Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 19 marca 2016

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Zawsze przed świętami zbieram Pingwiny, zrzucamy się po ile kto ma pieniędzy i idziemy na duże zakupy, z których wracamy z pustymi portfelami, ale z satysfakcją, że nabyliśmy to co chcieliśmy mieć od dawna, i z uśmiechami na dziobach (ustach). Tak było i dzisiaj, a Skippera spotkała miła niespodzianka, bo był pewien, że na zakupy z nami nie wyjdzie. Wiadomo, po centrum handlowym nie bardzo by mógł kuśtykać o kuli. Wszędzie ludzie i tak dalej, a przed świętami zwłaszcza. Tymczasem, kiedy stał biedny w drzwiach pokoju i patrzył jak się ubieram, po prostu wzięłam go na ręce i posadziłam sobie na ramionach. Chodzić by z nami nie mógł, ale przecież ja go mogę nosić. Od razu się rozpromienił. Najpierw lecimy do saloniku prasowego. Po wydanie specjalne pisemka;
IMG_0806.JPG

I już jestem uszczęśliwiona. Wydania specjalne trafiają się raz na kilka miesięcy, ale warto na nie czekać, bo zawartość i dodatki znacznie przerastają te w magazynie, który wychodzi co miesiąc. W tym numerze akurat mamy dwudziestodwustronowy komiks, a do tego dodane pięć saszetek kart kolekcjonerskich. Karty są absolutnie różne. Zwykłe, błyszczące takim połyskiem jakby je ktoś polakierował, inne błyszczą jak ta taka srebrna folia. Mi trafiła się nawet jedna złota. Tu na zdjęciu akurat tego nie widać, ale to ta co leży na wierzchu. Potem przez bazarek prosto do centrum handlowego, a na bazarku Kowalski namawia mnie na zakup chustki muzycznej. Oczywiście ulegam.
IMG_0804.JPG

Kosmetyczka panda przyczepia się do nas później, w H&M. Od dawna chciałam ją mieć. Jest taka cudowna i w ogóle kawaii. I co najważniejsze przestronna, choć z zewnątrz na taką nie wygląda. Nie zajmuje dużo miejsca, ale pomieścić może wiele rzeczy. Już sprawdzałam. Szeregowy przymierza opaskę z zajęczymi uszami i muszę przyznać, że wygląda w niej przesłodko. Święta... stąd zajęcze uszy. Kierujemy się do Smyka, bo młody koniecznie musi obejrzeć jednorożce (w tym momencie Skipper przewraca oczami). A dzisiaj w Smyku nawet ja znalazłam coś dla siebie.
IMG_0810.JPG

Kupiłam sobie piżamkę. Chłopięcą w dodatku. Jestem szczęśliwa. Przymierzałam jeszcze taką super sukienkę w rybki na wiosnę, ale jej już nie kupiłam, bo chłopcy mieli dość wyczekiwania przed przymierzalnią. Szeregowy zachwyca się dziewczęcymi ubraniami. Dlaczego? Bo są na nich Kucyki Pony. Co on w tym widzi ja się pytam. Nawet jak dla mnie te konie są przesłodzone. Skipper zaczyna się wiercić i podejrzewam, że mu niewygodnie. Cóż, nic na to nie poradzę. Parę minut później dowiaduje się, że Kowalski musi pójśc do ubikacji, więc skręcamy do kibelka, gdzie okazuje się, że właściwie wszyscy musimy pójść za potrzebą. Po skorzystaniu z toalety idziemy do Matrasa, skąd wychodzimy z książkami.
IMG_0815.JPG

Powoli nadrabiam książkowe zaległości, a "Zwierzoduchów" i tak jestem jeden tom do tyłu, bo dowiedziałam się, że wyszedł już piąty, a ja ledwie kupiłam czwarty. "Tajemnica nawiedzonego lasu" to kontynuacja "Tajemnicy diabelskiego kręgu". Kojarzycie tytuł albo autorkę? Kowalski próbował mnie namówić, żebym mu kupiła drugi tom "Stowarzyszenia Wędrujących Dżinsów", ale niestety nic z tego. Obiecałam mu, ze następnym razem, ale minkę i tak miał nieszczególną przy odkładaniu książki na półkę. Aż mi samej się smutno zrobiło, ale co poradzę? Musimy przecież jeszcze kupić coś na obiad. Rajd po sklepach kończymy na Empiku. Tam jak zwykle mangi. Piąty tomik "Strażnika domu Momochi" i light novel "Prize".
IMG_0797.JPG

"Prize" jeszcze nie odpakowana z folijki. W Empiku mamy parę przygód. Najpierw zorientowałam się, że Skipper usnął. Hm... w sumie to się nie dziwiłam. Zakupy z jego podwładnymi potrafią wykończyć. Potem mieliśmy mały zwał przy kasie (tu historia prawdziwa). Płacę i nagle okazuje się, że brakuje mi dziesięciu złotych. Zastanawiam się z którego zrezygnować. Olśnienie! Rzucam do sprzedawczyni "Proszę chwilę zaczekać." i lecę do mamy po dychę. Potem zastanawiałam się gdzie zaprzepaściłam swoją, bo mogłabym przysiąc, że w portfelu miałam czterdzieści. Pewnie wydałam na coś innego. W wersji fikcyjnej dychą ratuje mnie Kowalski. Potem wychodzimy z centrum handlowego, a będąc w mieście stwierdzam, że nie chce mi się gotować obiadu więc idziemy na pizzę.
  • awatar frytki z majonezem.: O rany, tyle cudowności! :D Ta kosmetyczka jest taka awwww, chyba muszę się wybrać po własny egzemplarz. A motyw z piżamki - dokładnie taki sam mam na zeszycie ;) I widzę że nie tylko ja kupuję chłopięce ciuchy. Tzn męskie, bo w małe się nie mieszczę :p Najbardziej lubię męskie koszulki.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Ojojojoj z nów tyyyle różności :D. Skąd Ty na to wszystko bierzesz kasę? :D. A tak na marginesie, to wydaje mi się, że dogadałabyś się z moją panią od polaka :D. Uwielbia Pingwiny z Madagaskaru xD.
  • awatar SugarFirefly: Zakupy :3 Też mam Strażnika, ten tom :) Właśnie przed chwilę skończyłam czytać. Jak zawsze podoba mi się zły charakter mrrr XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›