Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 23 czerwca 2015

Liczba wpisów: 2

abc.atlant
 
Turniej zbliżał się wielkimi krokami. Na dzień przed tym wielkim wydarzeniem nie było treningu, Chan zdecydował, że Skipper musi odpocząć, zresztą pingwinek i tak nie mógłby ćwiczyć, bo był kłębkiem nerwów. Zabrałam go ze sobą na zakupy, żeby nie musiał myśleć w kółko o zawodach.
- Pójdziesz ze mną do odzieżowego? - spytałam. - Muszę sobie kupić kilka rzeczy na lato. - dodałam.
- Możemy. - odparł Skipper, ciągle spięty przed turniejem. Pingwinek usiadł na krześle, kiedy ja przymierzałam sukienki. Denerwował się. A jeśli mu nie pójdzie?
- Co myślisz? - spytałam odsuwając kotarę.
- Może być. - Skipper nawet mnie zerknął na sukienkę, którą miałam na sobie.
- Co ci jest? - spytałam, kucając przy pingwinku. - Nie możesz się ciągle przejmować. Zapłacę i pójdziemy na pizzę, chcesz? - Skipper kiwnął głową, choć wcale nie miał apetytu. Chwilę potem siedzieliśmy przy stoliku w pizzerii. Pingwinek siedział nad talerzem z pizzą. Wmusił w siebie połowę swojej porcji, ale więcej nie mógł przełknąć. Wzięłam Skippera za skrzydło.
- Będzie dobrze. - uśmiechnęłam się do niego. Pingwinek wsunął mi skrzydło w dłoń, kiedy szliśmy do galerii handlowej. Zaczynało kręcić mu się w głowie.
- Skipper, nie chce ci się do ubikacji? - spytałam.
- Trochę. - przyznał pingwinek, chociaż widać było, że nie trochę, a bardzo i że Skipper nie jest w stanie dojść do galerii. - Ja nie wytrzymam. - dodał zaraz.
- Czemu nie mówiłeś? - spytałam, kiedy pingwinek przykucnął za drzewem w parku.
- Nie wiem. - Skipper westchnął. - Nie miej mi tego za złe. Denerwuję się. - wsunęłam w skrzydło pingwinek trzydzieści złotych.
- Idź do księgarni, coś sobie kup, dobra? Ja pójdę po kostium kąpielowy. - kiedy wyszłam ze sklepu pingwinek już na mnie czekał, ściskając w skrzydełkach horror. Skipper oddał mi resztę.
- Chcesz coś słodkiego? - spytałam, na co pingwinek pokręcił głową. Chciał, ale do domu.

Leżał zakrwawiony na zielonej macie, która przestawała być zielona, kiedy wsiąkała w nią krew. Próbował się jeszcze bronić, ale rudowłosa dziewczyna atakowała ze wszystkich stron naraz. Była szybka i zwinna. Jak tygrys... Tym razem nikt nie mógł mu pomóc...
Skipper przewracał się na łóżku. kolejny zły sen, od którego nie mógł się uwolnić. Pingwinek poderwał się z pościeli bez tchu. Dopadły go nagłe zawroty głowy, ledwo zdążył wygrzebać się spod kołdry i dopaść toalety, kiedy zwymiotował. Przyklęknęłam obok i kojąco pogładziłam Skippera po plecach.
- W porządku? - spytałam. Pingwinek pokręcił przecząco głową, kiedy znowu zebrało mu się na wymioty. Postawiłam Skippera na stołeczku, żeby nie musiał podciągać się na sedes za każdym razem, kiedy jego żołądek się buntował i usiadłam pod ścianą.
- Może ty nie idź jutro na ten turniej? - odezwałam się.
- Nie po to trenowałem, żeby teraz się wycofać. - odpowiedział mi pingwinek, pochylając się nad sedesem. Przedstawiał sobą obraz nędzy i rozpaczy. Piórka miał pozlepiane od potu, oczka nienaturalnie błyszczące, oddychał ciężko. Pogładziłam Skippera po plecach.
- Nie możesz się tak denerwować. - powiedziałam. Pingwinek zakaszlał i znowu zwymiotował. - Skipper...
- Nic mi nie będzie... - jęknął pingwinek.
- Co nie zmieni faktu, że i tak się o ciebie martwię. - Skipper oddychając głęboko, położył głowę na klapie od sedesu. - Będziesz jeszcze wymiotować? - odezwałam się. Pingwinek pokręcił głową przecząco. - Przynieść ci wody?
- Przynieś. - poprosił Skipper. Pingwinek napił się i dał się wziąć na ręce. Wzięłam Skippera do siebie.
- Gdyby coś się działo, to mów, dobrze? - pingwinek kiwnął głową i ułożył się na poduszce.
- Ale na pewno jutro przyjdziesz? - spytał.
- Przyjdę, obiecuję. Śpij już skarbie.
  • awatar Kiedyś będzie nas więcej...: O matko, jak ten biedaczek to wszystko przeżywa, i nawet słodyczy odmówił, nie, no to już jest poważna sprawa :D Chodzi o książkę "Automotywacja na 101 sposobów" (autorka Christine Ingham)
  • awatar Ninulinka11: Biedny Skipcio. Oby pojechał na turniej. Tak a propo czemu piszesz ciągle o Skipperze a na innych nie zwracasz uwagi? Ale super piszesz!
  • awatar serpentard210: Super rozdzialik!!" Na tym obrazku Kowalski przedstawia jedną z opcji jak pomuc Skiperowi? Czyli pojmać wszystkich zawodników?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

abc.atlant
 
Kate - Writes: Moje skarby miały wczoraj na kolację herbatniki i gorąca czekoladę do picia. Szeregowego musiałam potem myć, bo się cały tą czekoladą upaprał.
IMG_4116.JPG

Skipper nie jadł. W ogóle nie wyszedł z pokoju. Od dwóch dni boli go brzuszek, wymiotuje i przez większość czasu leży przytulając się do kocyka. Nie licząc oczywiście kursów pomiędzy łazienką i pokojem.
IMG_4122.JPG

Nie pozwolił mi zaświecić światła. Naprawdę się o niego martwię. A tutaj jeszcze tylko przytulasek na dobranoc i chłopcy też kładą się do łóżeczek.
IMG_4129.JPG
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›