Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 30 czerwca 2016

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
IMG_1952.JPG

Książkę znalazłam podczas robienia porządków w pokoju i przeczytałam za jednym razem po raz pierwszy od jakichś... pięciu lat. Była to jedna z moich ulubionych książek okresu już nie dziecięcego, ale jeszcze nie nastoletniego, dlatego muszę o niej tutaj napisać.

Po prawdzie nic niezwykłego się w niej nie dzieje, nie ma żadnych zwrotów akcji, ani nic fantastycznego, wydarzenia następują leniwie jedno po drugim, bohaterzy też są zupełnie zwyczajni, ale to wcale nie odejmuje książce uroku. Wręcz przeciwnie. Podczas czytania historii królika czuje się emanujące z niej ciepło i odrobinkę magii też. Chyba to wspomnienie właśnie sprawiło, że wróciłam do niej po latach i coś czuję, że jeszcze na pewno do niej zajrzę.

Główny bohater "Aksamitnego Królika" to... królik. Grubiutki i puchaty, uszyty z aksamitu i tegoż królika dostaje na Gwiazdkę pewien Chłopiec. Królik nie wyróżnia się niczym nie zwykłym. Wygląda dość staroświecko przy innych zabawkach, mechanicznych i elektronicznych, ale wśród tych zabawek wyróżnia go wielkie marzenie - królik chciałby się stać prawdziwy, specjalnie dla Chłopca. Pyta jak to zrobić najmądrzejszą zabawkę w pokoju dziecięcym - Zamszowego Konia na biegunach. Koń odpowiada mu, że Królik stanie się prawdziwy wtedy gdy dziecko pokocha go tak bardzo, że już nie będzie się z nim tylko bawiło, ale naprawdę go kochało. Że prawdziwy stanie się wtedy kiedy i dziecko zobaczy w nim prawdziwego królika. Zdradzę (spoiler), że życzenie Królika w końcu się spełnia. Nie powiem jednak, co z tego wynikło. Nie powiem też, jakie niespodzianki przyniósł bohaterowi los.

Dziwne jest to, że książka wydana w 1922 roku w Polsce ukazała się dopiero w 2009. A dziwne jest to dlatego, że dorównuje ona takim dziełom jak "Kubuś Puchatek" czy "Mały Książę" i spokojnie można ją do nich porównywać. Motyw z "Kubusia Puchatka" jak najbardziej się tu znajdzie, choćby idea bohatera-przytulanki. Książka jest zilustrowana pięknymi, dostojnymi ilustracjami, którym niczego nie brakuje, a wykonane są też na wzór "Kubusia...".

Na chwilę obecną mogę powiedzieć, że nie jest to książka tylko dla dzieci, ale także dla osób starszych. Jest o historia o przemijaniu, starości, poczuciu, że nie jest się nikomu potrzebnym. Aksamitny Królik bardzo chce być kochany, potrzebny, tęskni za relacjami z innymi i garnie się do tych innych. A kiedy wydaje się, że to już koniec... Wręcz przeciwnie, coś się zaczyna.

PS Dla zainteresowanych; książki w internecie online raczej znaleźć się nie da, ale jest audiobook na YT i da się go przesłuchać w czterdzieści minut, bo tyle mniej więcej trwa nagranie.
  • awatar Puchaty Dziobak: Niby wiem, że nie ocenia się książki po okładce, ale tak jest śliczna *_*
  • awatar Heart Soul: Hmm...brzmi ciekawie. Z pewnością kiedyś przeczytam ^^
  • awatar Lisa Angels: Z tego co kojarzę, jest na podstawie tej książki film
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›