głupawka przeszłą mi jak ręką odjął. Potem niestety było już mnie zabawnie, bo Szef uparł się, żeby obejrzeć w telewizji "Straszny film 2" i "Piłę". Ja nie mogłem potem zasnąć, a maraton złożony z samych horrorów był fatalnym pomysłem. Szef miał koszmary w nocy. Ale przed nami za nic się do tego nie przyzna. Dzisiaj dzień był już o wiele spokojniejszy. Ciocia Cenia i Agata był na dzisiaj umówione do dentysty, więc nie przyszły. Ciocia Jola zgodnie z obietnicą zabrała nas na targ. Udało jej się przekonać Kasię, że naprawdę nie musi z nami iść i nas pilnować. Było super. Ciocia przymierzała takie fajne buty, ale niestety ich nie kupiła, a gorliwie ją do tego namawiałem. Byliśmy na lodach, a ja kupiłem sobie herbatkę w ślicznym pudełku, bo zbieranie herbat to moje najnowsze hobby. Znów nie miałem okazji zjeść hamburgera, a od paru dni mam na niego straszną ochotę. Po południu czas spędzaliśmy dosyć leniwie. Ja czytałem w ogródku książkę, którą przyniosła mi ciocia Cenia. Muszę ją skończyć przed powrotem do domu, bo nie mogę wziąć jej ze sobą, jest przecież z biblioteki, a jest dosyć gruba, więc dzisiaj praktycznie cały dzień przeznaczyłem na czytanie. Szef znowu łaził po drzewie w towarzystwie Rico a Szeregowy siedział w porzeczkach, wyżerając białe kulki. Tylko białe. Takie ma upodobania, powiedział, że innych nie lubi. Na obiad mieliśmy resztę chłodniku z groszku i kanapki. Nikomu nie chciało się robić drugiego dania. Potem chyba zasnąłem na huśtawce, bo ocknąłem się, czując, że książka wysuwa mi się ze skrzydeł. Niby nie robiliśmy nic męczącego, ale jednak byłem śpiący. Próbowałem chwilę się przespać na kanapie w salonie, ale Gosia akurat rozmawiała przez telefon, a ciocia Krysia oglądała jakąś telenowelę, więc z drzemki nic nie wyszło. Wobec tego znowu zaszyłem się w ogrodzie. Nawet nie wyobrażacie sobie jak przyjemnie się śpi pod krzakiem agrestu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›