Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 6 stycznia 2015

Liczba wpisów: 2

abc.atlant
 
Skipper nie miał już siły. Chciał usiąść. A najlepiej położyć się i usnąć. Chciało mu się pić. Wydawało mu się, że są w jakimś obcym mieście, chociaż to wciąż był nowy Jork. Czuł się bardzo zmęczony. Chciał poprosić Abigail, żeby się zatrzymali na chwilę, ale nie był w stanie wypowiedzieć ani słowa. Wody. było mu na przemian bardzo zimno i bardzo gorąco. Po kolejnych trzech krokach Skipper czuł, ze nie da rady dalej iść. Pingwinek zawisł całym ciężarem na ramieniu dziewczyny. Abigail już nie miała siły ciągnąć go dalej ze sobą. Co robić? rozejrzała się rozpaczliwie po ulicy. Najdelikatniej jak potrafiła posadziła Skippera pod ścianą.
- Zaraz wrócę. Zostań tu na chwilę. - powiedziała i ruszyła na poszukiwanie schronienia. Sylwetka Abigail rozpłynęła się we mgle. Pingwinek zasnął.
Dziewczyna rozglądała się nieprzytomnie. Nigdzie nie było Skippera! Jak przez mgłę widziała wysokiego chłopaka, wypytującego o jakąś dziewczynę. Abigail, znalazła wreszcie miejsce, gdzie zostawiła Skippera. Nie było go. Łapała biegających we wszystkie strony ludzi za ręce, nogawki i sukienki. Gdzie jest taki chłopak? Z bandażem. Tu siedział. Może go pani widziała? Może pan? Był tu przed chwilą… Ludzie wyrywali się, potrącali ją, zdawali się nie słyszeć powtarzanych rozpaczliwie pytań. Albo w ogóle jej nie dostrzegali. Krok za krokiem dziewczyna cofała się w stronę, z której przyszli i nagle w jakiejś bramie zobaczyła go. Skipper chwiał się na nogach rozglądając się dookoła nic nierozumiejący wzrokiem. Abigail podbiegła do niego i mocno przytuliła.
- Jak mogłeś mi to zrobić?! - krzyczała. - Nie mnie nie zostawiaj! Nigdy mi tego nie rób. Rozumiesz?! Nigdy! Ja cię kocham!

- Będzie pan miał więcej siły panie poruczniku. - powiedziała Abigail, wręczając przystojnemu brunetowi jabłko , które miała dać Skipperowi.
- Panie kapitanie. - naprostował pomyłkę mundurowy. - Tak źle wyglądam? - po czym, biorąc uśmiechem jabłko rzucił: - Wezmę ze sobą.
- A dokąd pan idzie? - patrzył na nią w milczeniu.
- Masz bardzo ładny uśmiech. Powinnaś się częściej uśmiechać. - powiedział bez związku z pytaniem, odwrócił się i odszedł. Abigail odprowadziła go spojrzeniem, po czy podeszłą do jakiegoś chłopaka w mundurze.
- Co z tymi ludźmi? - spytała, wskazując gestem tłum. - Kapitan mówił, że zostają.
- Wszyscy i tak się nie zmieszczą do kanałów. - odpowiedział żołnierz wzruszając ramionami.
- Kiedy wychodzimy?
- Część dziś w nocy, reszta jutro nad ranem. Im szybciej, tym lepiej.

Błoto zalewające dno błyszczało jak oświetlona zimnym blaskiem księżyca smoła. Duszno. Półmrok rozświetlany wpadającymi przez właz promieniami słońca już po kilku krokach  zmienił się w nieprzeniknioną ciemność. Słychać było niepokojące bulgoty. Szum płynących pod nogami ścieków zagłuszał echo oddalających się szeptów i chlupoczących kroków. Musieli dogonić grupę, bo inaczej mogli już nigdy nie znaleźć drogi. Abigail wydawało się, że z przodu widziała znikający raz po raz ognik. Ruszyli w tamtą stronę. Dziewczyna straciła równowagę i ratując się przed upadkiem odruchowo oparła o ścianę kanału. Skrzydło ugrzęzło w gęstej, śliskiej mazi. Wyrwała je z obrzydzeniem, ale gwałtowność ruchu sprawiła, że wylądowała w ścieku. Abigail zwymiotowała, ale uspokoiła się szybko. Nie było czasu. Ciemność kleiła się do nich jak lepka pajęczyna. Dziewczynę ogarnęła panika. Chwyciła Skippera za skrzydło i spróbowała biec w stronę chlupocących kroków odbijających się słabym echem od ścian kanału. Tym razem przewrócili się oboje. Gdy wreszcie udało im się wstać Abigail oparła się ciężko o ścianę kanału. Kanał zaczął się zaciskać wokół dziewczyny. Zimne ściany zdawały się ją zgniatać. Dusić. Wysysać z niej resztki sił i woli walki. Abigail zaczęła szlochać. W ostatnim mgnieniu przytomności zobaczyła przed sobą wyciągnięte skrzydło.
- Chodź. - poprosił Skipper.
  • awatar gość: nigdy tego więcej nie rób... dobre
  • awatar Seiti: "Błoto zalewające dno błyszczało jak oświetlona zimnym blaskiem księżyca smoła." - jak ja kocham takie opisy :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›