Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 27 grudnia 2015

Liczba wpisów: 3

abc.atlant
 
23 grudnia, środa
Święta Bożego Narodzenia spędzamy u cioci Krysi. Nie miałem ochoty tam jechać, ale czy ktoś mnie w ogóle słucha? Do samochodu wsiedliśmy punkt jedenasta trzydzieści, a wcześnie rano byłem z Kasią na ostatnich roratach. Całą mszę przespałem, to Kasia poszła po ostatnią naklejkę na planszę. W czasie jazdy siedziałem najciszej jak to było możliwe. Nie chciałem sprawiać dodatkowych kłopotów, zwłaszcza, że wszyscy już zdążyli nasłuchać się moich jęków. Nie pisnąłem słówka nawet wtedy, kiedy koniecznie musiałem do ubikacji, a ja nie mogłem już dłużej wytrzymać. Całe szczęście, że pan Frankowski na posterunku. Nauczyciel spojrzał w lusterko, kiedy prawie robiłem w fotel, a po rozpalonych policzkach płynęły mi łzy. ”Kowalski, wszystko ok?” zaprzeczyłem ruchem głowy. ”Mam się zatrzymać?” gorączkowe potaknięcie. Chwilę potem samochód stanął na parkingu przy stacji benzynowej, a pan Frankowski wysiadł z auta. ”Idziesz?” spytał, otwierając drzwi pasażera po mojej stronie. Z  największym trudem wygramoliłem się z samochodu i powoli, kroczek za kroczkiem, poszedłem za nauczycielem do toalety. No, zdążyłem... Zrobiłem swoje i poszedłem szukać pana Janusza. Znalazłem go przy kasie. ”Chcesz coś do jedzenia?” spytał. ”Mhm. Hot-doga. Mogę?” po złożeniu zamówienia u pani w kasie i standardowych pytaniach; jaki smak, jaki sos, nauczyciel wziął mnie na bok. ”Kowalski, ja wiem, że jesteś zdenerwowany, ale jednak...” ”Tak, wiem.” przerwałem mu. ”Powinieneś powiedzieć wcześniej. Przepraszam.” Ciocia Krysia przywitała nas talarkami ziemniaczanymi z czarną fasolą, kotletami i biało-czarną sałatką. W domu panowała przyjemna atmosfera i nawet ja dobrze się czułem. Zostaliśmy rozlokowani w pokojach, a ja dostałem czas na oswojenie się z nowym miejscem. Ciocia Krysia z wujkiem i Gosią mieszkają w górach, koło Zakopanego, w przeuroczym drewnianym domku. Pokój dzielę z Szefem, a śpimy - nie uwierzycie - we wnękach w drewnianych ścianach i w tak miękkiej pościeli, że w życiu takiej nie widzieliście.
  • awatar TheKovalskyCrown: I co tam? Po świętach jak zwykle człowiek jest ociężały, nawet, gdy spędza święta na sposób wegański, nie tykając tłustej karkówki (pfe), ciężkiego schabiku z śliwkami (fuj), ani karpia z Tesco, który zostanie wyjęty z ciasnego pojemnika, pełnego współtowarzyszy niewoli przez panią o ciężkim spojrzeniu i opadającej wardze, która zada to tradacyjno-makabryczne pytanie: ,,Żywego czy zabić?''... Okropności, ble i ble.
  • awatar Kate - Writes: @TheKovalskyCrown: O nie! Żadnego wegetariaństwa w święta! To prawda, że strasznie się njadłam. Jak to mówi K.; toczę się jak mała świnka. W piątek druga część Władcy Pierścieni na TVN o 20;00, proponuję już teraz czynić przygotowania!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

abc.atlant
 
24 grudnia, czwartek
W nocy spałem jak zabity. Górskie powietrze jest takie czyste i świeże i takie... inne. No, a pościel taka mięciutka. Czułem się zupełnie jak w domu. Po śniadaniu razem z ciocią Krysią i z ciocią Jolą piekliśmy miodowe i imbirowe pierniczki i musze przyznać, że to była naprawdę świetna zabawa. Do późnego popołudnia trwały jeszcze ostatnie porządki i przygotowania do wieczerzy. Nie wiedziałem co mam ze sobą zrobić, plątałem się tylko pod nogami, usiłując pomóc w czymkolwiek, aż w końcu Kasia na mnie krzyknęła . Wtedy stwierdziłem, że nie będę się do niczego mieszał i zaszyłem się pod kołdrą z książką pożyczoną od pana Frankowskiego. Potem przyszła ciocia Cenia i dopiero wtedy zszedłem na dół. Ciocia od razu włożyła mi w skrzydła ładnie opakowaną paczkę. ”Nie za wcześnie na prezenty?” spytał pan Frankowski, niosąc do salonu talerz ze śledziami. Ciocia odpowiedziała, że absolutnie, a ja ośmielony, zerwałem papier i spojrzałem na okładkę książki. ”Ej, Janusz, pamiętasz kiedy to my czytaliśmy Małego Księcia?” spytała ciocia Cenia. ”Oczywiście.” odparł nauczyciel, dołączając się do nas. ”Dostałeś Małego Księcia, Kowalski?” kiwnąłem głową. ”To była moja ulubiona książka.” pan Frankowski potarmosił mnie po piórkach. Siedliśmy do stołu. Na początku tak jak zawsze byłem sztywny jak kij od szczotki i nie bardzo miałem odwagę wstać, nawet kiedy chciało mi się do toalety. Z nerwów rozbolał mnie brzuch i nawet śledzie nie chciały mi przejść przez gardło, ale w końcu zacząłem się odrobinę rozluźniać. Były prezenty. Oprócz książki dostałem też szary szalik, połyskujący srebrną nitką, pasujący do czapki i cudownie mięciutki. Kasia dostała  bransoletkę z mnóstwem przywieszek, perfumy i powieść science-fiction, a od cioci Ceni tusz do rzęs i mleczko do demakijażu, Szeregowy książkę o jednorożcach, Szef komiksowy horror i bransoletkę wojskową. Nawet w gust Rico udało się trafić. Dochodzi dziesiąta i chłopaki już śpią. Ja za to uparłem się, ze pójdę z dorosłymi na pasterkę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

abc.atlant
 
Wróciłam i oświadczam wszem i wobec, że będę się chwalić. Od starszych kuzynek dostałam tusz do rzęs i mleczko do demakijażu. Mój pierwszy poważny kosmetyk, a w te święta właściwie pierwszy raz się malowałam. Poprawka; kuzynki mnie malowały. Efekt był zarąbisty i muszę umieć tak samo.
IMG_0315.JPG

Książka Nicholasa Sparksa "Dla ciebie wszystko" z serii "Wszystkie kolory miłości", którą ostatnio zaczęłam kupować, a książkę zdążyłam już przeczytać, cieplutkie błękitne skarpetki i koszulka, męska, no bo jaka (robi za tło i jest super. Taka luźna).
IMG_0311.JPG

Cztery... Uwaga, uwaga. Cztery! Książki Ewy Nowak. Zapowiadają się cudownie spędzone dni wolne od szkoły, zwłaszcza, że w szafce czeka wypożyczona z biblioteki trylogia "Pięćdziesiąt twarzy Greya".
IMG_0312.JPG

I oczywiście mnóstwo słodyczy. Moja idealna waga jest w niebezpieczeństwie, już i tak przejadłam się w święta.
IMG_0314.JPG

PS Tak jak się spodziewałam dostałam też trochę pieniędzy. Jeśli będę miała szczęście moje "Zwierciadło Lothlorien" dotrze jeszcze przed Sylwestrem, który oczywiście spędzamy razem.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: No no :D. To nieźle :D. Ja się nie lubię malować :P. Przeszkadza mi jak "mam coś na twarzy" xD. I coś mi się wydaje, że chyba nie będę tego robić do końca życia. Haha :D.
  • awatar Spider i coś tam: To szybka jesteś w czytaniu, ja jak dostanę książkę to leży i leży zanim się za nią wezmę :D Ja co chwilę sięgam po świąteczne słodycze, połowy już nie ma, jem jak świnka :D
  • awatar frytki z majonezem.: O rany, nieźle się obłowiłaś! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›