Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 21 grudnia 2014

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Poranek wigilijny był naprawdę piękny. chłopcy i Abigail bawili się na dworze, a ja i ciocia jola kończyłyśmy przygotowywać karpia w galarecie, krokiety i barszcz.
- Zawołaj zwierzaki. - powiedziała ciocia Jola. - Wyślemy je do sklepu, przynajmniej czymś się zajmą. - pingwiny właśnie w tej chwili wpadły do kuchni pytając czy mogą w czymś pomóc.
- Idźcie i kupcie migdałów. - powiedziała ciocia. - My tu już wszystko wyszykujemy. Jest jeszcze sporo czasu. Przejdźcie się. - zwierzaki zamknęły za sobą drzwi i w podskokach zbiegły ze schodów.
- Och, żeby już była Wigilia! Nie chcę tak czekać! - zawołał Szeregowy.
- A ja właśnie lubię. - powiedziała Abigail.
- Takie czekanie jest bardzo miłe. - zgodził się z nią Kowalski. - Nurkuj tutaj młody, może kupisz te migdały. - wskazał na pełen ludzi spożywczy, który właśnie mijali. Szeregowy wbiegł do środka kuląc się i przeciskając między ludźmi. Dotarł do kasjerki dopiero po pięciu minutach. Pingwiny patrzyły przez szybę jak kasjera patrzy na Szeregowego i przecząco kręci głową. chwile potem on sam wysunął się ze sklepu. Szybko zrobiło się ciemno, ale zwierzakom wydawało się, że dopiero co wyszły z domu.
- Zobaczcie, tu są migdały, wchodzimy? - Abigail pociągnęła Skippera w stronę małego kiosku. Wsunęli się do ciasnego sklepiku, gdzie, o dziwo, nie było wielkiego tłoku. Abigail wzięła dwie torebki migdałów, zapłaciła i wyszli znowu na ulicę.
- Szefie, gdzie my jesteśmy? - zagadnął Szeregowy. - Ja tu chyba jeszcze nigdy nie byłem.- Chyba poszliśmy nie w tę stronę. To się czasem zdarza jak się wychodzi ze sklepu. - powiedział Kowalski. zawrócili i szybko ruszyli przed siebie. Błąkali się po okolicy godzinę. Najmłodszy pingwinek rozpłakał się, całą reszta też miała niewyraźne miny. Nie wiedzieli jak to się stało, ale chwilę później stanęli przed domem cioci Joli. Rzucili się pędem do drzwi i wbiegli na werandę. Skipper pierwszy dopadł dzwonka i zadzwonił jak na alarm.
- Jesteście wreszcie! Gdzieście byli? - spytałam otwierając drzwi i przytuliłam do siebie całą piątkę. - Ile można kupować migdały?
- nie było jeszcze Wigilii? - wypalił Skipper.
- Nie. A co, przestraszyłeś się? spokojnie, bez was byśmy nie zaczęły. Chodźcie do stołu. - siedliśmy do kolacji Wigilijnej. Karp w galarecie szybko zniknął i pingwiny zabrały się za krokiety z grzybami, ale ich spojrzenia coraz częściej wędrowały w stronę prezentów, nie wiadomo jak i kiedy ułożonych pod choinką. Kończyliśmy właśnie jeść ciasto, kiedy usłyszeliśmy cichutkie stukanie do drzwi. Pierwszy do korytarza wybiegł Skipper i otworzył niespodziewanemu gościowi. pod drzwiami stał Hans trzęsący się z zimna i zapadający w głębokim śniegu.
- Skipper? Co ty tu robisz? - spytał maskonur.
- Spędzam święta wiesz? - odpowiedział mu pingwinek.
- Mogę wejść do środka? - zapytał nieśmiało Hans kiedy stanęłam za Skipperem. - Ja nie mam gdzie się podziać, nie mam dachu nad głową. wy nie macie pojęcia jak to jest nie mieć gdzie mieszkać.
- Nie ma mowy! - krzyknął Skipper, ostentacyjnie odwrócił się tyłem i wymaszerował do pokoju.
- Wejdź Hans. - powiedziałam litując się nad zwierzakiem. - Ciociu, potrzebny ręcznik!
- Co cię napadło, żeby chodzić w taki mróz? - spytała ciocia Jola chwilę potem, wycierając Hansa puchatym ręcznikiem. - Chodź do nas. - kobieta postawiła przed maskonurem talerzyk z kawałkiem ciasta i kubek z ciepłą herbatą. Skipper przesiadł się jak najdalej od swojego wroga, Abigail poszła w jego ślady.
- A... mógłbym z wami na trochę zostać? - odezwał się Hans. Skipper gwałtownie poderwał się od stołu.
- Po moim trupie! - krzyknął zdenerwowany i wyrzucił maskonura z powrotem na śnieg.

Ciąg dalszy nastąpi... jutro. Jutro będzie zakończenie świątecznego opowiadania i złożę wam oficjalnie życzenia, bo następny raz zobaczymy się dopiero po świętach.
  • awatar Monster High: It's My Life! ♥: Aż mi się szkoda Hansa zrobiło :c Ale ja mu nigdy nie ufam więc no :3 Dobrze, że się nie zgubili na dobre, co byś bez nich zrobiła ; ) Szeregowy na migdałowe przeszpiegi xOx Jbc. to ja Olga xd Szkoda, że Cię nie będzie. ;(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›