Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 7 maja 2016

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Kowalski stał przy kiosku z pocztówkami. Zastanawiał się czy ktokolwiek z Warszawy zasłużył na dwa słowa pozdrowień. Postanowił, że nie (no, może z wyjątkiem Leny... I pana Janusza). Zresztą był pewien, że pocztówki poza hotelem będą cztery razy tańsze.
- Kiedy mamy się stawić na wykopaliskach? - spytał Skipper, przeglądając przewodnik.
- Dopiero pojutrze. - odpowiedziałam. - Pomyślałam, że zajmę ws dzisiaj czymś pożytecznym i zabiorę was do Muzeum Egipskiego.
- Zobaczmy skarby Tutanchamona?! - Kowalskiemu zaświeciły się oczka. Uwielbiał muzea.
- Oczywiście, że zobaczymy. - odparłam. - chodźcie, bo taksówka pewnie już czeka. - pingwiny wybiegły przed hotel.
W samochodzie było potwornie gorąco i nie było pasów, a taksówkarz jechał tak gwałtownie, jakby brał udział w rajdzie samochodowym. Na całe szczęście do Muzeum Egipskiego nie było daleko.
- Chodźcie do środka, póki nie przyjechały jeszcze autobusy z turystami. - powiedziałam słabo, nie dając po sobie poznać, że po szaleńczej jeździe źle się czuję. Niestety, wewnątrz, mimo porannej godziny, było już tłoczno i duszno. Kowalski rozglądał się z podziwem, bo wokół znajdowało się tysiące zabytków. Ja zastanawiałam się od czego zacząć zwiedzanie. W końcu uznałam, że najlepiej będzie iść do sali na wprost, gdzie znajdowały się najstarsze zabytki Egiptu.
- Chodźcie! - zawołałam. - Zobaczymy Paletę Narmera.
- Czy ten Narmer był malarzem? - spytał Szeregowy.
- Paleta Narmera to kamienna tabliczka przedstawiająca pierwszego założyciela dynastii faraonów. - wytłumaczył Kowalski. - Narmer władał Górnym Egiptem, czyli doliną Nilu. Potem podbił Dolny Egipt, czyli deltę, i połączył oba kraje w jedno królestwo. Zbudował też stolicę, Memfis.
- A mnie ciekawi, czy mają tu mumie zwierząt. - odezwał się Skipper, którego Narmer, szczerze mówiąc, niewiele obchodził.
Po półgodzinie zwiedzania, wszyscy byli już trochę zmęczeni, a Szeregowy wlókł się za nami i wypatrywał tylko wolnej ławki. W odróżnieniu od niego, Kowalski mógłby tak szwendać się po muzeum nawet cały dzień, ale zrobiło mu się żal młodego i postanowił skrócić jego męczarnie.
- Mamo, może pójdziemy teraz na piętro, zobaczyć skarby Tutanchamona? - zaproponował.
- Tak! Chcę obejrzeć skarby Tutanchamona! - Szeregowy nagle cudownie odżył i zaczął podskakiwać jak piłeczka pingpongowa. Analizowałam coś w głowie przez chwilę.
- No dobrze. - zgodziłam się. - Ale najpierw jeszcze zabytki z Amarny. powiedziałam i zaprowadziłam pingwiny do sali numer osiem. W sali numer osiem zgromadzone były eksponaty pochodzące ze starożytnego Achetaton, miasta Echnatona i Nefertiti. Królewska para sportretowana była w trakcie zabawy ze swoimi córkami.
- Nefertiti... - szepnął zafascynowany Skipper i podszedł bliżej do płaskorzeźby. Kowalski wyjął z torby szkicownik i, niczym Howard Carter  w latach swojej wczesnej młodości, zaczął starannie kopiować amarneński relief.Trwało to niemal kwadrans zanim pingwinek skończył swoje arcydzieło. Kiedy jednak weszliśmy do sali na pierwszym piętrze, zapomnieliśmy o wszystkim, co widzieliśmy do tej pory. Wszystkie skarby zbladły przy tych, pochodzących z grobowca Tutanchamona. W gablotach znajdowały się setki bezcennych, przepięknych przedmiotów, które mówiły wiele o życiu starożytnych Egipcjan. Skipper i Rico nie mogli wprost oderwać oczu od kapiących złotem i drogimi kamieniami naszyjników, pierścionków, i mnóstwa innych ozdób. Usiadłam pod jedną z gablotek, czując, że zaczyna mi się robić słabo. Pingwiny odwróciły wzrok od pośmiertnej maski Tutanchamona i momentalnie znalazły się przy mnie.
- Co ci jest? Kate...? - odezwał się Kowalski.
- Nic, już w porządku, duszno mi. - odpowiedziałam jednym tchem. - To tylko zmiana klimatu i strefy czasowe. No i ta szalona jazda taksówką. - Skipper podał mi butelkę z wodą. - Chodźcie, bo muszę do toalety.
  • awatar Hanti: Kowalski to urodzony przewodnik :D.Upał i samochód to okropne połączenie :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›