Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 21 lipca 2015

Liczba wpisów: 2

abc.atlant
 
Wprawdzie uprzedzałam pingwiny o tłumie turystów w Knossos, jednak to, co zobaczyliśmy na miejscu, przerosło nasze wyobrażenia. Żeby zwiedzić pałac Minosa, trzeba było stać w bardzo długiej kolejce. Szeregowemu na pewno już by się nudziło. On i Rico dostali inne zadanie do wykonania. We dwójkę mieli przytaszczyć marmurowy dysk do domku. Skipper rozglądał się wokół rozczarowany.
- Kowalski, boję się, że nic tu nie znajdziemy. - szepnął.
- Rzeczywiście, sytuacja nie przedstawia się najlepiej. - odparł naukowiec, patrząc na betonowe rekonstrukcje murów i fragmentów pałacu.
- Wątpię, że gdzieś tu zachowała się druga pieczęć. - Skipper był coraz bardziej przygnębiony.
- Niech Szef zwraca uwagę na wszelkie inskrypcje. - powiedział Kowalski. - I na znaki podobne do tych na pierwszej pieczęci.
- No wiem przecież. - kiedy po długim staniu w upale wreszcie weszliśmy do wnętrza pałacu Minosa, sprawa przedstawiała się jeszcze bardziej beznadziejnie. Gdy tylko Skipper próbował zatrzymać się na dłużej przed jakąś ścianą z malowidłami, pracownik muzeum wykrzykiwał niemiłym głosem;
- Nie zatrzymywać się! Nie robić zatoru! Przechodzić! - Kowalski ślizgał się wzrokiem po nielicznych eksponatach. Większość oryginalnych zabytków została umieszczona w muzeach i teraz wnętrza wypełniały głównie ich imitacje. Pingwinek odciągnął Szefa na bok.
- Musimy szukać w innej części pałacu. - szepnął. - Mamy tylko kilka minut, zanim zauważą, że nas nie ma. - przypomniał, kiedy razem ze Skipperem biegł przez dziedziniec. Wreszcie wpadli do najbardziej zrujnowanej i opustoszałej części pałacu. Po labiryncie Minotaura nie zostało śladu. Kowalski rozłożył plan pałacu kupiony wcześniej w kasie biletowej i starał się rozeznać wśród ruin.
- Chyba już wiem, gdzie musimy szukać... - powiedział. Cały kompleks pałacowy króla Minosa zajmował ogromną przestrzeń.
- Sami nie przetrząśniemy tego terenu. - Skipper pokręcił głową. - Ja tu widzę tylko ruiny i gruz.
- A ja widzę komnatę Dedala. - Kowalski wskazał mały punkt na planie. - Jeśli gdzieś tu jest druga pieczęć, to tylko tam. - powiedział i pociągnął Szefa za skrzydło. Skippera aż kłuło w boku, ale nawet nie myślał o bólu. Oboje stali już w ruinach komnaty Dedala. Kowalski zwrócił się ku narożnikowi południowo-wschodniemu. Ze względu na budulec, który do niego użyto, różnił się od pozostałych fragmentów murów. Został wykonany z granitowych kamieni, zupełnie jakby był to fragment jakiejś innej budowli. Na murze widniał geometryczny ornament. Serce Kowalskiego załomotało gwałtownie, gdy na jednym z głazów ujrzał owalne zagłębienie. Była w nim wyryta głowa byka. Rysunek był zatarty i ledwo widoczny. Kowalski przyłożył do niego pierwszą pieczęć i porównał. Rozmiar był identyczny. Pingwinek wyciągnął pierwszą gemmę i wcisnął ją w owalne zagłębienie. Mimo upływu tysiąca lat, nadal pasowała idealnie... Rozległ się cichutki zgrzyt, a zaraz potem głaz wysunął się jak szufladka.
- Szefie, jest! - zawołał Kowalski, wyjmując drugą pieczęć i kartkę, która byłą w środku.
- To wracamy. - Skipper wziął w skrzydło pierwszą pieczęć i oboje pognali z powrotem.

- I co, znaleźliście? - spytałam, kiedy siedzieliśmy przy stoliku w greckiej pizzerii. Kowalski kiwnął głowa i położył na blacie oprawiony w złoto karneol. Przedstawiała Posejdona stojącego w rydwanie zaprzężonym w skrzydlate konie. Ugryzłam kawałek pizzy z oliwkami.
- Jutro jedziemy do Akrotiri. - powiedział Skipper.
- Chwileczkę... słucham? - odezwałam się.
- Bo oprócz pieczęci znaleźliśmy jeszcze to. - Kowalski podał mi pożółkłą ze starości kartkę. - w Akrotiri jest wskazówka.
- Macie jeden dzień. Jutro wieczorem odlatuje samolot do Francji.
  • awatar gość: Księżniczka Celestia!!! A rozdział ciekawy, trzyma w napięciu. Natchnęły Cię Kroniki Archeo? Carmelia
  • awatar SallyLou: O to muszą się spieszyć z tym szukaniem Atlantydy :D Ciekawe czy się uda
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

abc.atlant
 
Kate - Writes: Kupiłam sobie coś słodkiego, żeby mieć pod ręką kiedy będę oglądać "Władcę Pierścieni". Tymczasem do torebki z "moimi" żelkami dobrały się pingwiny.
IMG_4174.JPG

A teraz kiedy ich przyłapałam, udają, że wcale nie próbowały podkradać mi słodyczy. Oni tylko tak sobie stoją. A Szeregowy wcale nie wynosi żelków.
IMG_4179.JPG

No dobra, przecież wiem, że i tak chodzi wam o to, prawda? Żelków wam będę żałować? Tylko na przyszłość wystarczy zwyczajnie poprosić.
IMG_4183.JPG
  • awatar Seiti: Żelki!! <żelkowy zombiak>
  • awatar Kwas Pruski: To jest piękne, ilekroć wstawiasz takie wpisy z tymi figurkami to mam wieeeelki uśmiech na twarzy, no nie wiem, mnie to tak rozczula i jednocześnie śmieszy (a tak w ogóle to tak Kasiu, ja naprawdę nadal zerkam na twój blog ;) ).
  • awatar Kate - Writes: @Kwas Pruski: Wiem :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›