Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 15 kwietnia 2015

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Atmosfera świąt w jednej chwili uleciała nie wiadomo gdzie. Abigail siedziała z nami w kuchni i właśnie kończyła opowiadać co się stało, Kowalski zamknął się w pokoju na górze i nie chciał wyjść, a Skipper płakał wtulony w poduszkę. Tak strasznie bolała go zdrada.
- Biedny pingwinek. - westchnęła ciocia. - I to jeszcze w święta go spotkało coś takiego.
- Czemuś to zrobiła Abigail? - spytałam. - Nie widzisz jak bardzo on cię kocha? - dziewczyna  milczała.
- Widzę. - odpowiedziała w końcu. - Sama nie wiem dlaczego to zrobiłam. Tak mi teraz wstyd.
- A co z Kowalskim? - spytała ciocia. - Siedzi tam sam, w tym pokoju. Może ja pójdę do niego? - kobieta podniosła się z krzesła i poszła na poddasze, do pingwinka. Kowalski drgnął, kiedy ciocia uchyliła drzwi, ale zaraz odwrócił się do okna.
- Mogę ci jakoś pomóc? - spytała.
- Nikt mi nie może pomóc. - odpowiedział pingwinek. - Ja namieszałem i ja to teraz muszę naprawić. - ciocia usiadła obok niego na łóżku i położyła mu dłoń na plecach. Naprawdę chciała coś dla niego zrobić.
Skipper leżał w łóżku mocno przytulony do poduszki i szlochał rozpaczliwie. Nie mógł się pogodzić z tym co się stało. "Dlaczego?" tłukło mu się w głowie.
- Skipper? - odezwałam się zaglądając do pokoju. Pingwinek pociągnął nosem i spojrzał na mnie.
- Jak ty wyglądasz? - spytałam łagodnie, wycierając mu chusteczką zaczerwienione oczka.
- Nie płacz, bo jutro będziesz wyglądać strasznie.
- A ty co byś zrobiła, gdybyś zobaczyła Piotra całującego się z inną? - spytał Skipper przez łzy.
- Pewnie też bym płakała. - przyznałam. - Ale też spróbowałabym to jakoś wyjaśnić. Chcesz, żebym ci zrobiła okład z rumianku? - zmieniłam temat. - Bo rano będziesz miał opuchnięte i czerwone oczka. - pingwinek kiwnął głową. - To ty się teraz uspokój i wydmuchaj nos, a ja zaraz przyjdę. - włożyłam Skipperowi chusteczkę w skrzydło i wyszłam do kuchni.
- Szefie? - do pokoju nieśmiało zajrzał Kowalski. - Mo... Mogę wejść? - zająknął się.
- Nie! - krzyknął jego przywódca miętosząc w skrzydle chusteczkę. - W Nowym Jorku mówiłeś, że wcale nie przystawiasz się do Abigail! Że szanujesz moje uczucia! Że nie zamierzasz mi odbierać dziewczyny! A teraz?! to ma być przyjaźń?! To się chyba zdrada nazywa (przerobiony tekst Misao)! - Kowalski skulił się wystraszony wybuchem przywódcy, a po policzkach Skippera znowu zaczęły spływać mokre strużki. - Wyjdź Kowalski! Niech cię nie oglądam! - naukowiec dyskretnie ulotnił się z pokoju.
- Miałeś już nie płakać. - powiedziałam, kiedy wróciłam do Skippera z miseczką naparu z rumianku i płócienną szmatką. Po raz drugi wytarłam pingwinkowi oczy i kazałam jeszcze raz wydmuchać nos. Potem namoczyłam szmatkę w rumianką i przykryłam nią oczka skippera.
- Poleż sobie tak z piętnaście minut, a ja ci powiem kiedy będziesz mógł wstać. I ie płacz już.
- A co będę potem robić? - spytał pingwinek.
- Zapomniałeś już, że dostałeś horror do czytania? - skipper nie odpowiedział. Chyba faktycznie zapomniał. Tyle się stało. - Otwórz dziób. - poprosiłam i położyłam mu na języku czekoladkę. Pingwinek rozpromienił się odrobinę czując swoje ulubione połączenie smaków.
Tej nocy Skipper spał w moim łóżku, zostawiając Abigail samą. Dziewczyna próbowała nawiązać jakiś kontakt, powiedziała mu nawet "Dobranoc", ale pingwinek konsekwentnie milczał.
- Przeczytałeś komiks? - spytałam, kiedy leżeliśmy już w łóżku.
- Mhm. - odparł Skipper. - Najlepszy z tego wszystkiego był pies... i zombiaki. - dodał po krótkim namyśle. Uśmiechnęłam się.
- Pożyczysz mi, to też sobie przejrzę. - pingwinek kiwnął głową.
- Dobrze, że cię mam. - powiedział zasypiając.
  • awatar Whispers in the dark: Super <3
  • awatar Agataaleksandra: Uwielbiam twoje opowiadania. Ile ty masz kaf tak wlasciwie?
  • awatar SallyLou: Biedny Skipper musi się czuć oszukany przez swojego przyjaciela. "To się chyba zdrada nazywa" - hm nie wiedziałam, że przeróbka może być lepsza, ale Tobie się udało :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›