Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 9 maja 2016

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Następnego dnia czułam się już znacznie lepiej, a na pingwiny czekała kolejna atrakcja. Mieliśmy jeszcze trochę czasu do wyjazdu na wykopaliska, więc uchwalono jednogłośnie, że pojedziemy obejrzeć piramidy i Sfinksa w Gizie. Wsiedliśmy do wynajętego landrowera z wynajętym kierowcą i wyruszyliśmy wczesnym rankiem, gdy było jeszcze w miarę chłodno. Choć do Gizy nie było daleko - jest to obecnie właściwie jedna z dzielnic Kairu - droga była nieco uciążliwa. Chaos na ulicy, ogromne korki i smrodliwy zapach spalin trochę uprzykrzały wycieczkę. Warto było jednak się pomęczyć, żeby zobaczyć Wielka Piramidę - jeden z siedmiu cudów starożytnego świata, który przetrwał do naszych czasów. Już z daleka widać było, jak trzy piramidy - Cheopsa, jego syna Chefrena i wnuka Mykerinosa - wyłoniły się z piasków pustyni. Od czterech i pół tysiąca lat niewzruszenie trwały na swoim miejscu i opierały się upływowi czasu, mimo że Giza rozrastała się zachłannie i budynki miasta niczym olbrzymie macki nieuchronnie zbliżały się do piramid. Samochód wjechał na wyznaczony parking. Wysiadłam i skierowałam się do kasy biletowej, a pingwiny zaraz za mną.
- Wyobrażacie sobie, jak pięknie musiały wyglądać piramidy w starożytności, gdy pokrywała je lśniąca, gładka okładzina z kamieni licowych. - powiedziałam. - Ich wierzchołki były prawdopodobnie złocone i lśniły w promieniach słońca.
- Czemu dzisiaj nie ma już tej okładziny? - spytał Szeregowy.
- Trochę zostało jej na czubku piramidy Chefrena, zobacz! - Kowalski pokazał skrzydłem piramidę z charakterystycznym stożkiem na wierzchołku.
- W średniowieczu Arabowie wykorzystywali kamienie licowe o budowy Kairu. - wytłumaczyłam.
- I tak są niezwykłe. - Skipper wpatrywał się w budowle, które świadczyły o niezmiennej potędze dawnej dynastii faraonów. Od razu też zaczął robić zdjęcia. Chciał mieć jak najwięcej ujęć piramid, żeby wybrać potem najlepsze.
- Najpierw zwiedzimy Wielką Piramidę. - powiedziałam. - Jeśli ktoś cierpi na klaustrofobię, niech zostanie na zewnątrz. - nieznacznie spojrzałam na skippera, który cierpiał na lęk wysokości i ichnofobię. - Tam jest bardzo ciasno. - uprzedziłam. - Ne boicie się chłopaki?
- My się niczego nie boimy. - odkrzyknął głośno Skipper.
- A ty się nie wystraszysz, jeśli wyskoczy na ciebie jakaś mumia? - Szeregowy uśmiechnął się słodko.
- Nie boję się żadnych mumii. - zaśmiałam się. - Chodźmy. - powiedziałam i pierwsza skierowałam się do wejścia piramidy Cheopsa.
Po ekscytujących wrażeniach w piramidach, pingwiny miały ochotę poszukać pamiątek. Kowalski zmęczył się wspinaczką w ciasnej i stromej Wielkiej Galerii prowadzącej do komory grobowej Cheopsa. Okropnie bolały go nogi, dlatego wolał trochę odpocząć w pobliżu Sfinksa. Chciał też zrobić kilka szkiców. Ja też miałam dość ekstremalnych wrażeń, więc zostałam z nim, podczas gdy całą reszta wybrała się na poszukiwanie pamiątek. Najpierw oboje obeszliśmy Sfinksa. Potem Kowalski przysiadł na kamieniu, żeby rysować piramidy. Usiadłam obok niego i zaczęłam pilnie studiować przywieziony z Polski przewodnik turystyczny. Już od dobrych kilkunastu minut Kowalski pochłonięty był rysowaniem, kiedy dołączyła do nas pozostała trójka.
- Masz. - Skipper podał Kowalskiemu ciastko z kremem w kształcie orzeszka. Szeregowy dał mi takie samo. - Ładny rysunek. - przywódca zajrzał Kowalskiemu przez ramię. - Żałujcie, że z nami nie poszliście. Zrobiliśmy zakupy, zjedliśmy ciastka  jeszcze byliśmy w toalecie.
- Jest tu toaleta? - wypalił Kowalski, ale zaraz umilkł.
- Co kupiliście? - spytałam. Skipper pokazał mi drewniany breloczek przedstawiający pośmiertną maskę Tutanchamona.
- Super, też taki chcę. - odpowiedział Kowalski.
- To sobie kup. Mam jeszcze coś takiego. - Skipper wyjął z torby koszulkę z napisem "I love Giza".
- O, to my chyba też się przejdziemy po pamiątki. - stwierdziłam. - Skończyłeś Kowalski?
- Prawie. - pingwinek roztarł skrzydłem ołówek, podpisał się w rogu kartki i pokazał mi rysunek.
- Śliczny. - powiedziałam. - Naprawdę masz talent skarbie. Chodźmy, zobaczymy co tu można kupić.