Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 16 listopada 2015

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 

Kolejny trening wcale nie wyszedł lepiej i w końcu zniecierpliwiona Katrin wcisnęła w dłoń Legolasa łuk, oddała mu kołczan ze strzałami i bez słowa wyjaśnienia odmaszerowała w stronę pałacu. Elf chwilę patrzył za nią, potem posłał ostatnią strzałę w stronę celu i również ruszył w stronę pałacowych wrót. Miał właśnie wejść do środka kiedy na plecach poczuł uderzenie śnieżnej kulki. Elf odwrócił się. Kolejna kula ze śniegu trafiła go prosto w twarz. Katrin zachichotała, widząc minę Legolasa i posłała w jego kierunku następną śnieżkę. Elf uchylił się przed pociskiem i schylił się, również lepiąc kulkę ze śniegu. Stawiając bezgłośne kroki zbliżył się do dziewczyny, zachodząc ją od tyłu i cisnął w nią śnieżnym pociskiem. Katrin pisnęła i odwróciła się.
- Skąd się tu wziąłeś? - spytała. - Nie słyszałam cię.
- Mówiłem ci już, że nie potrafisz słuchać. - odpowiedział Legolas, schylając się po kolejną garść śniegu. - Jestem elfem. - dodał rzucając w nią śnieżną kulą. Dziewczyna uchyliła się i umknęła za kolumnę, ale Legolas i tak ją dopadł. Chwilę potem oboje kryli się za śnieżnymi fortami, od czasu do czasu przelatywała śnieżna kula. Byli przemoczeni, zmarznięci i zmęczeni, ale dalej śmiali się szaleńczo jak dzieci. Katrin rzuciła kolejną śnieżkę.
Elfi władca stał przy oknie swojej komnaty, patrząc na syna i jego wybrankę. Już od jakiegoś czasu przypatrywał się ich zabawie, ale teraz pchnął drzwi komnaty i pewnym krokiem wyszedł na zewnątrz. Katrin zamarła wpół ruchu, widząc Władce zmierzającego w ich stronę. Opuściła rękę, w której trzymała gotową do rzutu śnieżną kulę. Thranduil rozpiął klamrę płaszcza, który opadł na śnieg, pochylił się i chwilę potem ściskał w garści śnieżkę, która kilka sekund później trafiła Legolasa w pierś.
- Ładny rzut. - pochwaliła Katrin, zanim zdążyła pomyśleć dwa razy.
- Dziękuję. - odpowiedział Thranduil, posyłając następny pocisk w jej stronę. Legolas rzucił się dziewczynie na ratunek, ciskając w ojca kilka śnieżnych kul naraz. Katrin starła śnieg z twarzy i również przystąpiła do ataku. Władca roześmiał się.
- U lye hehta. - zagroził Legolasowi. Elf odpowiedział gradem kul śnieżnych. Thranduil rzucił się za śnieżną zaspę, ślizgając się. Katrin pozostawiona samej sobie, zaszła Władce od tyłu. zabawa była naprawdę przednia.

Szczeknęła stal. Katrin cofnęła się o krok, kiedy Thranduil natarł na nią z mieczem. Ostrze władcy o włos minęło jej gardło. Tym razem to ona natarła zmuszając Thranduila do uniku. Z ust dziewczyny wydobywały się obłoczki pary.
- Mara. - pochwalił władca, zbijając jej ostrze. Legolas stał z boku obserwując walkę.  Thranduil znowu zaatakował, okręcając się wokół i wytrącił miecz z ręki Katrin. Dziewczyna popatrzyła za ostrzem upadającym na śnieg, po czym odpięła klamrę płaszcza, plączącego się pod nogami, odrzuciła go na bok i chwyciła klingę.
- Jeszcze raz. - powiedziała, atakując. Thranduil odparł atak, zbijając miecz dziewczyny, a ona zamierzyła się na odsłoniętą szyję władcy. Thranduil zdążył się uchylić, a Katrin odwróciła się zgrabnie na pięcie. znowu słychać było szczęknięcie stali.
- Zbyt chaotyczny styl walki. - skomentował władca. - Ruszasz się zrywami, łatwo przewidzieć twoje ruchy. Musisz ruszać się, myśleć płynniej. Skoncentruj się. - Thranduil uniósł ostrze, a Katrin zrobiła to samo. władca uderzył, a dziewczyna odpowiedziała na atak.
- Dobrze. - pochwalił Thranduil. - Cofnij się. Yana. Atakuj.
- Może i nie poruszam się płynnie. - odparła Katrin. - Ale jednak czegoś się dzisiaj nauczyłam. - dziewczyna okręciła się na pięcie wytrącając miecz z ręki władcy. - Jeden zero dla mnie. - dodała. Thranduil uśmiechnął się z wyraźną kpiną.
- W takim razie wyzywam cię na pojedynek. - rzucił. - Jutro. Teraz musze wracać do moich obowiązków. - władca ruszył a powrotem w stronę pałacu, po drodze podnosząc płaszcz ze śniegu.
- Przyjmuję wyzwanie. - odpowiedziała Katrin.
- Katrin - Legolas okrył dziewczynę płaszczem. - Jesteś wspaniała. Od dawna mój ojciec nie zachowywał się tak jak dzisiaj. Dokonałaś czegoś niemożliwego. Wyciągnęłaś władcę na świeże powietrze. - dziewczyna uśmiechnęła się. - Chodźmy do środka.
- Świetnie sobie poradziłaś. - pochwalił jeszcze raz Legolas, kiedy oboje znajdowali się już w komnacie elfa. Katrin właśnie przebierała się w suche ubrania i tylko spojrzała na Legolasa.
- Sztuczka mojego ojca w twoim wykonaniu była tak samo efektywna. - dodał elf. Dziewczyna złożyła ubranie w kostkę.
- A ta przepowiednia... - odezwała się.
- Nie teraz Katrin. - powiedział Legolas. - Nie teraz. - dodał całując dziewczynę prosto w usta. Katrin odwzajemniła pocałunek i chwilę potem oboje wylądowali na łóżku.

U lye hehta. - Bo cię wydziedziczę.
Mara. - Dobrze.
Yana.  - Świetnie.
Elvenking-Thranduil.jpg
  • awatar frytki z majonezem.: Fajnie aż się czyta, jak są tacy weseli! :D Geez, dobrze że mi przypomniałaś że niedługo Twoje imieniny! Co prawda zanotowałam w kalendarzu ale taka jestem zabiegana że nawet nie mam czasu do niego zajrzeć. ;-; Coś ogarnę, spokojnie!
  • awatar SallyLou: Thranduil rzucający się śnieżkami? Nie wytrzymałam i wybuchłam śmiechem. Nie mogę sobie tego wyobrazić :D Tylko tu Gimiliego brakuje :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›