Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 27 października 2016

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Kate - Writes: Jak już pewnie zdążyliście się zorientować (lub też nie, zależy kto czytał pamiętnik Kowalskiego) jestem z powrotem. Winna wam jestem przeprosiny znikając tak nagle i bez zapowiedzi, ani słowa wyjaśnienia. Coś się nagle posypało i no... nie wyglądało to za ciekawie. Miałam nadzieję, że wreszcie pojawił się ktoś kogo wreszcie będę mogła nazwać przyjacielem. A okazało się być zupełnie na odwrót. Nie dość, że zostałam zwyzywana to jeszcze wmawiano mi, że to ja się obraziłam, że to przeze mnie to wszystko. Poczucie winy było, pomimo to, że nie zrobiłam nic złego i intencje był dobre. Szczera rozmowa nie poskutkowała i myślę, że chyba dam sobie spokój, bo z tego już raczej nic nie będzie. Nie odczuwam jakoś żadnej specjalnej pustki, bo podejrzewałam, że tak będzie - ze znajomości, w której jedna osoba nie słucha tej drugiej i nie pozwala jej na kontakty z innymi ludźmi niewiele mogło być.

Doszłam także do wniosku, że nie warto porzucać własnych marzeń, własnych zainteresowań, własnej wizji świata dla kogoś takiego. Niech myślą sobie co chcą, a ja wciąż będę wierna swoim przekonaniom i marzeniom. Bo co byłby za świat bez odrobiny magii, bez marzeń... No właśnie. Przez te parę dni zrozumiałam też, że nie warto udawać kogoś innego niż się jest, bo nic to nie daje. Jeśli ktoś zechce mnie polubić to będzie mnie lubił bez względu na to co lubię a czego nie. Mniej więcej na tym polega przyjaźń. A jeśli nie przyjaźń to przynajmniej tolerancja.

Aczkolwiek są osoby, które wspierały jak mogły i mam nadzieję, że dalej wspierać będą. Tutaj na łamach bloga chciałam im teraz gorąco podziękować. Dziewczynom, z którymi mieszkam w pokoju w internacie, za to, że po prostu były, że dały się wyżalić i robiły wszystko żebym jak najszybciej doszła do siebie, choć może nawet nie zdawały sobie z tego sprawy. Po drugie kolega z klasy, tak o tobie mówię "Mariolko" za twój komentarz pod ostatnim wpisem, który ostatecznie przeważył szalę i sprawił, że teraz piszę te słowa. Wreszcie wszystkim Pingerowiczom, a w szczególności Hanti, za to, że po prostu są i ze mam świadomość, że z waszej strony nic podobnego mnie nie spotka. Dziękuję.

Radziliście mi iść przed siebie z podniesioną głową i dumnym krokiem. Więc idę. Przez te pięć dni dopisała również wena i chociaż wbrew sobie na początku się opierałam to jednak słowa układają się na papierze jak marzenie i myślę, że po długim weekendzie będziecie mogli przeczytać kolejne rozdziały opowiadania o Pingwinach. Tymczasem mam jeszcze w planie kilka one-shotów, no i skończyłam czytać "Niebezpieczne kłamstwa", więc jutro zapraszam na recenzję.
  • awatar Mariolka :D: Ciii :P
  • awatar Tęczowe marzenia ♥: Jestem w Ciebie dumna. Tak może dziwnie to zabrzmi ale niewiele osób ma odwagę "podnieść się" po niektórych wydarzeniach :v. Rozumiem Cię co do sytuacji z "przyjacielem" i wiem, że taka przyjaźń nie ma sensu. Tak jak opisałaś ważne jest to by tolerowali cię taką jaką jesteś. Możesz zadawać się z kim chcesz, robić to co chcesz i marzyć o czym tylko zechcesz! Pamiętaj ^^
  • awatar *Mordka*: Dobrze, że jest już ok :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›