Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 3 maja 2016

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
- Chłopcy! - zawołałam, wchodząc do domu. - Przyniosłam obiad! - dodałam, stawiając na stole torbę z logo KFC.
- A co jest do jedzenia? - spytał Skipper, zbiegając na dół.
- Nie chce mi się gotować, to pomyślałam, że kupię nam po hamburgerze. I frytki do tego. - pingwinek wyjął z torby swoją porcję i odwinął z papierka. Chwilę potem dołączyła do nas pozostała trójka.
- Mam wam coś ważnego do powiedzenia... - zaczęłam, kiedy wszystkie zjadały już z apetytem obiad. - Rano dzwoniła do mnie ciocia Jola. Załatwiła mi miejsce na tym obozie archeologicznym w Egipcie. - pingwiny popatrzyły po sobie. - Jutro rano lecimy wszyscy do Kairu.
- Hurra! - krzyknął głośno Szeregowy, który nigdy nie przepuszczał żadnej okazji, żeby nie iść do szkoły.
- Zaraz po jedzeniu powinniście zacząć się pakować. Ja mam jeszcze jedną rzecz do zrobienia, ale p
otem przyjdę wam pomóc przy pakowaniu.
Wyjęłam z szuflady nożyczki. Stojąc przed lustrem w łazience zebrałam włosy w kucyk, który potem obcięłam. potrząsnęłam głową, patrząc na powstałą w ten sposób krótką fryzurkę i jeszcze gdzieniegdzie podcięłam włosy, wyrównując to co było nierówne. Pojedyncze osmyki spadały na podłogę, a obcięte włosy zawinęłam w gazetę i wyrzuciłam do kubła.
- Jak wam idzie chłopcy? - spytałam, wchodząc do pokoju Skippera. Kowalski podniósł głowę znad torby.
- Co zrobiłaś z włosami? - wypalił Szeregowy.
- Ścięłam. - odpowiedziałam. - Nie podoba wam się?
- Wyglądasz... inaczej. - zaryzykował Skipper.
- Ale bardzo ładnie. - dodał odważnie Kowalski.
- Radzicie sobie? - upewniłam się. - Co spakowaliście?
- Pelerynki przeciwdeszczowe, ja bluzę z polaru, Szeregowy jednorożca, Szef dziennik podróżnika. - wyliczył jednym tchem Kowalski.
- to proszę dołożyć jeszcze apteczkę i środki opatrunkowe, wodoszczelne woreczki, mydło, papier toaletowy, chusteczki higieniczne, ręczniki, lornetkę i na wszelki wypadek śpiwory. - powiedziałam. Pingwiny patrzyły na mnie z niekłamanym podziwem. Chwilę potem rzuciły się do pokoi po potrzebne rzeczy. Skipper dołożył jeszcze mapę Egiptu. Wróciłam na dół i obrzuciła krytycznym wzrokiem mój bagaż. Czyżbym o czymś zapomniała? No tak, krem z filtrem! Wrzuciłam do torby tubkę kremu i poszłam do kuchni, gdzie zrobiłam sobie herbaty i usiadłam przy stole z książką o piramidach. Do pomieszczenia zajrzał Kowalski.
- Hej... - odezwał się, podbierając mi z talerzyka rogalik. - Możemy porozmawiać? - poprosił.
- Tak, pewnie. - odpowiedziałam. - O co chodzi?
- Potrzebna mi zgoda na badania nad tym moim pierwiastkiem, a że licząc w latach ludzkich jestem niepełnoletni, to muszę mieć podpis opiekuna. Mogłabyś...? - poprosił, podsuwając mi kartkę.
- Jasne. - przebiegłam wzrokiem tekst. - Daj długopis. - wyciągnęłam dłoń i chwilę potem oddałam mu podpisaną zgodę. Kowalski uśmiechnął się i pocałował mnie w policzek.
- Robicie coś ważnego? - spytał Skipper, zaglądając do nas.
- Nie, chodź. - odpowiedziałam. Pingwinek przydreptał do mnie i wlazł mi na kolana. - Też chcesz porozmawiać?
- Właściwie to... - Skipper wyciągnął skrzydło po rogalika. - Możemy? - kiwnęłam głową. Pingwinek zerknął na Kowalskiego.
- To ja już sobie pójdę. - naukowiec wycofał się dyskretnie. - Jeszcze raz dziękuję. - dodał. Skipper przytulił się do mnie mocno. Odwzajemniłam uścisk.
- Bardzo cię kocham, wiesz? - zagadnął cichutko.
- Ja ciebie też. - odpowiedziałam z uśmiechem. Rzadko słyszałam od niego takie rzeczy. - Cieszysz się na wyjazd?
- Tak. - pingwinek spojrzał na mnie. - Będę ci pomagał na warsztatach. - obiecał. - Mogę dzisiaj z tobą spać? - pokiwałam głową.
- Przypomnij Kowalskiemu, żeby wziął kocyk. - powiedziałam. - Nie chcemy na miejscu szlochów i napadów histerii. - dobrze pamiętałam co się działo kiedyś, kiedy kocyk pingwinka został w domu.
- Bądź pewna, że przypomnę. - roześmiał się Skipper. - A... Mógłbym liczyć na podwyżkę kieszonkowego?
- Pomyślę nad tym. - obiecałam. - Leć już.
  • awatar Hanti: Taki obiad z KFC mogłabym jeść codziennie :D. Mam nadzieje, że dokładnie opiszesz te warsztaty bo zapowiadają się bardzo ciekawie :D.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: O kurczę! Ciekawa jestem jak tam będzie :D.
  • awatar frytki z majonezem.: Oj, cwany Skipper :p Zjadłabym frytki...z majonezem oczywiście :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›