Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 28 listopada 2014

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Minęły dwa dni, a stan Skippera ani trochę się nie poprawił. Pingwinek ciągle drżał z zimna pod kołdrą, nie miał apetytu, a gorączka nie spadła ani odrobinę. Pingwiny chodziły po domu zdenerwowane i przestraszone. Była siódma rano. Zwierzaki siedziały w kuchni przy śniadaniu, a ja byłam ze Skipperem. Położyłam mu na głowie ręcznik z lodem i dotknęłam jego rozpalonego policzka.
- Kowalski, kończ jedzenie, bo spóźnisz się do szkoły. - powiedziałam chwilę potem. Pingwinek jadł już trzecią kanapkę z pastą rybną i w ogóle nie śpieszyło mu się na lekcje.
- A mogę dzisiaj nie iść? - spytał niepewnie.
- Nie, nie możesz. - odpowiedziałam stanowczo. Kowalski odłożył resztkę kanapki na talerzyk i powlókł się do korytarza.
- Kowalski! - zawołałam za nim. - Masz jakieś problemy w szkole? - pingwinek gwałtownie pokręcił głową i wybiegł z domu. Prawda była inna. W zeszłym tygodniu klasa pisała sprawdzian z chemii. Kowalskiemu nie sprawiało to większego kłopotu. Od zawsze lubił chemię, a w dodatku dział był prosty. "Kowalski, przesiądź się do Patrycji." powiedział na lekcji pan Malinowski i od tego się zaczęło. "Ale, proszę pana..." zaczął pingwinek, ale kiedy zobaczył jak nauczyciel na niego patrzy posłusznie przesiadł się do dziewczyny. Pan Malinowski rozdał testy i Kowalski zabrał się za rozwiązywanie zadań. Sprawdzał właśnie czy gdzieś się nie pomylił kiedy Patrycja wyrwała mu ze skrzydełek jego kartkę, a przed nim położyła swoją - pustą, po czym podpisała się na nieswoim sprawdzianie i oddała go nauczycielowi. "Zostały wam trzy minuty" powiedział pan Malinowski. Pingwinek w panice zaczął zaznaczać odpowiedzi na kartce Patrycji nawet nie czytając zadań. Nauczyciel zaczął zbierać kartki... Kowalski otrząsnął się z zamyślenia. Stał przed budynkiem szkoły, a chemia miała być tego dnia pierwszą lekcją.

Pan Malinowski wszedł do klasy i zaraz na początku lekcji rozdał poprawione sprawdziany. Klasa wypełniła się okrzykami radości i jękami zawodu. Nauczyciel ruchem ręki uciszył uczniów, w jego ręce zostały jeszcze dwie kartki. Kowalski wstrzymał oddech gdy profesor zaczął mówić:
- Szczególnie chciałbym pogratulować Patrycji. Ocena celująca, maximum punktów. Dobrze.
- Dziękuję. - odpowiedziała dziewczyna odbierając od pana Malinowskiego sprawdzian i uśmiechnęła się drwiąco do Kowalskiego. Serduszko pingwinka tłukło mu się w piersi.
- Kowalski, co to jest? - spytał łagodnie nauczyciel podając mu kartkę papieru.Pingwinek wziął w skrzydełka swoją (nieswoją) pracę z wypisaną oceną... niedostateczną. Nie mógł oderwać wzroku od kartki papieru, nie docierały do niego słowa pana Malinowskiego, który mówił, że za tydzień trzeba przynieść sprawdziany podpisane przez opiekunów. Czuł, że jedno, jedyne słowo i się rozpłacze.
- Kowalski, wszystko w porządku? - spytał pan Malinowski widząc niepewną minę pingwinka. Kowalski nie mógł odpowiedzieć, gardło miał całkowicie ściśnięte. Zrobiło mu się ciemno przed oczami, głosy nauczyciela, koleżanek i kolegów stały się niewyraźne. Widział jak przez mgłę.
- Kowalski, nie mdlej! - usłyszał jeszcze Ewkę i stracił przytomność.
Ocknął się w gabinecie pielęgniarki.
- Jak się czujesz? - spytała pani Kaname podając mu kubek ciepłej herbaty.
- Niedobrze mi. - odpowiedział pingwinek. - Mogę wrócić do klasy? - spytał.
- Jeśli jesteś pewien, że po drodze nie zasłabniesz drugi raz to idź.
  • awatar migero: jestem jestem ciagle zagladam i czytam ^_^
  • awatar Ludmiła & León: my love story ♥: Ojej, ale super piszesz! Biedny Kowalski. :c I chociaż nie czytam od początku, już się wkręciłam, i tylko czekam na kolejne, kolejne rozdziały! Aż mi się łza w oku kręci, prze ta Patrycję! :c Mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni.
  • awatar ulubione 5916: świetne!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›