Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 27 listopada 2015

Liczba wpisów: 2

abc.atlant
 
Wersja karaoke to nie było to samo.

- Wyglądasz przepięknie.- powiedziała Tauriel, poprawiając Katrin kunsztownie ułożoną fryzurę.
- Zakocha się w tobie na nowo. - dodała Patty. Katrin westchnęła. Siedziała na stołku w swojej komnacie, ubrana w przepiękną bladoniebieską suknię, ciągnącą się po ziemi, z długim trenem i szerokimi rękawami, którą przyniosła Arwena, specjalnie na zaślubiny.
- Nie cieszysz się, że wychodzisz za Legolasa? - spytała Patty.  - Gdybym mogła, to sama bym za niego chętnie wyszła.
- Nie, nie o to chodzi. - Katrin delikatnie odsunęła dłoń Tauriel, która chciała jej wpiąć kwiat we włosy. Dziewczyna podeszła do okna.
- Thranduil nie życzyłby sobie, żeby jego królestwem rządziła śmiertelniczka. - powiedziała. - Może popełniam błąd?
- Thranduil nie żyje od ponad miesiąca. - Tauriel położyła jej dłonie na ramionach. - Wiele się przez ten czas zmieniło, także na lepsze. Jeśli masz wątpliwości, możesz o tym powiedzieć Legolasowi, ale zapewne i on i zaproszeni goście będą niepocieszeni. Przyszli przecież na podwójną ceremonię zaślubin i koronacji. A co powiesz tym wszystkim osobom, które nie zobaczą panny młodej?
- To, kto rządzi królestwem jest nieważne. - dodała Patty. - Najważniejsze jest to, żebyście oboje byli szczęśliwi.
- Masz racje. - Katrin usiadła z powrotem i pozwoliła sobie założyć wymyślny diadem z mnóstwem perełek i diamentów.
- Będziecie postępowym małżeństwem. - trajkotała dalej Patty. - Pierwsza para w Śródziemiu złożona z elfa i człowieka śmiertelnego. - powiedziała, zakładając Katrin rękawiczki.
- Nie pierwsza. A Aragorn i Arwena?
- No dobrze, no to druga. Co za różnica? Robicie duży krok w przód. - Patty uśmiechnęła się. - Jesteś taka piękna. - westchnęła. - Tak strasznie ci zazdroszczę.
- Ja też. - szepnęła Tauriel. - Wygląda na to, że wszystkie kochamy się w Legolasie. A ta szczęściara dzisiaj bierze z nim ślub. Jesteś już gotowa.
- Dziękuję wam. - powiedziała Katrin, wstając. - Jesteście wspaniałymi przyjaciółkami. Obie.
- idź już. - odparła Tauriel. - Nie każ na siebie czekać.

Katrin podała dłoń Gandalfowi, który miał ją prowadzić do ślubu. Początkowo miał to robić Thranduil. Dziewczyna zamknęła oczy. Nie chciała o tym myśleć. Na podwyższeniu przy królewskim tronie już czekał na nią Legolas ubrany w śnieżnobiały płaszcz. Elf uśmiechnął się do niej i wyciągnął dłoń żeby pomóc Katrin wejść na podwyższenie. Mithrandir powiedział kilka słów, Legolas wsunął na palec dziewczyny pierścień wykuty przez elfy na tę właśnie okazję, a Katrin stanęła n placach i dotknęła wargami ust Legolasa. Zaproszeni goście klaskali i wiwatowali. Krasnoludy składały gratulacje w swoim języku, hobbici już teraz wznosili w górę kufle z trunkiem. Patty ukradkiem ocierała łzy radości. Katrin uśmiechnęła się, a elf poprowadził ją na środek sali i wspólnie odtańczyli pierwszy taniec. Ceremonia zaślubin odbyła się zgodnie z wyobrażeniami Katrin, następnie Legolas został ukoronowany na nowego władcę elfiego królestwa i wreszcie zaczęła się część weselna. Goście reprezentujący najróżniejsze rasy zamieszkujące Śródziemie zasiadali przy stołach suto zastawionych różnego rodzaju potrawami. Większość także puściła się w tany. Katrin przetańczyła cały wieczór i noc z Legolasem. Dziewczyna zauważyła też, że Tauriel dużo czasu spędza z przystojnym, ciemnowłosym elfem. Katrin westchnęła.
- Zmęczona? - spytał Legolas, okręcając ją w tańcu.
- Tak, odrobinę. - odparła dziewczyna.
- Opuścimy na chwilę gości? Wybaczą nam. - Katrin skinęła głową i oboje z Legolasem wymknęli się do komnaty Thranduila, w której teraz rezydował nowy władca.
- To był najszczęśliwszy dzień w moim życiu. - powiedziała dziewczyna, kiedy oboje z elfem przysiedli na tronie. - Dziękuję ci. - dodała zasypiając.
Rano Katrin obudziła się przykryta grubym płaszczem. Legolas, półleżący obok niej wciąż spał. Goście weselni dawno rozeszli się już do domów i dziewczyna mogła przez nikogo niezauważona przebrać się w ubrania XXI wieku. Najwyższy czas była na powrót do domu.
- Na pewno się jeszcze zobaczymy. - powiedziała całując Legolasa na do widzenia. - Nie żegnamy się na zawsze.
Ciąg dalszy kiedyś nastąpi.
pQB.jpg
  • awatar SallyLou: Co ledwo co był ślub, a Katri chce wracać. Mogłaby trochę poczekać, a nie od razu zostawiać Legolasa. W końcu doczytałam i muszę powiedzieć, że z każdym rozdziałem Twój kunszt pisarski wzrasta. Jak znowu wrócisz do fannficku koniecznie daj znać :D
  • awatar frytki z majonezem.: No nie, i tak go zostawiła? Ale z drugiej strony to dobrze, bo daje nadzieję na to że jeszcze kiedyś wróci ;D
  • awatar gość: Specjalnie dla ciebie kochana zmobilizowałam się i pczytałam twoje opowiadanie. Cieszę się, że w końcu nasza parka wzięła ślub. Nie wiem czemu, ale jest mi przykro z powodu śmierci elfickiego króla... po prostu trochę mnie to zaskoczyło. Nie rozumiem także co kierowało Katrin, że zaraz po ślubie postanowiła wrócić. No, ale cóż, życzę dużo weny, bo masz mi napisać kontynuację. Mówiłam, że to najlepsze fanfic o Legolasie jakie czytałam? W każdym razie mówie to teraz ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

abc.atlant
 
Kate - Writes: Pingwiny polubiły nową mieszkankę i spędzają z nią większą część czasu. Skipper bez przerwy przesiaduje jej na kolanach, a Kowalski jest zazdrosny. On też chciałby się przytulić.
IMG_0182.JPG

Szeregowy również znalazł sobie miejsce, chociaż niekoniecznie wygodne. Nieważne! Chodzi o to, żeby być przytulanym, reszta się nie liczy.
IMG_0173.JPG

A Rico najchętniej przegrzebałby torebkę w kształcie koszyczka. A nuż znajdzie się tam jakaś ryba, albo inny przysmak dla głodnego pingwina?
IMG_0174.JPG