Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 5 maja 2015

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Kate - Writes: Epilog; dwa miesiące później...
Kiedy z perspektywy czasu zastanawiam się nad tym, co się w tedy działo i w jaki sposób układały się po sobie kolejne wydarzenia, nie mogę oprzeć się wrażeniu, ze miałem dużo szczęścia, i zastanawiam się czasem, czy nie wyczerpałem przypadkiem już jakiegoś limitu. W każdym razie jeżeli istnieją anioły stróże, to mój w tamtym czasie miał naprawdę dużo roboty i muszę przyznać, że spisał się znakomicie. Zamiast spotkać Masze mogłem przecież trafić na jakiegoś mordercę, albo obsługę schroniska dla zwierząt i wylądować nie wiadomo gdzie. Tak samo było w przypadku sióstr zakonnych. Zacząłem myśleć o tym, co zostawiłem za sobą, i o tym jakie miałem perspektywy na wybrzeżu, bez pracy, bez bliskich, stale uciekając. zacząłem inaczej myśleć. Coś mi się poprzestawiało w głowie i chyba szare komórki wróciły na swoje miejsce, bo nagle dotarło do mnie, że przecież nie mam w życiu wcale tak źle! Straciłem dwa miesiące, ale zyskałem prawdziwą rodzinę i przyjaźń Maszy. Ja czuję się w każdym razie zupełnie inaczej. Ostatnio dostałem małą paczkę z klasztoru. W środku leżała moja harmonijka. Ucieszyłem się, bo wiązało się z nią tyle wspomnień, choć niekoniecznie miłych. Uświadomiłem sobie, że siostry nic o mnie nie wiedzą, a poza tym trzeb im podziękować za opiekę i za to, że wtedy wezwały do mnie pogotowie i napisałem do nich dość obszerny list. Wszystko nareszcie układało się tak jak trzeba. Zaraz po wysłaniu listu wyjechaliśmy z mamą do mojej wymarzonej Grecji. Tylko we dwoje. Zwiedziliśmy Ateny, potem wsiedliśmy na statek w Pireusie i popłynęliśmy na Kretę. Tam zamieszkaliśmy w niewielkiej wiosce rybackiej, Panormo, u przemiłej pani Zarkadakis, okna z naszego pokoju wychodziły prosto na Morze Egejskie. Mieliśmy tylko dla siebie cudną zatoczkę i piaszczysta plażę, a w Grecji nie ma zbyt wielu piaszczystych plaż. Miałem jedynie zakaz zbliżania się do Zatoczki Cieni, gdzie było bardzo niebezpiecznie, nawet dla mnie, ale pływanie w Morzu egejskim wszystko mi wynagrodziło. W końcu wsiedliśmy na statek wycieczkowy Olympic i obraliśmy kurs na Santorini. Zatrzymaliśmy się w miejscowości Ia i mieszkaliśmy (uwaga, uwaga) w pokoju wykutym w skale! Cała ta podróż przebiegała naprawdę miło, miałem obok siebie bliską osobę i czułem, że mnie kocha. Wreszcie miałem mamę tylko dla siebie. Całą ta przygodę wspominam do tej pory, chociaż chciałem o niej zapomnieć. Kiedyś chciałem się zabić, kiedyś marzyłem, a teraz żyję.
Skipper