Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 6 kwietnia 2014

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Kate - Writes: - Jestem! - krzyknął Możejko wchodząc do domu. Odpowiedziała mu cisza.
- Lucynko? - zawołał. - Lucuś?! - inspektor wszedł do pokoju. Leżałam na kanapie z ręką na karku Maliny (chciałam czuć pod palcami jej długą, miękką, jedwabistą sierść) i oddychałam spokojnie.
- Lucuś... - Orest usiadł obok. - Lucynko wstań. Chodź na obiad. No, bo wystygnie.
- A co jest na obiad? - spytałam podnosząc się z łózka.
- Frytki, mięso z kurczaka i surówka. Na wynos z restauracji, ale dobre. - odpowiedział zdejmując marynarkę. - Kupiłem kremówki. - dodał. Siadłam przy stole.
- nie powiedziałam ci wszystkiego. Z Agnieszką znałyśmy się jeszcze z podstawówki. Tamtego dnia byłam u niej, chciałam zobaczyć przyjaciółkę. Zrobiła mi herbatę, pokroiła ciasto i trochę porozmawiałyśmy. Chciała wiedzieć jak układa mi się w życiu, co z pracą... Takie babskie sprawy. Ale kiedy wychodziłam od niej ona żyła.
- Która to była godzina? - spytał Orest.
- Dokładnie sześć po wpół do ósmej wieczorem.
- Agnieszka zginęła dokładnie dwadzieścia minut później. Na razie tyle wiemy a laborantka miała dzisiaj robić sekcję. Ja ci wierzę. - powiedział inspektor. - Jeszcze wcześnie, pójdziemy na spacer?

Wyszliśmy z domu. Nie zauważyłam, że kilka metrów od bramy stoi kobieta w dużym kapeluszu. Możejko podał mi bukiet białych róż kupionych przed chwilą w kwiaciarni.
- Dla mojej róży. - powiedział. - Postaram się jutro przynieść dobre wiadomości. - obiecał.