Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 22 grudnia 2016

Liczba wpisów: 2

abc.atlant
 
pizap.com14824107739331.jpg

Data urodzenia: 14 września Wiek: kilka miesięcy do 17-stki Płeć: mężczyzna Orientacja: heteroseksualny Stan cywilny: wolny Wzrost: 170 cm Waga: w dolnej granicy normy Kolor oczu: złoty Kolor włosów: jasny brąz Sylwetka: drobna, szczupła, ale umięśniona Znaki szczególne: blizna na ramieniu, kilka mniejszych na dłoniach

- gracz » kinoman » książkoholik » miłośnik komiksów
- introwertyk
- (próbuje)zabija(ć) kretynów siłą woli
- lubi nabijać się z ludzi w centrum handlowym
- zna się trochę na samochodach
- kiedyś chciał grać w baseball
- lubi jeść na mieście i jedzenie na wynos
- uczulony na orzechy
- miłośnik zwierząt, ale ma wstręt do większości owadów i robactwa
- uwielbia skakać w kałużach
- nigdy się nie całował, ani nie był w żadnym związku
- trampki są fajne, bluzy z kapturem też, czasami ubiera obcisłe dżinsy, z czego nabija się siostra
pizap.com14824108224531.jpg

Płeć: kobieta Wiek: szesnaście lat Orientacja; heteroseksualna Data urodzenia; 9 sierpnia Zodiak: lew Kolor włosów; czarny Kolor oczu; zielony Wzrost; metr siedemdziesiąt Waga; pięćdziesiąt cztery kilogramów Sylwetka; szczupła Cera; blada Piercing; w uszach Blizny; oczywiście tylko po szczepionce

- Ma specyficzne poczucie humoru, co wiąże się z wieloma sarkastycznymi tekstami, dziwnym żartami i sposobami mordu. Ogólnie sprawia wrażenie wesołej lub przynajmniej niesmutnej, choć jest całkowicie inaczej. Stara się trzymać pozytywnego myślenia, ale nie zawsze jej to wychodzi.
- Na początku jest sceptycznie nastawiona do poświęcania się w celu ratowania świata, mało interesuje ją życie innych ludzi. Uważa, że nie ma sensu tracić czasu dla tych, dla których praktycznie nie istniała. Jednakże, z czasem zaczyna ona lubić tych, z którymi ma współpracować.
- Uważa, że zawsze i we wszystkim musi być idealna i taka stara się być.
- Jest zazdrosna o ulubioną nauczycielkę i uważa, że inni nie mają do niej prawa.
- Miewa pewne ataki. Lęku lub szału. Ciężko stwierdzić, kiedy pojawią się jakie i jak silne będą. Dziewczynę ciężko jest uspokoić. Zawsze wymaga to dłużej chwili i na pewno nie można spuścić jej wtedy z oczu. Może być bardzo niebezpieczna, dla siebie i innych.
- Nikomu się do tego nie przyznaje, ale była w poprawczaku. Ma przyznanego kuratora.
pizap.com14824107200291.jpg

Data urodzenia; 12 czerwca Wiek; 16 lat Orientacja; Heteroseksualna Płeć; Kobieta Kolor włosów; Kasztanowe Kolor oczu; Brązowe Wzrost; 173cm Waga; Idealna Piercing; kolczyk w nosie Znaki szczególne; piegi

- Jej pierwszym wspomnieniem jest pogrzeb jej matki, a dokładniej grób obłożony białymi liliami.
- Wychował ją ojciec, z którym jest naprawdę blisko. Chciał, aby niczego jej nie brakowało i to on zapisał ją na lekcje gdy na fortepianie. Dziś swoim talentem dorabia sobie do kieszonkowego.
- Uwielbia bez (lilak), szczególnie ten fioletowy.
- Bardzo kocha swojego psa, czyta mu, opowiada o swoim dniu, a ostatecznie zwierza się.
- Boi się ciemności. Ma tą fobię odkąd pamięta i wydawałoby się, że w tym wieku powinna już sobie z nią poradzić. Mimo to Karina nie zasypia bez światła.
- Jest marzycielką mocno wierzącą we własne przekonania. Jeśli coś jest dla niej słuszne, to będzie tego bronić nawet za cenę własnego życia. Nie potrafi przejść koło cierpienia obojętnie, a mimo to uznaje się ją za raczej konkretną i pewną siebie osobę.
  • awatar Onlyblack: Dominika jest śliczna :)
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Po wyglądzie w życiu bym nie pomyślała, że Dominika mogłaby być kiedykolwiek w poprawczaku... No ale jak to się mówi, nie oceniaj książki po okładce :P. Natomiast Igor mnie rozwalił :P. Nie obraź się, ale jest taki troszkę "pedałkowaty" :P.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

abc.atlant
 
Kate z rozmarzeniem wpatrywała się w panią Irenę, wykładającą nowy temat. Poprzedniego dnia kobieta znowu poruszyła temat przeprowadzki do niej i Kate zaczynała się nad tym poważnie zastanawiać. W świetle prawa przestała być sierota trzy dni temu, więc normalną koleją rzeczy było to, że chciałaby ze swoją mamą mieszkać. Co z tego, że przybraną? Dziewczyna uwielbiała nauczycielkę, a teraz także zaczynała darzyć ją miłością. Jak matkę. A to wszystko było takie skomplikowane. Kate westchnęła i zaraz poczuła szturchnięcie od siedzącej obok Anniki.
- Kate... - dziewczyna podniosła głowę. Pani Irena na nią patrzyła. - Nie śpimy na lekcji Katie. - powiedziała nauczycielka. Powinnam cię teraz przepytać z tego, o czym mówimy, ale jeszcze dzisiaj ci daruję. Skup się, dobrze? - dziewczyna kiwnęła głową. Naprawdę starała się skupić na niciach DNA i translacji, ale świadomość tego, że przy tablicy nie stoi taka zwykła nauczycielka, tylko jej mama bardzo dziewczynę rozpraszał i nie przestawała o tym myśleć. Wreszcie wybrzmiał dzwonek na przerwę i dziewczyna podniosła torbę z podłogi.
- Gratuluję pani. - odezwała się Wiktoria, podchodząc do biurka nauczycielki. - Nie sądziłam, że to właśnie pani zaadoptuje Kate. - pani Irena spojrzała na nią ze zdziwieniem.
- Kate nam mówiła. - dodała Annika. - Strasznie się cieszy.
- Gratulacje pani profesor! - zawołał Igor, wychodząc z klasy. Pani Irena przeniosła wzrok na przybraną córkę.
- Katie, czego ja się tu dowiaduję. - odezwała się. Dziewczyna posłała przybranej mamie uśmiech i zarzuciwszy torbę na ramię, wyszła z klasy, kierując się do łazienki. Nie zauważyła, że cały czas obserwuje ją Dominika Wyszyńska - koleżanka z klasy.
Kate z westchnieniem wyszła z kabiny i włożyła dłonie pod kran. Dominika obrzuciła ją pogardliwym spojrzeniem.
- Jesteś z siebie zadowolona? - spytała.
- O co ci znowu chodzi? - odpowiedziała pytaniem Kate.
- Pani Irena jest moja. - rzuciła Dominika.
- Nie jest twoją własnością. - Kate wytarła ręce i wyjęła z torby szczotkę do włosów. - A ty nie jesteś ode mnie lepsza.
- Jestem od ciebie lepsza. - w dłoni zazdrosnej dziewczyny błysnęło ostrze scyzoryka. - Masz zostawić panią Irenę w spokoju i trzymać się od niej z daleka. - Dominika w jednej chwili przyciągnęła Kate do siebie i przyłożyła jej scyzoryk do gardła. Szczotka ze stukotem upadła na podłogę.
- nie ty wygrywasz konkursy biologiczne, nie ty znasz odpowiedź na każde pytanie z genetyki, ty się nawet słowem na lekcjach nie odzywasz. - serce Kate biło mocno, kiedy czuła ostrze scyzoryka na gardle.
- Kate, jesteś tu? - w następnej chwili usłyszała głos Kariny i koleżanka weszła do łazienki wraz z Anniką. Obie momentalnie skamieniały, a Annika rzuciła się w stronę Kate.
- Nie podchodź, bo poderżnę jej gardło! - wrzasnęła Dominika.
- I tak to zrobisz. - powiedziała Kate.
- Nie masz do niej prawa. - wysyczała Dominika.
- Mam wszelkie prawa. - odparła jeszcze Kate, zanim poczuła jak ostrze scyzoryka rozcina delikatną skórę na szyi, tkanki i naczynia krwionośne. Annika wrzasnęła, a Karina wypadła na korytarz z krzykiem. Kate opadła na kolana, przykładając dłoń do szyi. nie mogła oddychać, na jej ubranie i na podłogę leciała krew. Za drzwiami łazienki słychać było Karinę, która tłumaczyła coś nerwowo pani Irenie.
- Kate? - nauczycielka zajrzała do łazienki. - Mój boże, Kate! - Annika nie mogła ruszyć się z miejsca, kiedy pani Irena przykładała do szyi Kate naręcze ręczników papierowych i sadzała ją pod ścianą.
- słyszysz mnie? Patrz na mnie. Patrz tutaj, na mnie. - nauczycielka usiłowała uspokoić krztusząca się dziewczynę. - Wiesz jak się nazywasz?
- Katarzyna... Jarocka... - Kate rozkaszlała się, z ust popłynęła jej strużka krwi, a głowa opadła na bok. Pani Irena wreszcie wyszarpnęła telefon z torebki i wybrała numer pogotowia. Wydawało jej się, że minęła wieczność zanim po drugiej stronie ktoś się odezwał.
- Liceum przy Okopowej, dziewczyna z podciętym gardłem, potrzebna karetka! - wyrzuciła z siebie jednym tchem.