Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 5 listopada 2016

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Wczorajszy dzień był tak pokręcony, że nie miałam ani czasu, ani ochoty na pisanie jakiegokolwiek postu, a chciałam pisać następny rozdział "Serca Góry". Tak poza tym to zaczynam myśleć nad piątą częścią fanfiction "Władcy". Wiem jak ma się skończyć cała ta akcja z Czarnoksiężnikiem, ale kompletnie nie wiem jak zacząć. Pomijając już fakt, ze nie mam pojęcia, jak doprowadzić do umyślonego zakończenia. No nic, damy radę.

Przychodząc do konkretów; odkąd w internacie przeprowadziłam się do innego pokoju moja współlokatorka Natalia uczy mnie robić bransoletki z muliny. No, może nie od samego początku, ale od jakichś trzech tygodni, a przeprowadziłam się do nich miesiąc temu. Od tamtego czasu zrobiłam cztery bransoletki. Zaczynałam od splotu, który się nazywa jodełka i ta pierwsza nie wyszła zbyt prosta, ani gładka, ale nie można wszystkiego mieć od razu. Na zdjęciu tego nie widać, ale jej lewa strona jest strasznie poplątana.
IMG_1791.JPG

Przyczepiłam do niej zawieszkę w kształcie puzzla. Bo jakoś mi tak pasowała. a nad tą jodełką męczyłam się prawie tydzień. Potem przerzuciłam się na paski i te bransoletki szły o wiele szybciej, bo jedną potrafiłam zrobić w jeden dzień. Najpierw była ta niebiesko czarna, potem te dwie z fioletowym. Zieloną zrobiłam, żeby coś mi przypominało o Śródziemiu, zresztą nawet zawieszka jest trafiona, bo tam pisze "Does it fit?" co znaczy "Czy to tu pasuje?". Niebieska była pod wpływem "Piratów z Karaibów", a dwie fioletowe zrobiłam specjalnie do bluzki, która robi za tło na tych zdjęciach. Wygląda jak niebo w nocy. Fioletowy z kolei to kolor, który ma głęboką symbolikę o czym za chwilę, jedno do drugiego pasowało, więc wygląda to naprawdę świetnie. A jak do fioletowych się nosi jeszcze zieloną to już całkiem kompletny odlot i wszystko jest tak bardzo w klimatach Tolkienowskich.
IMG_1792.JPG

Gandalfowi najbardziej spodobała się ta fioletowa i ładnie mi z nią zapozował. I tu dochodzimy do symboliki fioletu. Ze wszystkich kolorów ten posiada najwięcej intuicji, niczym ametyst pełen jest ducha i myśli. Ci, którzy go wybrali,  niekiedy kryją się w cieniu niczym fiołki, w innym zaś czasie są szlachetni i władczy niczym książęta. Posiadają jednak niezwykle (zarówno dla siebie jak i dla innych) zalety. Ich wzrok kieruje się ku gwiazdom raczej niż ku ziemi. Z powodu swojej wrażliwości rzadko i z trudem ufają innym do końca. To także kolor magii i tajemnicy. Nic więc dziwnego, że fioletowy (w połączeniu ze srebrem) to kolor szat magów sindarińskich. I taką też szatę otrzymała Katrin. Jest przecież potomkinią czarodziei.
IMG_1805.JPG
  • awatar Hachie: Oo też kiedyś lubiłam te bransoletki z muliny! :)
  • awatar SugarFirefly: Ja za fioletowym nie przepadam, ale w sumie nieźle wygląda z czarnym i jego "magiczną" stronę widać, gdy pojawia się w strojach na Halloween. Bransoletki z muliny kiedyś robiłam, ale tylko te w paski, innych jakoś nie próbowałam się nauczyć XD
  • awatar (NIE)Przyjaciółki: Przyznam się bez bicia. Nigdy nie umiałam zrobić takiej bransoletki i podziwiam ludzi, którzy mają do tego cierpliwość.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›