Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 29 marca 2015

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Kate - Writes: Noc spędziłem w parku, w zaroślach, na których już zaczynały się pojawiać pierwsze pączki. nie było mi zimno, pod jedną z parkowych ławek znalazłem stary podarty koc i zawlokłem go za sobą w krzaki. Zaraz po obudzeniu poczułem, że jestem strasznie głodny i stwierdziłem, że wypadałoby uzbierać trochę pieniędzy na śniadanie. Obiecałem nowo poznanemu koledze, że przyjdę na molo, żeby z nim pograć i miałem cichą nadzieję, że chłopak będzie już na deptaku. Był. Grał na gitarze jakąś smutną melodię, ale niewiele uzbierał i bardzo się ucieszył na mój widok. Spytałem go czy umie zagrać "Immortals". Umiał, ale powiedział, ze nie zna słów. Dałem mu harmonijkę, a on oddał mi gitarę. Zacząłem grac, a potem spróbowałem tez zaśpiewać. Od ostatniego razu przestałem się wstydzić śpiewania na deptaku i szło nam całkiem nieźle. Dookoła zbierali się ludzie, przyklaskiwali do rytmu, niektórzy próbowali nawet śpiewać. Kiedy skończyliśmy rozległa się burza braw, posypały się drobniaki. Tak jak ostatnio podzieliliśmy się po połowie, ja poszedłem skołować sobie śniadanie, a on jeszcze został. Włóczyłem się ulicami Gdańska dopóki nie natknąłem się na jakiś pierwszy lepszy bar. Nie było drogo więc zdecydowałem się, że śniadanie zjem tam. Przyszło mi do głowy, żeby popołudniowym autobusem pojechać do sąsiedniej miejscowości, tam gdzie spędzałem ostatnie wakacje. Chciałem powspominać i przy okazji w niezbyt miły sposób uświadomiłem sobie co straciłem przez ta ucieczkę. Po pierwsze zaufanie, po drugie rodzinę. Zdecydowałem się, że zostanę tam na noc, a do Gdańska wrócę następnego dnia. Miałem mnóstwo czasu. Wsiadłem w autobus i tak żeby kierowca mnie nie zauważył przemknąłem pod siedzeniami na sam tył i przez okno wypatrywałem mojego przystanku. Jeszcze nigdy nie jechałem autobusem na gapę, dlatego kiedy do środka wsiadł kontroler cichutko wyślizgnąłem się na zewnątrz i te ostatnie trzy kilometry przeszedłem piechotą. Miejsce ostatnich wakacji ani trochę się nie zmieniło, wszędzie było pełno spieszących się dokądś ludzi, stragany z pamiątkami stały wzdłuż ulicy, tylko budki z lodami były o tej porze roku jeszcze pozamykane. Powlokłem się na plażę. Sezon wakacyjny zaczynał się dopiero za dwa miesiące dlatego nie zdziwiłem się, kiedy zobaczyłem plaże pustą. Za resztkę pieniędzy ze śniadania kupiłem ręcznik i poszedłem pływać. Woda w morzu była lodowata, szybko zmarzłem i straciłem ochotę na pluskanie się w wodzie. Wytarłem się do sucha, owinąłem ręcznikiem i siadłem przy wyjściu na plażę z harmonijką. Mój żołądek podpowiadał mi, że to już pora obiadowa. Przez godzinę uzbierałem tylko piętnaście złotych i miałem dosyć sterczenia ta,m w nieskończoność, a ponieważ wiedziałem, że najlepsze zapiekanki sprzedają pod latarnią morską poszedłem powoli brukowaną ścieżką przez las. Ręcznik zabrałem ze sobą, mógł się jeszcze przydać. Rozglądałem się dookoła. Tutaj też nic się nie zmieniło, tyle tylko, że drzewa nie miały liści. W końcu doszedłem do latarni i od razu stanąłem przy budce z zapiekankami. Zamówienie szybko zrealizowali i siadłem na ławce, żeby zjeść. Tutaj robili o niebo lepsze zapiekanki niż w Gdańsku. Strasznie chciałem wejść na górę, na latarnię morską, popatrzeć sobie na wszystko z góry i trochę się ogrzać, ale na to już nie miałem pieniędzy, więc poszedłem ulicą z powrotem do centrum. "Kiermasz Taniej Książki" ciągle tu był. Kowalski by się ucieszył. Uśmiechnąłem się mimowolnie. Z tego wszystkiego straciłem poczucie czasu, nawet nie zauważyłem, że zaczęło robić się ciemno. Wypadałoby poszukać miejsca noclegu. Najcieplejszym miejscem w tej chwili wydawała mi się wiata przystanku autobusowego, przynajmniej chroniła przed wiatrem i to właśnie tam postanowiłem przenocować. Szczelnie przykryty ręcznikiem, który dalej nosiłem ze sobą, zwinąłem się w kłębek na ławce i nadspodziewanie szybko usnąłem.
Skipper

Fall Out Boy - Immortals
  • awatar Lisa Angels: Piętnaście złotych przez godzinę to całkiem niezła sumka. Uliczni grajkowie mają ciężkie życie :C
  • awatar SallyLou: Fajny pomysł z tym ulicznym graniem. Skipper zawsze mnie zaskakuje :) I piosenka Fall Out Boy... <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›