Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 13 maja 2015

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Następnego dnia nie było już takiego upału i pingwiny z chęcią wybiegły na dwór. Zwierzaki już od rana przygotowywały się na przyjazd Abigail. wreszcie zegar wybił czternastą, kiedy to pociąg Abigail wjeżdżał na peron. Dziewczyna lada chwila miała być w domu, ale z nieznanych nikomu powodów prosiła przez telefon, żeby po nią nie wychodzić.
- Jest! - krzyknął wreszcie Szeregowy, który wdrapał się na furtkę. - Jest... Ale nie sama. - podeszłam do ogrodzenia. Abigail prowadziła ze sobą inną pingwinkę, podobną do siebie. Pomachała nam.
- Cześć! - zawołała wpadając w objęcia Skippera. - Nawet sobie nie wyobrażacie, jak dobrze być w domu. - Abigail uśmiechnęła się. - Obiecałam wam niespodziankę, proszę, poznajcie moją siostrę, Lenę. - w ogrodzie zapadła cisza.
- To ty masz siostrę? - odezwał się Kowalski.
- Do niedawna nie wiedziałam czy Lena w ogóle żyje. Rozdzieliłyśmy się podczas wojny. Od tamtej pory jej nie widziałam, dopiero teraz wreszcie ją odnalazłam. Po tylu latach...
- To po to wyjechałaś do Niemiec. - odezwał się szeregowy. Abigail skinęła głową.
- W takim razie, witamy panno Leno. - przywódca uścisnął jej skrzydło. - Jestem Skipper, szef tego interesu, a to jest reszta.
- Mój chłopak. - dodała Abigail.
- Szeregowy, ten najmłodszy i najsłodszy. - przedstawił się młody.
- Rico. - wybełkotał psychopata.
- Ja to Kowalski. - przedstawił się naukowiec. - Fizyk, chemik, matematyk i wynalazca. - pingwinek uśmiechnął się do Leny.
- Już nie musicie się tak chwalić. - powiedział Skipper składając skrzydełka na piersi. Kowalski spuścił głowę zawstydzony. Lena przekrzywiła główkę i spojrzała pingwinkowi w oczy, w których już zaczęły zbierać się łzy. Dobre pierwsze wrażenie można było zrobić tylko raz. Chciała mu powiedzieć, że wcale się nie przechwala, ale tylko nieśmiało położyła mu skrzydło na ramieniu.
- Chodźcie jeść, bo się lody roztopią! - zawołałam i zwierzaki posłusznie pobiegły do stołu. Kowalski delikatnie pociągnął Lenę za skrzydło i oboje usiedli na ławce. Dziewczyna ciągle patrzyła na niego, błękitnymi oczkami, a jej włosy falowały na wietrze.
- Lena, chcesz lody waniliowe, czy orzechowe? - spytałam patrząc na pingwinkę.
- Waniliowe. - odpowiedziała nieśmiało dziewczyna.
- Długo zamierzasz u nas zostać? - postawiłam przed dziewczyną talerzyk z ciastem. - Nie myśl sobie, że cię wyganiam czy coś...
- Do jutra. Po drodze do was dostałam pracę w kwiaciarni, a jutro będę szukać mieszkania. - Kowalskiemu zakręciło się w głowie. Lena miała taki miękki, aksamitny głos, a przy tym była tak podobna do Abigail, tylko że o wiele delikatniejsza. Serce pingwinka zaczęło szybciej bić.
- Trzeba się zastanowić gdzie będziesz spać. - dodałam. Kowalski podniósł wzrok.
- U mnie jest miejsce! - zawołał równocześnie z Abigail, ale kiedy zorientował się, że wszyscy na niego patrzą zaczerwienił się i zsunął z ławki.
- Pójdę po sok pomarańczowy. - wymamrotał i pobiegł do domu, zamykając za sobą drzwi. Co się z nim działo? Jeszcze nigdy się tak nie zachowywał. Serce bił mu mocno, miał zawroty głowy, mimowolnie się uśmiechał. Przed oczami stanęła mu postać Leny.
- Kowalski, co z wami? - spytał Skipper, wchodząc do korytarza. - Sok stoi na stole od początku, nie mówcie, że nie zauważyliście. - Kowalski zapatrzył się w sufit z błędnym uśmiechem.
- Zauważyłem. Potrzebowałem wymówki, żeby się ulotnić. Szef wie o co chodzi?
- Lena? - spytał przywódca, a Kowalski potaknął. Skipper uśmiechnął się. - Być może wreszcie znalazłeś prawdziwą miłość.
  • awatar Abstrakcyjny blog: ooooo cudny rozdział, taki uroczy, ałodki <3
  • awatar SallyLou: No w końcu pojawiła się ów tajemnicza Lena. Czekałam na ten moment od kiedy zobaczyłam jej rysunek :) Rozdział wyszedł jak zawsze świetny i pomysłowy. Czyżby coś się kroiło między Kowalskim, a Leną? :D
  • awatar JJ: Awww :3 Cudownie jak zwykle :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›