Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 15 grudnia 2016

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Co tam u was? Pewnie zapierdziel, tak jak i u mnie. Od paru dni na nic czasu, do konkursu z biologii materiał sam się nie przeczyta, na sprawdziany też nikt się za mnie nie nauczy, dodatkowo biorę udział w większym projekcie, nad którym też trzeba trochę posiedzieć. Całę szczęście, że niedługo święta, będzie można trochę odsapnąć.

Nowe rozdziały opowiadania powoli się tworzą, niestety fanfiction lewituje sobie w strefie "bliżej nieokreślona przyszłość" i nie mam zielonego pojęcia kiedy się za niego wezmę. Znalazłam za to w internecie coś absolutnie niesamowitego, a mianowicie translator tolkienowski. Tłumaczy polskie zdania na Sindarin. Bardzo się przyda, zwłaszcza przy tej najnowszej części fanfica. Przydałoby się też zedytować pierwsze trzy, bo naprawdę wymagają poprawek, żeby cokolwiek robić z nimi dalej, ale to już po feriach i pod okiem polonistki. Jakiś miesiąc temu zaczęłam też pisać fanfiction "Piratów z Karaibów", ale po napisaniu dwóch stron idea upadła. Sama zastanawiam się dlaczego, bo i pomysł był i chęci. Może właśnie ego czasu zabrakło. W planach było też opowiadanie fantastyczno-historyczne osadzone w XVI-wiecznej Anglii, ale pisać nawet nie zaczęłam, po opowiadaniu została wykreowana główna postać. Zastanawiam się czasem czy ja sobie nie wzięłam za dużo na głowę...
Z tychże tych względów jestem zmuszona przenieść na czas nieokreślony one-shot z Legolasem i Katrin, za który co prawda się zabrałam, ale nie napisałam go nawet w połowie.

A teraz pytanie mangowe. A raczej kilka pytań. Ostatnio zainteresowała mnie manga "Unbreakable Machine Doll" i zastanawiam się czy jej nie kupić, z tym, że recenzje w internecie ma wyjątkowo kiepskie, więc nie bardzo wiem co robić. Może ktoś czytał? To samo tyczy się "Demona Maiden Zakuro". Przeczytałam pierwszy tom i podobał mi się. Akurat trafia się okazja kupienia pierwszych czterech tomów razem za czterdzieści złotych i zastanawiam się czy wziąć czy nie. Nie jestem pewna czy kolejne też będą mi się podobać. I jeszcze "Chobits". Intryguje mnie i tytuł i treść, chociaż z Hobbitami nie ma nic wspólnego. To starsza manga, z końca XX wieku, ale kreskę ma ładną, w dodatku to taka fantastyczna obyczajówka, więc coś dla mnie. Jeśli kojarzycie któryś z tytułów, albo czytaliście/posiadacie to proszę, doradźcie mi w kwestii kupna któregokolwiek z tych tytułów.

A jeśli chodzi o mango to w domu czeka już na mnie zamówiona przez internet "Oblubienica Czarnoksiężnika". Nie mogę się doczekać jutra i tego, aż wreszcie dorwę "Oblubienicę..." w swoje łapki ^^
  • awatar SugarFirefly: "Chobits" jest nudną mangą i w sumie bez konkretnego sensu. Fakt, kreska piękna, ale wtykanie lolicich strojów do tej mangi (na fazie popularności stylu i w celu przyciągnięcia większej ilości czytelników) jak dla mnie nie nie zdziałało wiele. Nie ratuje to fabuły. Kiedyś zbierała tą mangę moja starsza siostra, ja też ją czytałam. Szybko się jej znudziła i sprzedała wszystkie tomy. Ja nie protestowałam;P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›