Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 2 grudnia 2014

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Następnego dnia było tylko gorzej. podczas gdy myśleliśmy, że wszystko wychodzi na prostą gorączka znowu podskoczyła i Skipper leżał w łóżku bez ruchu. Przyłożyłam dłoń do jego rozpalonego policzka.
- Przyniesiesz mi wody? - spytał słabo pingwinek podnosząc na mnie wzrok.
- Przyniosę. - odpowiedziałam. W drzwiach pokoju stanął Kowalski ściskając w skrzydełkach sprawdzian.
- Denerwujesz się? - spytałam mijając go. Pingwinek pokiwał głową.
- Chemia jest na pierwszej lekcji. - westchnął.
- Wszystko będzie dobrze. - odpowiedziałam przykucając obok. - Dasz sobie radę skarbie.Idź już, bo się spóźnisz. - Kowalski rzucił mi się w ramiona i mocno się do mnie przytulił.

Pan Malinowski od razu na początku lekcji zebrał podpisane sprawdziany, a chwilę potem zapisał temat na tablicy.
- Kowalski, zostaniesz dzisiaj po lekcjach, dobrze? - powiedział. Pingwinkowi mocniej zabiło serce, ale posłusznie kiwnął głową.
- Korepetycje? - roześmiała się Patrycja. Kowalskiemu zrobiło się smutno. Wszystko miało się jakoś ułożyć. Tak powiedziała wczoraj mama.Lekcje zdawały się ciągnąć w nieskończoność, ale w końcu zadzwonił dzwonek kończący zajęcia i pingwinek został w klasie sam. Ze zdenerwowania kręciło mu się w głowie.
- Gotowy? - spytał pan Malinowski wchodząc do klasy i stanął obok Kowalskiego.
- Będzie mnie pan uczył? - spytał pingwinek. - Zajęcia wyrównawcze? - nauczyciel uśmiechnął się.
- Nie. Napiszesz jeszcze raz ten sprawdzian? - Kowalski rozpromienił się, chwycił za długopis i zaczął rozwiązywać zadania. Zajęło mu to nieco ponad dwadzieścia minut. Pingwinek odetchnął głęboko i oddał panu Malinowskiemu podpisaną pracę. Nauczyciel wyjął z teczki czerwony długopis i przebiegł wzrokiem po zadaniach.
- Szóstka z plusem Kowalski. - powiedział pan Malinowski oddając mu pracę. Pingwinek odetchnął z ulgą.
- Powiesz mi teraz jak to się stało, ze dostałeś jedynkę? Znacznie wybiegasz wiedza poza materiał. - nauczyciel usiadł naprzeciwko niego.
- No... no dobrze, to... - Kowalski zaczął opowiadać, a im dłużej mówił tym bardziej drżał u głos, w końcu po policzkach popłynęły mu łzy.
- Spokojnie, nie płacz. - powiedział pan Malinowski podając mu chusteczkę higieniczną. Pingwinek odetchnął głęboko i skończył opowiadać, a potem wydmuchał nos (czy to jest anatomicznie możliwe u pingwinów?).
- Dobrze, że mi o tym powiedziałeś. - zaczął nauczyciel. - Patrycja też będzie pisać drugi raz. Zobaczymy ile naprawdę umie. Nie będę cię dłużej trzymał, możesz iść do domu. - powiedział i wstał z krzesła.
- Mamo! - krzyknął Kowalski wpadając od domu. - Co jest? Ktoś chory? - w domu pachniało herbatą imbirową i rosołem. Taki zestaw niezmiennie kojarzył się Kowalskiemu z chorobą, a przez wydarzania ostatnich dwóch godzin zupełnie zapomniał, że w domu, w łóżku leży jego chory przywódca.
- A tak, przepraszam. - zreflektował się.
- Jak w szkole? - spytałam niosąc do pokoju parujący talerz.
- Wiesz co?! - pingwinek pobiegł za mną. - Pan Malinowski pozwoli mi jeszcze raz pisać sprawdzian. I dostałem szóstkę! - usiadłam na łóżku obok Skippera i włożyłam mu do dzioba łyżkę.
- Oj, Kowalski, to świetnie. - odpowiedziałam. - nareszcie się uśmiechasz. - Skipper skinął głową z uznaniem.
- I tak trzymać żołnierzu. - powiedział.
- A jak się Szef czuje? - spytał Kowalski.
- Lepiej, teraz już lepiej. - odpowiedział mu przywódca. - I to po części dzięki wam. Dziękuję, że się mną opiekujesz. - zwrócił się do mnie.
- Ty zrobiłbyś dla mnie to samo. - uśmiechnęłam się.
  • awatar Ludmiła & León: my love story ♥: Ale mnie ucieszyłaś dodając kolejny rozdział .....♥..... No po prostu brak słów <3 Kowalski po co było się tak martwić? :D Cieszę się aż, że ma tą szósteczkę <3 Patrycja to wredna jędza >.< Ahhh, mam jej dość po trzech rozdziałach, tak jak Voldemorta miałam dość po 5 częściach! Kocham te opowiadanka <3 I podziwiam Cię za to, że masz siłę codzień pisać <3 Haha, nie wiem, czy smarkanie u pingwinków jest możliwe! XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›