Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 16 sierpnia 2015

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Dzisiaj po śniadaniu (jajecznica z kiełbaską) też poszliśmy na plażę. Było super, jak zwykle. Ganialiśmy z chłopakami po piasku, zbudowaliśmy kilka zamków, a potem poszliśmy pływać. Wprawdzie Kasia i ciocia Jola zabroniły mi wypływać na głęboką wodę, tak samo jak nam wszystkim, ale po prostu nie mogłem się powstrzymać. Tak fajnie było nurkować, nie czując dna pod nogami. Zorientowałem się co zrobiłem, kiedy wypłynąłem za boję. Szef zawołał do mnie, że ciocia Jola każe mi wracać, a ja się wystraszyłem i w tempie ekspresowym wróciłem na plażę. Potem na mnie nakrzyczały. Obie. I Kasia, i ciocia. Że jestem nieodpowiedzialny, że miałem ich słuchać, że jak można zrobić taką głupotę. Było mi tak strasznie smutno i przykro, że ich nie posłuchałem. Rozpłakałem się i wtedy uratował mnie wujek Janusz. Wziął mnie na ręce, przytulił, a im powiedział, że chyba przesadziły, bo w końcu nic złego się nie stało, na co ciocia Jola wykrzyczała, ze przecież mogło. Ludzie się na nas gapili... Po obiedzie (zupa kalafiorowa z makaronem, kotlet schabowy, ziemniaki z koperkiem, mizeria) Kasia przeprosiła za to, że tak na mnie krzyczała, obiecała, że mi to jakoś wynagrodzi, ale zagroziła, że więcej mam tego nie robić, bo jeszcze naprawdę coś mi się stanie. I poszliśmy wszyscy na gofry. Mój był z bitą śmietaną, ananasem i mango. A potem na "Kiermaszu Taniej Książki" dorwałem czwartą część sagi o wampirach. W sumie jest ich dwanaście i chciałbym mieć wszystkie. Ciągle się czułem trochę niezręcznie po tej awanturze na plaży, więc trzymałem się raczej blisko wujka Janusza. Po kolacji (pasztet domowy i ogórki małosolne) dałem się wyciągnąć Kasi na miasto. Poszliśmy tylko we dwoje. Kasia kupiła mi dwie następne części sagi i teraz mam ich sześć. Chciałem jeszcze iść na wędzoną rybkę, ale powiedziała mi, że jest już późno i na rybkę pójdziemy kiedy indziej. W sumie to miała trochę racji, bo ja też byłem zmęczony.
  • awatar serpentard210: To nie fer!!! Kowalski nabroił i w nagrodę dostał książkę, ja nabroiłam i wnagrode rodzice zabrali mi telefon!!! Ale jedzonko macie smaczne!!! :)
  • awatar SallyLou: Mała sprzeczka małżeńska, a powodem jest... Kowalski! Kochany pingwinku, ciocia ma rację, mogła stać się krzywda...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›