Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 19 września 2015

Liczba wpisów: 2

abc.atlant
 

W Rivendell spędzili dwa tygodnie. Piętnastego dnia, który Legolas i Katrin spędzali w domu Elronda, zjawił się posłaniec władcy elfów.
- Seldo Legolas, atar tulta lye manna ar. - zakomunikował.
- Me atar? - zdziwił się młody książe. - Mannaan? - posłaniec pokręcił głową i oddalił się w stronę stajni.
- Katrin, wzywa mnie mój ojciec. - powiedział Legolas, widząc dziewczynę, stojącą w drzwiach komnaty. - Nie musisz ze mną jechać jeśli nie chcesz. - dodał.
- Pojadę. - zdecydowała dziewiętnastolatka.
- A więc wyjeżdżacie? - spytał Elrond, również wchodzący do komnaty Legolasa. Elf poklepał przyjaciela po ramieniu.
- Dziękujemy za gościnę Elrondzie. - powiedział. - I za wyleczenie Katrin. Musimy zaraz wyruszyć.
- Przygotujemy wam wierzchowca. - powiedział Elrond. Chwilę potem koń był przygotowany do drogi. Legolas usiadł w siodle i pomógł dziewczynie wsiąść na konia.
- Do zobaczenia Elrondzie. - zawołał jeszcze na pożegnanie.
Wierzchowiec mknął galopem przez wzgórza Śródziemia. Katrin, wciąż nieprzyzwyczajona do konnej jazdy już po dwóch godzinach podróży w siodle, całkiem zesztywniała. Spróbowała przekręcić się, żeby usiąść jakoś wygodniej, a kiedy jej się to nie udało, mocno objęła Legolasa. Elf delikatnie wziął jej dłoń w swoją, ale Katrin cofnęła rękę.
- Zróbmy postój. - poprosiła, wiercąc się w siodle, a kiedy Legolas zatrzymał wierzchowca, zeskoczyła na ziemię.
- Coś cię martwi? - spytał elf, kiedy dziewczyna zapatrzyła się na wzgórza, w których nie było nic ciekawego.
- Twój ojciec. - odpowiedziała dziewczyna. - Nie możesz mnie kochać Legolasie, on nie pozwoli ci na związek ze mną.
- Mój ojciec nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia. elf objął dziewiętnastolatkę. - Nie zmusi mnie do pokochania kogoś innego. Tak samo jak nie zmusi mnie, żebym przestał kochać ciebie. Mel lye Katrin.
- Ar inye mel lye Legolas. - odpowiedziała Katrin, mocno przytulając się do elfa. - Mel lye. - powtórzyła, zaczynając płakać.
-Nie płacz Katrin. - pocieszył ją Legolas. - Nie wolno ci płakać z powodu mojego ojca.

- Ojcze! - Legolas pchnął drzwi do komnaty Thranduila i bezceremonialnie wmaszerował do środka.
- Wróciłeś więc. - władca elfów odwrócił się od okna.
- A Katrin ze mną. - rzucił Legolas. - Co jej powiedziałeś?
- Prawdę, mój synu. Zwykła śmiertelniczka nie jest ciebie godna, zwłaszcza niskiego rodu.
- Nie zabronisz nam być ze sobą. Kochamy się, ojcze.
- Telya! - wrzasnął Thranduil. - Mamy poważniejszy problem, niż twoje sercowe rozterki Legolasie.
- Nie, pomówmy najpierw o nich. - zaprotestował książę. - Ty nigdy się nie dowiesz co to miłość. Bo w tobie nie ma miłości! Gdyby matka żyła...
- Telya Legolas! - powtórzył król. - Mój własny syn zdradza elfi ród i w imię czego? Miłości? - wysyczał.
- Nie zrozumiesz co nas łączy. Nigdy!
- Rozumiem aż nadto. To ja musiałem patrzeć jak twoja matka umiera! To ja musiałem znosić samotność tylu lat! Zginęła na moich rękach!
- Nie pytam cię o pozwolenie! Katrin i ja będziemy ze sobą szczęśliwi czy tego chcesz czy nie. Ale nie o tym chciałeś ze mną mówić, czyż nie?
- Nie, nie o tym. Samozwańczy władca Gondoru zwołuje wojska orków. Razem z naszymi wojskami ruszymy na południe, do Rohanu, a po drodze dołączą do nas krasnoludy z Żelaznych Wzgórz. Musimy się spieszyć, jeśli chcemy zaskoczyć wroga.
- Więc nie da się uniknąć wojny. - westchnął Legolas.
- To nie my wywołujemy tę wojnę. Nawet jeśli polegniemy w walce, nie stracimy honoru. zbliża się dzień, gdy obejmiesz tron mój synu. Będzie to dzień szczęśliwy zarówno dola ciebie, jak i dla mnie. Teraz możesz odejść. - Legolas skłonił się ojcu, ale zaraz o czymś sobie przypomniał.
- Zabraniam ci robić cokolwiek w sprawie Katrin!
- Ty nie możesz mi niczego zabronić, to ja jestem panem i władcą.
- Więc proszę. To jedyna rzecz o którą cię proszę.
- Nie wypada chyba odmawiać swojemu jedynemu synowi. Obiecuję ci, że od tej twojej śmiertelniczki trzymać się będę z daleka. Ale ojcowskiego błogosławieństwa nie dostaniesz, a teraz odejdź.

Seldo Legolas, atar tulta lye manna ar. - Paniczu Legolasie, ojciec wzywa cię do siebie.
Me atar? Mannaan?- Mój ojciec? Dlaczego?
Ar inye Mel lye... - Ja też cię kocham...
Telya! - Dość, przestań, skończ itp. W tym kontekście to pierwsze.
legolas-black-and-white-wallpaper-728x409.jpg
  • awatar TheSummerLPS: Super!Ale ta Katrin nie zabierze mi Legolasa !Nigdy! Precz łapy od Legolasa xD
  • awatar SallyLou: Myślałam przez chwilę, że Thranduil rozkaże aresztować syna (serio!). Ale chyba opanował się. Musi zrozumieć, że Legolas jest duży i sam umie o siebie zadbać :D
  • awatar serpentard210: Kiedy kolejny? Już nie mogę się doczekać. Był taki momement że myślałam że Legolas dostanie szlaban!!! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

abc.atlant
 
Kate - Writes: Kolejna zakupiona książka z mojej listy "must have", czyli "Czerwona Królowa".
IMG_4369.JPG

“Mare Molly Barrow, urodzona 17 listopada 302 roku Nowej Ery, córka Daniela i Ruth Borrowów - recytuje z pamięci Tyberiasz, streszczając moje życie. - Nie masz zawodu i w dniu następnych urodzin masz wstąpić do wojska. Chodzisz do szkoły nieregularnie, osiągasz słabe wyniki i masz na swoim koncie wykroczenia, za które w większości miast trafiłabyś do więzienia. Kradzieże, przemyt, stawianie oporu podczas aresztowania to zaledwie początek listy. Ogólnie rzecz biorąc, jesteś biedna, nieokrzesana, niemoralna, mało inteligentna, zgorzkniała, uparta i przynosisz hańbę swojej wiosce i królestwu. (...) A mimo to jest w tobie coś więcej. - Król wstaje, ja zaś przyglądam się z bliska jego koronie. Jej końce są nieprzeciętnie ostre. Jak sztylety. - Coś, czego nie mogę pojąć. Jesteś jednocześnie Czerwoną i Srebrną. Ta osobliwość pociąga za sobą potworne konsekwencje, których nie jesteś w stanie zrozumieć. Co zatem mam z tobą począć?”



“POWSTAŃMY! CZERWONI NICZYM ŚWIT”

  • awatar SallyLou: Czapka śliczna ( chciałabym taką z kotem :P) A rysunki urocze, spodobały mi się bardzo. Zwłaszcza Rico :)
  • awatar serpentard210: Super czapka chcę taką z... OLAFEM!!! A Rico wyszedł ci słodko *.*
  • awatar gość: Urocze rysunki! A książkę spróbuję dostać w moje łapki ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›