Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 22 listopada 2015

Liczba wpisów: 2

abc.atlant
 

Rano Katrin obudziła się jak gdyby nigdy nic w łóżku, obok Legolasa. Elf już nie spał, ale ciągle leżał obok.
- Dzień dobry. - odezwała się dziewczyna, przekręcając się na bok i pocałowała Legolasa w policzek. Elf uśmiechnął się, odwzajemnił pocałunek i chwilę potem oboje kotłowali się na łóżku. Katrin poderwała się, gwałtownie łapiąc oddech.
- Przestań. - powiedziała, wstając. - Mamy teraz poważniejsze problemy. - dodała, przebierając się w suknię, którą dostała od Arweny. Legolas też podniósł się z łóżka.
- Masz rację. - powiedział, sięgając po swoje dzienne ubranie. - Zapewne czekają już na nas ze śniadaniem. - Katrin i Legolas zeszli razem do sali jadalnej, gdzie rzeczywiście znajdowali się już Aragorn z Arweną i Gandalf. Katrin usiadła przy stole, uśmiechając się do Legolasa, który usadowił się obok.
- Tyav. - powiedział Aragorn. Nareszcie do nas przyszliście. Jedzcie, musicie być głodni. - Legolas sięgnął po kromkę chleba, a widząc to ośmielona Katrin również zabrała się do jedzenia. Przy stole trwała niczym nie przerywana rodzinna atmosfera.
- Skoro wszyscy się już posilili, przejdźmy do rzeczy. - Aragorn wstał ze swojego miejsca po skończonym posiłku i rzucił na stół zwitek papieru. - Posłaniec przyniósł to o świcie. Elfi władca wypowiedział nam wojnę. Wie, że uciekliście i wie, gdzie przebywacie. Jeśli do tej wojny naprawdę dojdzie, będziemy musieli walczyć na dwa fronty, bo Rohańczycy też szykują wojska.
- Co się stanie jeśli przegramy? - spytała Katrin.
- Oh nic takiego. Najprawdopodobniej wszystkich nas wymordują. - odpowiedział Aragorn. - Thranduil nie zna litości.
- A Patty? Ona jest w największym niebezpieczeństwie. Musimy ją odbić. Mogę ruszyć choćby zaraz.
- Pojadę z Katrin. - dodał Legolas. - Przyda jej się eskorta. - dziewczyna uśmiechnęła się z wdzięcznością do elfa. Może i konflikt wybuchł przez nią, ale na pomoc Legolasa zawsze mogła liczyć. Elf ścisnął ja za rękę.
- Weźmiemy dwa konie. - odezwała się dziewczyna. Legolas spojrzał na nią z zaskoczeniem. - skoro zamierzamy przywieźć tutaj Patty, potrzebny nam będzie drugi wierzchowiec.

Elfi pałac pogrążony był we śnie, a straże nie tkwiły na swoich stanowiskach tak jak powinny, nic więc dziwnego, że nikt nie zauważył kobiety i elfa w zielonych płaszczach, którzy bezszelestnie wsunęli się do pałacu.
- Prowadź. - szepnęła Katrin, a Legolas omijając sługi i strażników powiódł dziewczynę do lochów.
- Tauriel... - odezwał się elf, wychylając się zza kolumny. Zaskoczona elfa odwróciła się.
- Legolas? Katrin! Po co wróciliście? - spytała.
- Po Patty. - odpowiedzieli oboje, pewnym tonem.
- Tauriel posłuchaj, musisz się pozbyć strażników żebyśmy mogli wejść. - powiedział elf.
- Nie, poczekaj. - przerwała mu Katrin. - Mam pomysł. - dodała, oddalając się. - Będę na was czekać w puszczy. - Katrin zniknęła elfowi z oczu, a chwilę później gdzieś w oddali Legolasowi udało się usłyszeć jej głos.
- Hej! Tutaj jestem, bałwany! Złapcie mnie, jeśli potraficie!
- Tam jest! Brać ją! - strażnicy pobiegli za dziewczyną, tym samym torując drogę do cel Legolasowi i Tauriel. Elfka pobiegła przodem i wsunęła klucz w zamek celi, w której siedziała zdezorientowana Patty. Legolas wyciągnął dłoń do dziewczyny.
- Nie bój się. - powiedział. - Ja cię tylko wyciągam z tego bagna. - Patty uśmiechnęła się i zapatrzyła w orzechowe oczy elfa. Serce zabiło jej mocniej. Czyżby to jej wymarzony książę...
- Dziękuję ci Tauriel. - odezwał się znowu elf. - Wiesz na co stać mojego ojca, a jednak nam pomagasz. Jedź z nami do Gondoru, będziesz bezpieczna.
- Nie mogę. - Tauriel pokręciła głową. - Jeśli zniknę i ja Thranduil dostanie szału. Wolę zostać.
- I tak dostanie szału. - westchnął Legolas. - Idziemy. - popchnął przed siebie Patty. Dziewczyna westchnęła z rozmarzeniem. Oczami wyobraźni widział już siebie i Legolasa razem na ślubnym kobiercu. Katrin zgodnie z umową czekała na skraju Mrocznej Puszczy.
- Nie złapali cię? - spytał Legolas z troską.
- Nie. - odpowiedziała dziewczyna. - Widzę, że i tobie się udało.

Tyav. - Smacznego.
hobbit-pustkowie-smauga-tauriel-legolas-i16668.jpg
  • awatar Sakuya Izayoi~: Świetne. Cziekawe, co będzie dalej. ^-^
  • awatar *Mordka*: Boję się, że Patty zniszczy związek Legolasa i Katrin...
  • awatar SallyLou: No w końcu Patty wolna, choć nie podobają mi się te jej maślane oczy. Chyba nie zacznie kombinować?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

abc.atlant
 
Jest nim kupiony wczoraj w Empiku trzeci tomik "Strażnika domu Momochi". Jestem strasznie szczęśliwa, że go nareszcie mam, bo zaraz kiedy tylko wyszedł w mim Empiku jeszcze go nie było, potem byłam chora, a jeszcze później nie miałam pieniędzy i nie mogłam go kupić, ale teraz wreszcie go mam! Za chwilę zabieram się do czytania!
IMG_0094.JPG
  • awatar *Mordka*: Gratuluje zakupu!
  • awatar Abstrakcyjny blog: kurczę, wszyscy piszą że ten strażnik jest super, tak sama się zastanawiam czy go nie kupić, choć on kojarzy mi się z taką podróbą kamisama hajimemsagita, ale może się mylę...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›