Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 14 lutego 2015

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
No, dzisiaj są Walentynki. Ja to nie wiem, co wszyscy widzą w tym święcie. Szef zabiera dzisiaj Abigail na krewetki do jakiejś fajnej knajpy, ja spędzę ten dzień pod kołdrą z książką. Tak mi się wydawało. Po południu pan Frankowski powiedział, ze zabiera mnie na obiad do restauracji i żebym się szykował. Westchnąłem ciężko, ale posłusznie odłożyłem książkę na szafkę i zwlokłem się z łóżka. Restauracja pozwodziła mi na myśl eleganckie pałace z filmów o zagranicznych królestwach. Wszędzie była czerwona satyna (a może coś innego, nie wiem, na szmatkach się nie znam), krzesła były wyłożone czerwonym pluszem, stoły nakryte bordowymi obrusami. Siedliśmy przy stoliku koło okna i nauczyciel przejrzał kartę dań. "Dla mnie chyba będą mięsne roladki." zdecydował nauczyciel. Ja poprosiłem o rybę z frytkami i sok pomarańczowy. Na zamówienie nie musieliśmy długo czekać. Właściwie to nie byłem głodny, więc powoli skubałem rybę jednocześnie rozglądając się po sali. Niedługo potem uświadomiłem sobie, że przed wyjściem z domu nie poszedłem do łazienki, a wypity sok zrobił swoje. Dyskretnie rozejrzałem się szukając wzrokiem toalety. Była. Na końcu korytarza. Kilka minut zbierałem się w sobie, żeby powiedzieć panu, że muszę pójść do toalety, ale nie miałem śmiałości. W milczeniu chrupałem frytki, patrząc jak pan frankowski przegląda menu pod kątem deserów. "Nie jesteś głodny Kowalski?" zagadnął mnie. Pokręciłem głową. Rzeczywiście, nie byłem. "Wiesz, że jutro kończą ci się ferie? Chcesz już wrócić do szkoły?" pan Frankowski chciał porozmawiać, ale ja czułem się naprawdę onieśmielony (nawet nie wiedziałem dlaczego) i odpowiadałem jedynie półsłówkami. "Proszę pana..." zacząłem nieśmiało. "Mogę pójść do toalety?" nie dodałem, że jeśli nie pójdę, stanie się nieszczęście. Nauczyciel kiwnął głową. Zsunąłem się z krzesła i poszedłem do ubikacji. Jeszcze minuta dłużej, a naprawdę bym nie wytrzymał. Nie miałem specjalnej ochoty na deser, więc wróciliśmy do domu, gdzie wreszcie mogłem zakopać się z książką pod kołdrą. (dzisiaj zdjęcie bez związku)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›