Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 28 grudnia 2015

Liczba wpisów: 3

abc.atlant
 
25 grudnia, piątek
Ciocia Cenia została na noc i musiałem przenieść się spać do cioci Joli i pana Frankowskiego. Nie było wcale tak źle, ułożyłem się wygodnie między nimi, przytuliłem do nauczyciela, ciocia Jola do mnie i było mi całkiem wygodnie. Obudziłem się przed ósmą, ale oboje jeszcze spali, więc pójście do łazienki musiało poczekać. Gdybym zaczął się wiercić na pewno by się obudzili. Udało mi się jeszcze zasnąć i potem razem ze wszystkimi poszedłem na śniadanie. Ciocia Krysia zrobiła serowe bałwanki. Właściwie niezbyt to skomplikowane. Wystarczy ulepić kilka kulek z białego sera, ale za to jaki efekt. do obiadu trwało błogie lenistwo. Oglądaliśmy telewizję. Szef czytał nowy komiks, a ja usiłowałem nauczyć się rysować chibi. Kasia ma w magazynie o Japonii poradnik rysowania. Nie wychodziło mi. Zdenerwowany odłożyłem ołówek, a wyrwaną z notesu kartkę zmiąłem w kulkę i wyrzuciłem do kubła. Westchnęłam. ”Nie wychodzi ci?” pan Frankowski usiadł obok mnie. ”Nie bardzo.” odpowiedziałem zgodnie z prawda. ”Pokaż.” nauczyciel wziął ode mnie notes i ołówek, przebiegł wzrokiem poradnik rysowania z magazynu i wziął się za szkicowanie. W milczeniu spoglądałem to na notatnik, to na spokojną twarz pana Frankowskiego, ze zdziwieniem obserwując jak spod ręki nauczyciela wychodzi moja ulubiona postać z ”Władcy Pierścieni” Pan Janusz podał mi notes. ”Może być?” spytał. Musiałem mieć naprawdę dziwną minę. ”Czy pan na pewno nie ćwiczył tego wcześniej?” odezwałem się. Rozmowę przerwała nam ciocia jola, wołając do stołu. Dzisiaj było jeszcze więcej jedzenia, o ile to w ogóle możliwe. Zostało jeszcze trochę krokietów, były kotlety schabowe z ziemniakami i sałatką z groszkiem, placek ze śliwkami, rabarbarowe ciasto, sernik z białymi porzeczkami i pierniczki. Mnoży się to, czy co? Chyba się przejadłem i w pewnym momencie musiałem przeprosić towarzystwo i pójść do pokoju się położyć. Nigdy więcej nie chcę patrzeć na jedzenie.
 

abc.atlant
 
26 grudnia, sobota
Dziś ostatni dzień świąt. Ciocia Cenia pojechała wczoraj do domu i dzisiaj była umówiona z przyjaciółmi, więc siedzieliśmy sami. Wszyscy już okropnie najedzeni i na obiad złożony z dwóch dań nikt nie miał ochoty, więc ciocia Krysia wpadła na super pomysł i zamiast kotletów na stole stanął talerz z serem żółtym, drugi z szynką, miseczka z oliwkami, z marynowanymi grzybkami, sałatka z sałatą (dziwnie to brzmi) i z jajkiem i obowiązkowo chleb. Wszyscy się najedli, w sam raz wystarczyło i nikogo dzisiaj nie bolał brzuch, bo każdy zjadł tyle ile mógł. Potem ciocia Jola wygrzebała skądś stare zdjęcia i wszyscy strasznie się zapalili do oglądania fotografii. ”O, mały Janusz.” ciocia jola wyjęła ze sporej sterty upatrzone zdjęcie, a ja władowałem się jej na kolana. ”To naprawdę pan?” zdziwiłem się. ”Mhm.” pan Frankowski kiwnął głową. ”Wcale niepodobny.” ciocia Jola potarmosiła mnie po piórkach. ”Małe dzieci rzadko kiedy są do kogoś podobne.” wytłumaczyła. ”Zobacz Kowalski, tutaj jest Janusz chodzący do podstawówki.” powiedziała ciocia Krysia, podając mi zdjęcie. ”A tutaj po studiach. Zobacz jaka różnica.” rzeczywiście, studiujący pan Frankowski bardziej przypominał obecnego. Gosia przyniosła laptopa i razem z Kasią zajęły się wybieraniem kreacji na Sylwestra, w czym usilnie pomagał im Szeregowy. My z chłopakami mieliśmy wybrać film, który potem całą rodziną - tak jest, właśnie całą rodziną - mieliśmy obejrzeć wieczorem. Padło na ”Summer Wars”. Potem wujek Romek wziął mnie do siebie do gabinet (wujek pracuje w domu). w tym pomieszczeniu jeszcze nie byłem, więc z zaciekawieniem rozglądałem się dookoła. wujek Romek wsunął mi w skrzydło banknot pięćdziesięciozłotowy. Spojrzałem na niego, nie bardzo rozumiejąc. ”To na urodziny.” wytłumaczył wujek. ”Raczej się już nie zobaczymy przed twoim świętem.” spłonąłem rumieńcem i wyjąkałem podziękowania. ”Kowalski, idziecie na film?!” usłyszałem Szefa i odwróciłem się. ”Biegnij już.” uśmiechnąłem się do wujka i pomaszerowałem do pokoju. Nie poczekali na mnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

abc.atlant
 
Kate - Writes: W Wigilię powstało moje pierwsze w życiu chibi. Właściwie koło chibi to nawet nie stało, bo ciałko jest za duże w stosunku do głowy, ale jak na pierwszy raz uważam, że wyszło ładnie. Co wy na to?
IMG_0319.JPG
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›