Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 23 listopada 2015

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Może i nie pasuje, ale muzyka fajna.

- Katrin, tak strasznie się cieszę, że znowu jestem wolna, że mogę tu z tobą być. To cudowne miejsce. - powiedziała Patty. Obie stały na tarasie na ostatnim piętrze pałacu władcy Gondoru. Patty spędziła ponad dwie godziny w kąpieli, przebrała się w suknię pożyczoną od Arweny i zaplotła włosy w kunsztowny potrójny warkocz.
- Musisz mi opowiedzieć wszystko o tym przystojniaku, z którym po mnie przyjechałaś. - poleciła. - chcę wiedzieć wszystko. Blisko jesteście, prawda? Przyjaźnicie się?
- Chcesz, żebym ci opowiedziała o Legolasie? - zdziwiła się Katrin. - Jest synem elfickiego władcy, Thranduila. Fenomenalnie strzel z łuku i jest męskim ideałem. Coś jeszcze?
- Tak! Chcę, żebyś go do mnie przekonała, chce go mieć dla siebie. Zakochałam się w tych oczach.
- Nic z tego nie będzie. - zaśpiewała Katrin.
- Dlaczego? chodzi o to, że jest elfem? E, to nic!
- Nie, nie chodzi o to. My jesteśmy zaręczeni. - Patty zamarła z głupią miną przyklejoną do twarzy, ale zaraz odzyskała swój zwykły wigor.
- No to gratuluję! - krzyknęła. - Lepszego chłopaka ze świecą szukać! No dobra, przyznaję, jestem zazdrosna.
- O nie. - jęknęła Katrin, wychylając się przez poręcz.
- Co tam się dzieje? - spytała Patty, ale przyjaciółka już pędziła na dół. Wojska Thranduila wkroczyły.
- Możemy to rozwiązać pokojowo. - powiedział Aragorn. - Po co ściągać śmierć na niewinnych ludzi?
- Wybieram wojnę. - odpowiedział ze spokojem Thranduil. - Moje wojska nie ugną się przed armią zdrajców.
- Może kompromis. - odezwał się znowu władca Gondoru.
- Zgoda. Daję wam pół godziny na wydanie zdrajczyń stamtąd. Jeśli tego nie zrobicie, zaatakujemy.
- Tego nie zrobimy nigdy. - wtrącił się Legolas. - Nie masz prawa podnieść ręki na Katrin.
- Mój syn walczy po stronie ludzi, zdrajców! - wrzasnął Thranduil. - pogodzę się z tym, choć to ciężki cios prosto w serce. Ja już nie mam syna. Pół godziny. - rzucił jeszcze na odchodne.
- Ty nie masz serca. - rzucił za nim Legolas.

Thranduil uniósł w powietrze zaciśniętą pięść, wykrzykując po elficku rozkazy i wzdłuż elfickiej linii rozległ się ryk żołnierzy. Unieśli swoje nagie ostrza ku pochmurnemu, popołudniowemu niebu. wydawało się, ze czas stanął. Aragorn również wykrzyknął rozkaz i flanki wygięły się, tworząc miejsce pośród formacji. Jeźdźcy rozsunęli się, tworząc szyk.
- Na co czekacie?! - wrzasnął Thranduil. Katrin wydawało się, że do głosu władcy wdarła się nowa, obca nuta. Dobył ogromnego miecza i uniósł go, celując w niebo. Ostrze zalśniło matowo na tle ciemniejących chmur.
- Walczcie! - zagrzmiał. - Walczcie i odzyskajcie co wasze! -  ze strony zgromadzonych na stoku żołnierzy nie dobiegała żadna odpowiedź. Żadnych szeptów, skandowania, okrzyków gniewu czy solidarności. Jedynie niespokojna, nieufna cisza. Mężczyźni stali i czekali. Katrin popatrzyła na to z niedowierzaniem. Thranduil wrzasnął i linia ruszyła, szybko przechodząc do galopu. Katrin zerwała się do biegu, słysząc za plecami wrzawę. Wyprzedziła żołnierzy i stanęła obok Aragorna i Legolasa, ściskającego sztandar.
- Ludu Gondoru! - wrzasnęła. Człowiek i elf spojrzeli an nią. - Niektórzy powiedzą, ze to powstanie! - podjęła. - Będą twierdzić, że usiłujemy wywołać wojnę, napuszczając na siebie ludzi i elfów, żeby skoczyli sobie do gardeł. Będą jednak w błędzie. wyruszamy ocalić Śródziemie przed upadkiem. Gondor musi zostać uratowany przed nienawiścią północy lub skądkolwiek by ona pochodziła. Thranduil przedstawił nam wizję świata wolnego od ludzi. Ja nie prezentuję podobnej wizji. Śródziemie, jakie oferuję, stanowi kraj pokoju, nie zaś niechęci. Co mi odrzekniecie?!  - ryk stanowiący odpowiedź zaskoczył ją swą siłą. Żołnierze wyciągnęli w górę zaciśnięte pięści lub unieśli ostrza ku niebu, krzycząc z płonącą z głębi serc pasją. Katrin poczuła przepływające przez ciało fale siły, ciarki mrowiące ciepłem i zimnem, krew zaszumiała jej w uszach. Jakby nagle w tym momencie, zdolna była pokonać samodzielnie elfickie armie.
Ciąg dalszy nastąpi...
Legolas-and-Aragorn-aragorn-and-legolas-7670119-906-393.jpg

Legolas-and-Aragorn-aragorn-and-legolas-7669701-960-403.jpg
  • awatar TheKovalskyCrown: Może uznasz że jestem płytka,jednak nie rozumiem, po co ta przemowa Katrin przed walką? Nie jest władczynią, królową ani nikim takim a składa ofertę wspaniałego lepszego Śródziemia... Wytłumacz mi proszę, czemu? ;) Poza tym - opowiadanie fajne, spodobała mi się zwłaszcza odpowiedź Legolasa na gadaninę Thranduila .
  • awatar beauty and the beast: Ah.. moja piosenka <3
  • awatar *Mordka*: Ojciec Legolasa zwariował! A jak Katrin mówiła o tym, że ona i Legolas są ze sobą zaręczeni, to się bałam, że Patty spróbuję zabić Katrin....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›