Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 30 czerwca 2015

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Wieczorem Kowalski przyszedł powiedzieć panu Frankowskiemu "Dobranoc". Nauczyciel siedział w salonie z książką.
- Już się kładziesz? - spytał. - Miałem nadzieję, że zagramy razem w szachy.
- Nie mam ochoty. - odpowiedział smutno pingwinek. - Dobranoc. - dodał jeszcze i poszedł do siebie. Kowalski skulił się na łóżku i opatulił kołdrą. Obok leżał jego błękitny kocyk. Pingwinek zamknął oczy, ale nie mógł zasnąć. Chciał do domu, do swojego pokoju i swojego łóżka. I do mamy. W oczach zalśniły mu łzy. Nie chciał się rozpłakać, bo to  by zwróciło uwagę pana Frankowskiego, ale w końcu po policzkach popłynęły mu dwie, mokre strużki. Kowalski rozszlochał się na dobre, tuląc się do poduszki.
- Kowalski... - do pokoju zajrzał nauczyciel. - Czemu płaczesz? - przyklęknął przy łóżku i pogładził pingwinka po piórkach. - Nie płacz, Kowalski. Źle się tutaj czujesz? Przecież tak się jeszcze niedawno cieszyłeś na ten tydzień. - pingwinek pociągnął nosem. Cieszył się... Ale to było przed zaręczynami. Teraz starał się uspokoić.
- Zrobi mi pan ciepłego mleka? - poprosił.
- Zrobię. - odpowiedział pan Frankowski. - Chodź do kuchni, porozmawiamy. - Kowalski zwlókł się z łóżka i podreptał za nauczycielem do kuchni, ocierając oczy. Wcale nie miał ochoty na rozmowę.
Chwilę potem pingwinek siedział przy stole, obejmując skrzydłami kubek z ciepłym mlekiem. Zbawienny płyn pomógł mu się do końca uspokoić i sprawił, że Kowalski zrobił się śpiący. Pan Frankowski próbował go zagadywać, ale pingwinek odpowiadał jedynie półsłówkami. Kowalski skończył pić mleko, a nauczyciel opłukał kubek pod bieżącą wodą.
- Spróbuj zasnąć. - poprosił. - Późno już. - pingwinek posłusznie zsunął się z krzesła. - Kowalski. - odwrócił się słysząc pana Frankowskiego. - Gdybyś jednak chciał porozmawiać, to zawołaj mnie, dobrze? - pingwinek kiwnął głową i wrócił do pokoju gościnnego. Tym razem usnął bez problemów.

Następnego dnia, zgodnie z zapowiedzią pan Frankowski zabrał kowalskiego ze sobą, na zakupy. Pingwinek niechętnie wziął nauczyciela za rękę, kiedy tamten wyciągnął do niego dłoń i podreptał za nim do supermarketu. Trzeba było kupić coś do jedzenia.
- Co byś chciał zjeść na obiad? - spytał pan Frankowski sadzając kowalskiego w wózku na zakupy.
- Zjem cokolwiek co pan przygotuje. - odpowiedział pingwinek, wkładając do wózka opakowanie winogron, które podał mu nauczyciel.
- Musisz mieć na coś specjalną ochotę. - powiedział pan Frankowski, kładąc obok winogron pomarańcze. Kowalski nie odpowiedział. Niedługo potem w wózku wylądowało opakowanie mrożonych warzyw, ryżu, kolejne dwa sera w plasterkach, szczypiorek, pomidory i sałata i nauczyciel skierował się do kasy.
- Chcesz coś słodkiego? - spytał, zatrzymując się w alejce ze słodyczami. Pingwinek pokręcił głową przecząco. - Na pewno? - pan Frankowski nie ruszył się z miejsca.
- Nie chcę.  - odpowiedział Kowalski, wzdychając. Zakupy ciągnęły się w nieskończoność, a on miał już naprawdę dosyć. Wreszcie po zapłaceniu można było wyjść z supermarketu. Nauczyciel włożył pingwinkowi w skrzydełka torbę z sałatą i szczypiorkiem, sam wziął resztę i oboje powoli pomaszerowali chodnikiem.
- Mogę pójść do księgarni? - spytał pingwinek, mijając ulubiony sklep.
- Idź. - zgodził się pan Frankowski, biorąc od niego sałatę. Kowalski pognał do księgarni i od razu zniknął między półkami. Mógłby tu siedzieć całe wieki, ale przed sklepem czekał na niego przecież nauczyciel. Pingwinek obrzucił uważnym spojrzeniem półkę z romansami. Czemu nie? Dawno już nie czytał takich historii. Z niemałym trudem wybrał książkę, która najbardziej go zainteresowała i podszedł z nią do kasy, żałując, ze nie ma przy sobie więcej pieniędzy. Nauczyciel czekał przed sklepem i kiedy Kowalski wyszedł, bez słowa wziął go za skrzydło. Tego dnia na obiad było risotto z warzywami.
  • awatar Kill Em With Kindness: Fajne :) Jeśli chcesz to zapraszam do mnie na konkurs na najlepszego bloga Ale to nic na siłę Pozdrawiam :*
  • awatar serpentard210: Biedny Kowalski może już czas powiedzieć nauczycielowi co go gryzie? Super rozdział!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›