Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 28 maja 2016

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Autobus stanął na parkingu i wysypała się z niego grupa młodzieży wraz z opiekunami.
- Będziecie mieć teraz godzinkę czasu wolnego. - powiedział pan Frankowski. - Jak podróż? W porządku?
- Tak. - odpowiedziałam. - Gdzie mamy cię potem szukać?
- Będę tu w kawiarni, z innymi opiekunami. W razie coś dzwoń. - kiwnęłam głową i razem z Violettą i Gosią pomaszerowałyśmy wąską ścieżką. Kowalski dyskretnie rozglądał się za ubikacją. Nie poszedł na postoju i teraz już musiał.
- Idziemy na lody? - odezwała się Violetta, pokazując otwartą lodziarnię. Gosia przytaknęła.
- Chcę truskawkowego. - zdecydował Szeregowy i to przeważyło szalę. Chwilę potem szliśmy przez Zaporę Solińską liżąc lody. Skipper zatrzymał się przy jednym ze stoisk i chwilę potem niósł w skrzydle torebkę z drewnianą figurką. Gosia kupiła dwie przypinki, które od razu przypięła do paska torby, ja chowałam do plecaka kolczyki w kształcie pajączków. Violetta wybierała breloczek kawałek dalej. Kowalski wodził wzrokiem po breloczkach ze znakami zodiaku. Chciał kupić takie dla siebie i Leny, ale nie pamiętał znaku zodiaku dziewczyny.
- Ryby. - przypomniałam. Pingwinek uśmiechnął się, zdjął z wieszaczka dwa breloczki i pobiegł do kasy. Violetta kupiła jeszcze małą, różową owieczkę i skierowaliśmy się z powrotem do miejsca, gdzie mieliśmy się spotkać z opiekunami, po drodze zjadając kolejną porcję lodów. Zastanawiałam się nad koszulką, którą można było kupić na jednym ze stoisk, ale uznałam, że w razie coś wrócę tu jutro. Opiekunowie już na nas czekali.
- Punktualnie. - powiedział pan Frankowski, zerkając na zegarek. - Pamiątki pokupione? Zaraz jedziemy na obiad.
- Proszę pana... - odezwał się Kowalski. - Jest toaleta w tej kawiarni? - nauczyciel pokręcił głową przecząco.
- Tutaj nie ma, ale będzie w restauracji, tam gdzie zjemy obiad.
- Na pewno? - spytał pingwinek, woląc się upewnić. Pan Janusz skinął głową. Kowalski uśmiechnął się i dołączył do nas.
Obiad mieliśmy jeść w małej restauracyjce w Polańczyku. Pingwiny rozglądały się wokół z rosnącym zaciekawieniem. Siadłam przy stoliku razem ze swoją grupą. Kowalski szepnął mi na ucho, że idzie szukać łazienki i odszedł od stolika, a chwilę potem to samo zrobiła Violetta. Na obiad dostaliśmy naleśniki z mięsem i sałatkę z groszkiem. Do tego kompot owocowy. Pingwiny z apetytem zabrały się za jedzenie.
- Myślicie, że teraz pojedziemy na jachty? - spytała Gosia. - Nie mogę się już doczekać rejsu.
- Szczerze powiem, ze ja też. - odezwał się Tomek. Kasia dotknęła zaczerwienionego policzka i westchnęła.
- Chyba muszę kupić sobie krem z filtrem. - powiedziała. - Jutro będę cała czerwona.
- Ale wiesz... Świat nie musi wiedzieć o wszystkich twoich problemach. - powiedział Tomek. - Nikogo to nie interesuje.
- Nie przejmuj się. - odpowiedziałam. - Ja zaraz po wyjściu na słońce jestem upstrzona piegami.
- Myślicie, że mogę wziąć dokładkę? - spytał Szeregowy.
- Możesz wziąć mojego naleśnika. - powiedziała Gosia.
- Szeregowy, nie wolno. - upomniałam pingwinka.
- Nie, nic się nie stało. - dodała zaraz kuzynka. - Nie lubię naleśników z mięsem. - powiedziała, przekładając swoją porcję na talerz Szeregowego. Pingwinek oblizał się i wbił widelec w naleśnik. Popatrzyłam z troską na kuzynkę.
- Nie będziesz głodna? - spytałam. - W plecaku mam kanapkę. Mogę ci dać. - Gosia pokiwała głową i wzięła ode mnie bułkę z serkiem z ziołami. Kowalski przeglądał program wycieczki, zjadając sałatkę.
- Tutaj piszą o poszukiwaniu skarbów. - powiedział. - Ktoś wie o jaki skarb chodzi? - zgodnie pokręciliśmy głowami przecząco. Pingwinek zsunął się z krzesła i podreptał do pana Frankowskiego. chwilę z nim rozmawiał, potem wrócił do nas z niezbyt szczęśliwą miną.
- Co powiedział wujek? - spytałam, dopijając kompot.
- Powiedział, że to ma być forma niespodzianki i odmówił zeznań. - Kowalski opadł na krzesło. - A do jutra jest jeszcze tak daleko. - jęknął.
- Nie narzekaj. - odpowiedziałam. - Pewna jestem, że dzisiaj też będzie mnóstwo atrakcji.
  • awatar Puchaty Dziobak: Świetny rozdział C:
  • awatar (NIE)Przyjaciółki: Fajna wycieczka :) Ja jeszcze nigdy nie byłam na jachtach, ale mam za sobą kierowanie statkiem.
  • awatar Widmo Anioła: Bardzo mi się podoba :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›