Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 8 kwietnia 2014

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Kate - Writes: Z niecierpliwością czekałam na powrót Oresta z pracy. Miałam nadzieję na dobre wiadomości.
- Lucynko, jestem! - usłyszałam Możejkę i wybiegłam do korytarza.
- I co? - spytałam za bardzo podekscytowana, żeby zrobić cokolwiek.
- Poczekaj, daj mi zdjąć kurtkę. - zaśmiał się inspektor. - Przyszły wyniki sekcji. Agnieszka zginęła od uderzenia tępym narzędziem w głowę. Twoje odciski palców były tylko na nożu do ciasta.
- Popielniczka. - powiedziałam. - Na stole stała ciężka popielniczka. Pamiątka po prababci Agnieszki.
- Do głowy mi nie przyszła ta popielniczka, ale to faktycznie może być to. Lucyna, jesteś niewinna! - Możejko mocno mnie przytulił. - Dziś wieczorem wychodzimy, chcę ci coś powiedzieć. No, idziesz ze mną na komendę? Idź się przebrać. - pobiegłam do pokoju.
Orest z Dominikiem.jpg

- Panie inspektorze... - powiedziałam stając w drzwiach. Miałam na sobie mundur a włosy związałam. Możejko chwilę stał bez ruchu patrząc na mnie.
- Pani sierżant jak się patrzy. - powiedział w końcu. - Nic dodać, nic ująć.Chodź, idziemy. - wziął mnie za rękę. Wyszliśmy z domu. Zza drzewa obserwowała nas kobieta w kapeluszu.
- Panie, panowie. - powiedział Możejko, wchodząc na komendę. - Mamy gościa.
- Lucyna! - krzyknęła Karolina na mój widok. Zrobiło się małe zamieszanie, wszyscy wstawali od biurek, chcieli się przywitać.
- Dobrze, dosyć tego! - zawołał w końcu inspektor. - Do pracy!

Prosto z posterunku poszliśmy do restauracji.
- Co chciałeś mi powiedzieć? - spytałam kiedy usiedliśmy przy stoliku. Orest tylko uśmiechnął się tajemniczo.
- Zamawiasz coś? - spytał.
- Spaghetti. - poddałam się. Kelner przyjął zamówienie.
- No? - spojrzałam na Możejkę.
- Byłem na plebanii. Jutro możemy przyjść oboje i ustalić termin ślubu. Chcesz?
- Tak, chcę! - rzuciłam mu się w ramiona. Inni goście restauracji zaczęli bić brawo, starsza pani ocierała łzy. Kelner zapalił na stoliku dwie świeczki.