Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 1 stycznia 2016

Liczba wpisów: 2

abc.atlant
 
Pan Frankowski wsunął Kowalskiemu w skrzydła kubek gorącej czekolady. Obok Szeregowy i Rico zjadali hot-dogi.
- Dziękuję. - pingwinek uśmiechnął się do nauczyciela i upił łyk czekolady. Niezła.
- Kowalski... - odezwał się nauczyciel. - Ciężko ci? - Kowalski spojrzał na pana Janusza, nie bardzo rozumiejąc. Pan Frankowski postawił pingwinka na masce samochodu. - Nie chcesz jechać na święta do mojej siostry. - stwierdził. - Ostatnie wasze spotkanie nie wyszło najlepiej. Będziesz się pewnie czuł nieswojo. Wiedz, ze jeśli będziesz chciał porozmawiać to możesz przyjść do mnie. Ja zawsze znajdę dla ciebie czas. - powiedział pan Frankowski.
- Wiem. Na początku pewnie będzie mi ciężko, ale... mam pana. - Kowalski uśmiechnął się promiennie. Wyszłam na parking prowadząc za sobą Skippera. Pingwinek wpatrywał się w chodnik, ciągle zawstydzony. Nie mógł patrzeć na podwładnych.
- Długo wam zeszło. - stwierdziła ciocia Jola. - Głodni?
- Ja tak. - odpowiedziałam. - Co dla mnie macie?
- Wziąłem ci hamburgera. - odpowiedział pan Janusz. - Skipper, chcesz coś do jedzenia? - pingwinek pokręcił głową.
- U cioci Krysi będziemy dopiero na kolację. - odezwałam się.
- Nie chcę. - odpowiedział Skipper, zaczynając szlochać. Chciał do domu. Nasza wigilijna przygoda dopiero się zaczęła, a on już zaliczył ogromną wpadkę. Wzięłam pingwinka na ręce i przytuliłam mocno.
- Coś się stało? - spytała ciocia Jola. Nie odpowiedziałam, a Skipper wcisnął mi dziób w szyję.
- Skipper... - odezwałam się, kiedy już siedzieliśmy z powrotem w samochodzie, a pingwinek skończył mi się żalić. - Przecież ty dalej jesteś wzorem do naśladowania. Nawet wzór popełnia błędy. Nikt nie jest idealny i każdemu zdarzają się wpadki. Kowalski też kiedyś nie zdążył do toalety.
- Kowalski to Kowalski. - uciął dyskusję Skipper.

- Jesteśmy na miejscu. - powiedział pan Frankowski, parkując przy niewielkim drewnianym domku. Kowalski z ciekawością wyjrzał przez okno i wysiadł z auta w ślad za panem Januszem.
- Jesteśmy! - zawołał nauczyciel, wchodząc do domu.
- Cześć wujku! - do korytarza wybiegł Gosia, a za nią pokazała się ciocia Krysia z wujkiem Romkiem.
- To ja nakrywam do stołu. - odezwała się ciocia. - Musicie być strasznie głodni. - Kowalski rozejrzał się po domu. Ściany były drewniane, właściwie cały dom był zbudowany z drewnianych bali. Kuchnia i salon były właściwie jednym pomieszczeniem, podzielone jedynie cienką ścianką działkową. Po prawej drzwi, najprawdopodobniej do łazienki, a na wprost drzwi do pokoju Gosi. Były otwarte i pingwinek dojrzał kilka plakatów typowych dla nastolatków i różową pościel na łożku.
- Zapraszam do stołu! - zawołała ciocia Krysia. - Kowalski... - pingwinek odwrócił się i dopiero zorientował się, że wszyscy już siedzą przy stole.
Na kolację, a właściwie późne drugie danie były kotlety z kapusta i pysznym sosem. Pingwiny zaczynały się rozkręcać i coraz śmielej rozmawiały, tylko Kowalski ciągle był odrobinę spięty.
- Czy ktoś chciałby dokładkę? - spytała ciocia Krysia.
- Ja chcę! - zawołał Skipper, podając cioci talerz.
- Ja też poproszę. - odezwał się Kowalski, robiąc to samo co Szef.
Pingwinek władował się do pana Frankowskiego na kolana i ziewnął. Zaczynał być zmęczony. Ciocia Krysia postawiła na stole talerz pełen ciasteczek i Kowalski nie mógł sobie odmówić słodyczy. Schrupał dwa ciasteczka, potem ułożył się wygodniej w ramionach nauczyciela. Był śpiący.
- Ktoś chyba powinien się już położyć. - powiedziała ciocia Jola, patrząc na pingwinka. - Ja też jestem zmęczona.
- To zaraz was jakoś rozlokujemy. Ty i Janusz będziecie spać w sypialni mojej i Romka, Kasia w pokoju z Gosią, a pingwinom zaraz pokaże pokoje. Chodźcie. - ciocia Krysia poprowadziła zwierzaki na piętro. - zazwyczaj wynajmujemy te pokoje turystom, ale teraz nie ma nikogo. Proszę. - ciocia otworzyła drzwi. Kowalski wszedł do środka i zaniemówił z zachwytu. w pokoju były dwa łóżka, a właściwie wnęki w ścianach, dwie szafki nocne i szafa. Pingwinek podszedł do okna.
- Podoba ci się? - spytała ciocia Krysia. - Będziecie tu spać ze Skipperem. Szeregowy i Rico po drugiej stronie korytarza. Przyniosę wam zaraz pościel. - Kowalski uśmiechnął się.
  • awatar Spider i coś tam: Skipper zapomnij już o tym co zrobiłeś nie tam gdzie trzeba. Stało się, no trudno ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

abc.atlant
 
Wczoraj był Sylwester i dostaliśmy specjalne pozwolenie na położenie się spać później. U nas Sylwester wyglądał ciut inaczej niż u innych. Zapewne większość gdzieś poszła poszaleć, potańczyć, a my siedzieliśmy w domu. Spędziliśmy ten wieczór w rodzinnym gronie. Szef przeleciał się do sklepu po chipsy i orzeszki, Kasia wyjęła z szafki zachomikowane ciastka. Oczywiście nie mogła trzymać ich na widoku wcześniej, bo szybko by zniknęły. Wiadomo chyba w czyich dziobach. Obejrzeliśmy film w telewizji, potem Szef się uparł na horror, ale Szeregowy zaczął płakać i Kasia skonfiskowała pilota. Poza tym na dużo nam pozwoliła. Mogliśmy się nawet napić szampana. Kapkę, ale zawsze. Nawet niezły, choć nie wiem, co ludzie widzą w alkoholu. Kasia chyba podzielała moje zdanie. a tak w ogóle, to ciekawe skąd miała szampana? Trochę podejrzane. Na krótko przed północą poszliśmy za miasto oglądać fajerwerki.  Właściwie nic ciekawego jak na Sylwester a jednak bawiliśmy się naprawdę świetnie. To było piękne. Z uśmiechem wpatrywałem się w niebo, aż nagle nastrój obrócił mi się o sto osiemdziesiąt stopni. Płakałem. Stałem tam i płakałem. Aż w końcu Kasia wzięła mnie na ręce i zabrała do domu. To cudowne, że zaczęło się coś nowego, ale z drugiej strony wszystko co się zdarzyło w minionym roku już nie wróci. I mogę śmiało przyznać, że był to jeszcze lepiej spędzony Sylwester niż w tamtym roku. Rok temu koleżanki Kasi zwaliły nam się bez uprzedzenia, jak to się teraz mówi ”na chatę” i zepsuły cudnie zapowiadający się wieczór. Całą noc przesiedzieliśmy z Kasią w kącie, aż wreszcie nad ranem udało nam się je wywalić. Wypadałoby jeszcze złożyć życzenia, więc; pomyślności w Nowym Roku, dziewczynom fajnych chłopaków, chłopakom pięknych dziewczyn, dużo, dużo pieniędzy, żeby nauczyciele w szkołach nie cisnęli za bardzo, dobrych ocen, szóstek, piątek, no i żebyście w ten Nowy Rok wkroczyli z siłą na nowe wyzwania. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego w nadchodzącym roku!
When-Sadness-Hits-penguins-of-mad.gif
  • awatar frytki z majonezem.: Oj Kasia Kasia, szampana potajemnie pingwinom polewać...ładnie się bawicie! :p Faktycznie fajerwerki były piękne, tylko (przynajmniej u mnie) było przeraźliwie zimno na zewnątrz. No i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku dla was!
  • awatar *Mordka*: Kowalski, nowy rok będzie lepszy ;)
  • awatar Spider i coś tam: Wszystkiego najlepszego w Nowym roku życzę tobie Kowalski, pozostałym pingwinom i Kasi również :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›