Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 3 października 2016

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
U innych się to nazywa haul zakupowy i mnie też kusiło, żeby taki tytuł przywołać, ale jestem inna, więc mój blog też jest inny, a tym samym wpisy również są inne. Przez cały wrzesień uzbierało się trochę zakupów, a ponieważ kupowane było to wszystko na raty, stwierdziłam, że nie ma sensu pokazywać pojedynczo każdej jednej rzeczy i że poczekam aż trochę się tego uzbiera. No i się uzbierało. Zacznę od koszulek, których rzeczywiście trochę kupiłam, bo nagle we wszystkich sklepach zaczęły się wyprzedaże i było tyle fajnych rzeczy, że po prostu grzechem byłoby zmarnować taką okazję.
pizap.com14755168473181.jpg

Te dwie są z New Yorkera. Kiedy je kupowałam była jeszcze taka fajna w kaktusy, ale niestety nie było na mnie rozmiaru. Tylko XS, a i tak przymierzałam, usiłowałam siłą woli sprawić, żeby była większa, niestety nic z tego. A szkoda, bo naprawdę byłą fantastyczna i też bym ją kupiła, gdyby tylko był rozmiar.
pizap.com14755168922642.jpg

Te dwie dla odmiany są z Croppa. Ta w marsjanki zdążyła już zyskać miano mojej ulubionej jak dotąd koszulki i najchętniej chodziłabym w niej cały czas gdybym tylko mogła. Ta druga za to tak bardzo przywodzi mi na myśl Śródziemie ze swoją kolorystyką (bo chociaż przez ten efekt nie do końca widać, to to jest beż) i w ogóle ten napis, że po prostu musiałam ją wziąć. Chciałam jeszcze taką fajną z wilkiem, też klimaty Tolkienowskie ale nie dysponowałam niestety wystarczającą sumą pieniędzy.
pizap.com14755169289723.jpg

Sweterek z literami do złudzenia przypominającymi runy, czyli kolejna rzecz typowo Tolkienowska zakupiona również w Croppie. Kupując ten sweterek długo zastanawiałam się nad kupnem jego właśnie, a zakupieniem plecaka w uroczego pieska, ale w końcu wygrał sweterek, co było z góry przesądzone. W sumie nic straconego, bo plecak zamierzam nabyć jutro, zdążyłam trochę zaoszczędzić. A przy okazji kupowania tego sweterka w moje łapki trafiła też przecudna koszulka z pieskiem, której zdjęciem w tym momencie nie dysponuję.
pizap.com14755176664681.jpg

Teraz już mangi. W tym miesiącu trzy + najnowszy komiks KattLett od wydawnictwa Kotori. Wszystkie już przeczytałam i z tych trzech pokazanych na zdjęciu chyba najbardziej podobał mi się Strażnik domu Momochi. Z kolei w Szkolnym Życiu sprawy potoczył się naprawdę ciekawie, a w następnym tomie podobno mają się pojawić nowe postacie i już nie mogę się doczekać tego co się wydarzy dalej. Po prostu chcę wiedzieć i już. W jednotomówce od Waneko odrobinkę razi mnie tytuł. Uważam, że oryginalny - Hotarubi No Mori E - jest o wiele lepszy od przetłumaczonego, ale to jedyna wada tego tomiku.
pizap.com14755177450702.jpg

Artifical People Magenta, czyli najnowszy komiks od KattLett ma tylko jedną wadę, nie wiadomo kiedy możemy się spodziewać drugiego tomiku. A po tym jak zakończyła się historia w tomie pierwszym chcę jak najszybciej zobaczyć ciąg dalszy tej historii. Co do książek to we wrześniu kupiłam tylko dwie. "Żelaznego Króla" dorwałam na wyprzedaży w Matrasie za jedyne dwanaście złotych. Zauroczyła mnie tutaj urocza okładka, a także to, że historia traktuje głownie o elfach, więc nie mogłam nie kupić. Dopiero zaczynam ją czytać, a jak tylko skończę możecie spodziewać się recenzji. "Niebezpieczne kłamstwa" chciałam przeczytać już od jakiegoś czasu, bo zaciekawił mnie tutaj motyw ochrony świadków i bardzo chciałam wiedzieć o co chodzi. Za tą książkę zamierzam się zabrać zaraz po skończeniu "Żelaznego króla" i po jej przeczytaniu też będzie recenzja.

Na dzisiaj tyle z mojej strony. Kowalski miał wpaść na chwilę, ale o zajęciach na uczelni zamknął się w swoim pokoju i nawet na obiad nie przyszedł, więc za chwilę idę wyciągać z niego co się stało, bo to już zaczyna być podejrzane. A jutro zapraszam na kolejny rozdział Serca Góry czyli o dalszych losach poplątanych relacji Thorin - Katrin - Legolas.
  • awatar Yoasiczka: Żelazny Król - fajna książka
  • awatar SugarFirefly: Widziałam tą koszulkę w alieny i też mi się podobała, ale prędzej kupię taką z logo NASA :D Co do nazwy "haul zakupowy"- masakra! Brzmi tandetnie, więc brawo, że nie użyłaś tego w tytule. Strasznie wpienia mnie to określenie :P Pytałaś, czemu sprzedaję "Strażnika"? Nic do niej nie mam, historia jest fajna i pan lis sexy, ale nie przepadam za "tasiemcami", a ta manga niestety się na taką zapowiada :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›