Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 18 lipca 2016

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Kate - Writes: W końcu zdecydowałam się porozpuszczać Pingwiny po różnych wyjazdach w Polsce i za granicą. Pierwszy raz rozstajemy się natak długo, ale to w końcu już nie dzieci i każdy ma profesjonalną opiekę dwadzieścia cztery godziny na dobę. Trochę sztucznie to zabrzmiało. Tak czy inaczej zaczęły się (znów mamy opóźnienie z publikowaniem rozdziałów, za trudności przepraszamy) długo wyczekiwane wakacje. Jak sobie poradzą czarno-białe z wszechogarniającą tęsknotą, kłodami, które rzucać im będzie pod nogi los i demonami przeszłości? Rico - siedząc ze mną w warszawskiej szkole filmowej, Szeregowy - będąc u cioci Joli we Wrocławiu, Kowalski - na małej Greckiej wysepce, a Skipper - na obozie wojskowym w Kalifornii? Co przeżyje i czego nauczy się każdy z nich? I czy uda się w końcu przełamać lęki i pokonać brak zaufania?
Uwaga; to opowiadanie w żaden sposób nie wiąże się z pozostałymi, w których występowały pingwiny.

Skipper!
Przesyłam ci kwadracik z podszewki mojej bluzy. Z wielką radością uszkodziłam to paskudztwo, bo chciałam, żebyś wiedział, jak wygląda dwustronny poliester.
                                                                    Kate

Mamo!
Jesteś ze mną chociaż naprawdę cię nie ma. Strasznie fajna ta podróż, lecz smutno mi, że musieliśmy się rozstać i ty zostałaś w domu. Czuję się trochę nie w porządku - jak mogę być szczęśliwy i bawić się beztrosko, kiedy ty harujesz nad produkcją filmu? Bardzo mi bez was dziwnie. Brak mi tutaj ciebie i chłopaków. staram się przynajmniej udawać, że tu ze mną jesteście - ale to zupełnie nie to samo.
                                                            Moc całusów
                                                              Szeregowy

Hej młody!
Bliskich krewnych, których nie widziało się na oczy, trudno nie idealizować w wyobraźni. Tak jak adoptowane dzieci wierzą, że ich prawdziwy ojciec był profesorem, a matka modelką.
Z państwem Dounas było podobnie. Ciocia Cenia mówi do nich babciu i dziadku i naprawdę są spokrewnieni, choć nie w prostej linii. Szczerze mówiąc, wyobraziłem sobie babcię niczym Cindy Crawford. Ale babcia nie przypomina Cindy Crawford. Jest stara. Ma źle zrobioną trwałą, aksamitny dres w stylu starszej pani i zrogowaciałe paznokcie u nóg, które wystają z płaskich różowych sandałów. Jest całkiem zwyczajna, wiesz?
Bapiego wyobraziłem sobie jako faceta wysokiego, przynajmniej metr osiemdziesiąt. Wcale tak nie wygląda, jest drobniutki. Mimo okropnego upału (jakiś milion stopni) chodzi w grubych brązowych spodniach i białej koszuli zapinanej u góry na zamek błyskawiczny, a do tego nosi kremowe buty z plastiku. Jest zahukany i ma brązowe plamki na skórze, tak jak starzy ludzie. Bardzo małomówny.
Chyba powinienem ich lubić. Ale jak to zrobić? Nie można się zmusić, żeby kogoś polubić, prawda?
Tęsknię za tobą. Wiem, ze mnie zrozumiesz. Zawsze starałeś się mnie podnieść na duchu, nawet gdy na to nie zasługiwałem.
                                                    Kocham cię bardzo
                                                             Kowalski

Skipper!
Moje lato zaczęło się na dobre. Wczoraj przyjechała Agata ze swoim chłopakiem. Zamierza wyjść za niego i mieszkać w domu, w którym jest pełno chusteczek jednorazowych; czytaj - robić za matkę. Zapomnij o wszystkim, co sobie wymarzyłem. Mieszkam w pokoju na górze i spędzam tam większość czasu, bo nie lubię tego chłopaka.
Przepraszam, Szefie. Myślę tylko o sobie. Może to z mojej strony dziecinne, ale serce mi pęka. Nienawidzę niespodzianek.
                                                   Kocham cię i tęsknię
                                                             Szeregowy

Młody!
Okazało się, że na obozie wojskowym są prawie same dziewczyny. A jednak jest tu kilku fajnych chłopaków. Jeszcze nawet z nimi nie rozmawiałem, ale czuję, że się zakumplujemy. Jeden z nich nazywa się Eric. Jest super.
Żałuję, ze nie możesz go poznać. ale to nie jest kumpel dla ciebie. Jest mój! Mój!
Chyba oszalałem. Idę popływać. To bardzo malownicze miejsce.
                                                                 Skipper