Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 14 sierpnia 2015

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Po śniadaniu znowu pobiegliśmy na plażę. Nigdy nie będziemy mieć tego dość. Od razu rzuciliśmy się do wody, nurkować i się chlapać. Szefowi nie chciało się machać skrzydłami, więc więc się położył na swoim dmuchanym kolorze ratunkowym w (a jakże) różowym kolorze. Trochę żeśmy się z niego na początku śmiali, bo ten różowy kolor to właściwie przez pomyłkę. Szef chciał zielone koło, ale po otwarciu pudełka ze środka wyskoczyło coś takiego, a mój przywódca stwierdził, że w ostateczności może być. Potem, kiedy byliśmy już zmęczeni pływaniem razem z Szeregowym zbudowałem ogromny wulkan i oblepiliśmy go kamykami znalezionymi na dnie morza. Wyszedł nam naprawdę wspaniały, wujek sam tak powiedział. Po obiedzie (pieczarkowa z ziemniakami, filet z kurczaka, ziemniaki z koperkiem, marchewka zasmażana)poszliśmy na miasto. Nie mogłem przestać gadać. Bez przerwy paplałem o czymś z ożywieniem i wcale nie chciałem przestać. To uczucie kiedy jest się szczęśliwym i nie ma się pojęcia dlaczego. W cukierni zjedliśmy ciasto na deser (sernik z galaretką i napoleonki), a potem na mieście spotkaliśmy faceta przebranego za śmierć. Szeregowy się go wystraszył i tylko chował się za ciocię, ale my mieliśmy z nim świetną zabawę. Po drodze Kasia kupiła sobie taką fantastyczną bransoletkę z czaszką. Granatową. To znaczy, granatową bransoletkę z kremową czaszką. A ja dostałem figurkę Gandalfa ze specjalnej kolekcjonerskiej edycji. Strasznie się ucieszyłem, kiedy w jednym ze sklepów zobaczyłem figurki z "Hobbita" i poprosiłem Kasię, żeby mi jedną kupiła. Od początku chciałem Gandalfa. dziewczyny próbowały mnie namówić, żebym wziął Legolasa (obie są w nim na zabój zakochane), ale ja naprawdę wolałem Gandalfa. To moja ulubiona postać. To był naprawdę długi spacer, doszliśmy aż do Pogorzelicy i w drodze powrotnej taki byłem zmęczony, że Kasia musiała mnie nieść. Za to po kolacji (makaron rurki i sos boloński) miałem Kasię tylko dla siebie. wydałem moje kieszonkowe na kolejną część sagi.
  • awatar SallyLou: Super poważny szef w super różowym kole ratunkowym... Już sobie to wyobrażam :) Boskie mają wycieczki kochane pingwiny z Kasią :D
  • awatar D.Blogerka: Świetne! Uwielbiam Pingwiny z Madagaskaru. Całą 4 jeźdźców apokalipsy :D Obserwuję! + wpadnij do mnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›