Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 20 maja 2016

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Wczoraj byłam z klasa na wycieczce w muzeum, która to miała być uzupełnieniem lekcji historii o pierwszej wojnie światowej. W muzeum właściwie tylko mi się podobało. Całą reszta snuła się po kątach, w ogóle nie słuchała przewodnika i jeszcze pan się musiał za nich wstydzić, bo to żadnej wiedzy historycznej nie posiada, żadnej. Prawdę mówiąc ja też nie, bo to jest przedmiot, który nigdy mi do łba nie wejdzie, ale mniejsza. Czytajcie dalej. Mieliśmy potem mieć czas wolny, wychodzimy z muzeum i każdy się rozszedł w swoją stronę, bo dostali od rodziców zgody na pozostanie w mieście. Do domu z panem miałam wracać tylko ja i taki kolega. Pan wychodzi z muzeum, rozgląda się taki zdziwiony i pyta się gdzie są wszyscy. Kolega mówi, ze poszli. Pan zaczął krzyczeć, pyta się gdzie poszli i kto im pozwolił. Oni wszyscy uznali, że skoro zajęcia w muzeum się już skończyły, to mogą sobie iść. Dostaliśmy opieprz (ja i kolega) i spod muzeum pomaszerowaliśmy prosto na przystanek autobusowy i dla nas żadnego czasu wolnego nie było. W poniedziałek ich pan pomorduje, ręczę za to. Krótko mówiąc wycieczka do dupy, ale dzisiaj stwierdziłam, że dlaczego mam nie mieć nic z życia i (za matczynym pozwoleniem) wybyłam na wagary.
12950377_258335907850688_1561007765_n.jpg

Czytaj; ze Skipperem do lekarza. Nic się nie stało, nie. Tylko na wizytę kontrolną. Trzeba było sprawdzić, czy z nogą w porządku, ale na szczęście tak. Z tym, że wciąż obowiązuje stara reguła, mówiąca, że do wakacji zero sportu i czynności, mogących uszkodzić staw. Poszłam do Empiku z zamiarem kupienia sobie pierwszej części "Zmierzchu", ale powieści ilustrowanej, bo czytałam opinie i zachęcająco to wszystko wyglądało. Ale przeczytałam kawałek i stwierdziłam... nie. Nie przemawia to do mnie jakoś. Zamiast tego kupiłam "Szklany miecz", bo musiałam go mieć odkąd wyszedł.
I wreszcie było mnie stać. W Empiku spędziłam pół godziny, bo się jeszcze zastanawiałam jaką chcę książkę, a to przeglądałam "Piątą falę", a o znowu wracałam przeglądać "Zmierzch", a to szłam do "Porwanej pieśniarki", ale w końcu trzeba było się zdecydować, nie? Oprócz tego kupiłam jeszcze bransoletki w Pepco, takie fajne za pięć złotych. Pierwszy raz w życiu jadłam też kebab. Wiem, że piątek! Zorientowałam się, jak już zjadłam połowę porcji. Powiem, że całkiem, całkiem, smakowało mi.
  • awatar Hanti: Jeśli im się nie podobało to mogli nie przychodzić. Powinni dostać porządny ochrzan. Dopiero teraz dowiedziałam się że jest taka książka jak 5 fala:D Musze ją koniecznie przeczytać bo film mnie zachęcił :)
  • awatar frytki z majonezem.: No to cudowna wycieczka, nie ma co... :p No łupy książkowe zacne!
  • awatar Kate - Writes: @Hanti: Ja z kolei nie oglądałam filmu, ale słyszałam, że był świetny.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›