Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 7 listopada 2015

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
W szkole wyszło na jaw, że nie przeczytałem tekstu o sztuce współczesnej, więc w dzienniku przy moim imieniu pojawiła się jedynka, a później w szatni okazało się, że gdzieś zgubiłem ulubiony polarowy szalik. W parszywym nastroju wracałem do domu. Nastawiłem radio i znieruchomiałem w fotelu. Niby nic się nie wydarzyło, ale jedynkę dostałem pierwszy raz i miałem ochotę się powiesić. Uświadomiłem sobie, że nie mamy obiadu. Zwlokłem się do kuchni. Mrożonka do garnka. To brązowe, pomarszczone to chyba pieczarki. Woda, kostka rosołowa i pół łyżeczki soli. Zapiszczał telefon. "Dzwonię ze świetlicy. Jest już osiemnasta! Świetlica jest czynna do szesnastej." Nie rozumiałem, nie odzywałem się. "Szeregowy nadal tu jest." "Bardzo przepraszam... Będę za kwadrans." Gruba świetliczanka wysłuchała jeszcze raz moich zziajanych przeprosin. Rozumiała, ale chciała, by inni zrozumieli z kolei, że ona też ma dom. Całą drogę młody męczył mnie opowiadaniami o jednorożcach. Miałem serdecznie dość słuchania o rodzajach i o tym, co który potrafi. Z ulgą wszedłem do domu. Bałagan wszechobecny. "Zapomnieliście wyłączyć zupę." powiedział Szef. "Nie odebrał Szef Szeregowego!" wrzasnąłem. Szefowi zrzedła mina. Ale tylko na trochę i nie na długo. "Każdemu może się zdarzyć. Za to uratowałem zupę." "Nie! Odebrał! Szef! Szeregowego!" powtórzyłem głośniej. "Przypomniałem sobie o tym dopiero o piątej. Ale byłem pewny, że dacie sobie radę. Ja uratowałem zupę. Właśnie, co na obiad poza tym?" Westchnąłem. "Tylko zupa i frytki. Znalazłem je w zamrażalniku. Potem trzeba iść do sklepu. Lodówka pusta." Po obiedzie przygotowałem listę zakupów, przypiąłem ją magnesem do lodówki i poszedłem do pokoju. "Przegiął Szef dzisiaj." Od razu się nastroszył. "Ale uratowałem zupę." powtórzył po raz kolejny. Miałem szczerą ochotę go zamordować. "Szefie, tak nie można. Musimy zacząć współpracować." zacząłem. "Ja uratowałem zupę. Bylibyśmy głodni." odpowiedział beztrosko. Według słów Kasi jestem dzielny. Musze sobie radzić sam, ale nie potrafię prowadzić domu i jednocześnie nie zawalać szkoły.
  • awatar SallyLou: Oj coś konfliktowo w tym domu się robi... Strasznie się kłócą. Kowalski dostał jedynkę? Niemożliwe! To tak jakby mój kot zaczął gadać :P Przecież to geniusz! ( pingwin, a nie kot ^_^)
  • awatar *Mordka*: Jedynka?! Niemożliwe! Tak, sytuacja prowadzenia domu i nie zawalania szkoły jest trudna :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›