Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 21 grudnia 2016

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Skipper rozglądał się po szkole idąc przez korytarz za rękę z Kate. Przed drzwiami sekretariatu przystanął niezdecydowany. Naprawdę chciał chodzić do szkoły wojskowej, ale bał się, że całego semestru nie da rady nadrobić.
- I co? - spytała Kate. - Wchodzimy? - pingwinek odważnie kiwnął głową. W sekretariacie siedziała młoda kobieta, wyglądająca naprawdę sympatycznie.
- Dzień dobry. - odezwała się Kate. - Chcieliśmy składać papiery do klasy mundurowej.
- W tej sprawie do pani dyrektor. - odpowiedziała kobieta. - To obok.
- Dziękujemy. - dziewczyna skinęła głową i oboje ze Skipperem znowu znaleźli się na korytarzu.
- Czekaj, ja nie chcę. - odezwał się Skipper, kiedy Kate położyła dłoń na klamce. Dziewczyna odwróciła się od drzwi.
- Czemu, co się stało? - spytała. Pingwinek pokręcił głową.
- Wracajmy do domu, nie chcę. - powtórzył.
- Ale jeszcze wczoraj tak mnie o to prosiłeś. - dziewczyna przykucnęła przy nim. - Co się dzieje? - Skipper zacisnął trzęsące się skrzydła w pięści. Po policzkach poleciały mu łzy. Kate mocno przytuliła go do siebie.
- Nie chcesz chodzić do mundurówki? - spytała.
- Chcę, ale... Boję się... - wykrztusił pingwinek pomiędzy napadami szlochu. Kate wytarła mu łzy i jeszcze raz przytuliła, szepcząc kojące słówka.
- Będzie dobrze. - powiedziała w końcu. Skipper jeszcze chwilę tulił się do niej, ale krótki atak szlochu na szczęście mijał. Tylko rumieniec na policzkach zdradzał, ze przed chwilą płakał. Pingwinek odwrócił wzrok.
- Chodźmy. - powiedział, ciągnąc dziewczynę za sobą, do pokoju dyrektorki. Kate uśmiechnęła się i zajrzała do środka.
- Dzień dobry. - odezwała się. - Mogę wejść?
- Tak, proszę. - odpowiedziała siedząca za biurkiem kobieta. Byłą młoda i Kate przez chwilę dziwiła się, że tak młoda kobieta zajmuje stanowisko dyrektorki.
- Skipper chciałby chodzić do klasy mundurowej. - powiedziała dziewczyna i zachęcona przez kobietę, usiadła.
- Za dwa tygodnie wystawiamy proponowane oceny na semestr. - powiedziała dyrektorka, przeglądając papiery. - Czeka cię sporo pracy przez ten czas. Dasz radę nadrobić zaległości? - pingwinek pokiwał głową. - Dobrze. - pani dyrektor przybiła kilka pieczątek i podsunęła Kate kartkę papieru. - To jest lista podręczników, a to namiary do sklepu mundurowego. Szyją nawet na poczekaniu, więc nie będzie z tym problemu. No to witamy w mundurówce. - kobieta wyciągnęła do Skippera dłoń, którą pingwinek nieśmiało uścisnął.
- Szykują się większe zakupy. - stwierdziła Kate, przeglądając listę podręczników. - Gdzie najpierw?
- Po mundur. - odpowiedział pingwinek, podskakując radośnie.
- Nie ma sprawy. - dziewczyna odpowiedziała uśmiechem. Sklep mundurowy był blisko, bo tylko dwie przecznice dalej i chwilę otem Kate wyliczała przed krawcową elementy składające się na mundur wojskowy.
- ...czarna koszulka na krótki rękaw, spodnie moro na szelki, kurtka moro z mosiężnymi guzikami. - skończyła dziewczyna, a krawcowa popatrzyła na Skippera z zakłopotaniem. Wreszcie udało jej się wyrwać z zamyślenia i przyniosła z zaplecza taboret.
- Stań sobie tutaj kochanie. - poprosiła. Skipper skrzywił się, słysząc znienawidzone słowo, ale nie odezwał się, tylko pokornie dał się zmierzyć.
Mundur był gotowy godzinę później. Przez ten czas Kate zdążyła kupić ze Skipperem podręczniki i zabrać pingwinka do kawiarni na deser ryżowy. Teraz Skipper stał przed ogromnym lustrem w przymierzalni, oglądając mundur ze wszystkich stron. Dobrze leżał, nie był ani za ciasny, ani za luźny, szelki nie uwierały, no i chwaliło się krawcowej, że nie zechciała wyciąć w spodniach dziury na ogonek, na co inni pewnie by wpadli, a co było absolutnie niedopuszczalne. Kate zajrzała do przymierzalni, odsuwając różową zasłonkę.
- I jak? - spytała. Pingwinek odwrócił się do niej, rozkładając skrzydełka. - Dobrze leży. - stwierdziła dziewczyna - Nigdzie cię nie ciśnie? - Skipper pokręcił głową. - To ja idę płacić, a ty możesz się jeszcze sobą pozachwycać. - Skipper spojrzał w lustro, uśmiechając się delikatnie.
  • awatar Hanti: Skipperowi będzie bardzo ciężko nadrobić zaległości :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›