Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 4 października 2014

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Małe, futrzaste stworzonko leżało zwinięte w kłębek na łóżku czytając książkę.  Co chwila spoglądała w stronę drzwi, lub okna cichutko popiskując. Nagle ktoś wszedł do pokoju.
- Psst! Anemon!
Stworzonko podskoczyło i zaczęło krzyczeć.
- Nie wrzeszcz tak! Obudzisz Naga i Raymana! – powiedział Mr Dark biorąc Anemona na ręce – Do licha, nie bój się, nic ci nie zrobię…
- Akurat! – pisnął maluch.
- Słuchaj, a co to za książka, którą czytasz? – zapytał sadzając go z powrotem na łóżku.
Anemon próbował zasłonić księgę swoim malutkim ciałkiem.
- Nie twoja sprawa! Zamierzasz mnie wydać Nagowi, przyznaj się!
- Jak mam cię wydać, skoro nie mam pojęcia co ty tu wyczyniasz? Zrobiłeś się ostatnio bardzo nerwowy i podejrzliwy, i tyle.
Nie odpowiedział. Wskoczył mu na ramię i szepnął do ucha:
- W takim razie po co tu przyszedłeś?
- Potrzebuję pomocy…
Anemon pisnął i spadł na łóżko.
- Pomocy? W czym mam ci niby pomóc?
- Słuchaj, nie jestem taki zły jak myślisz! Nie mam czasu na dalsze tłumaczenia, po prostu na razie postaraj się mi zaufać…
- Pff!
Anemon ponownie zwinął się w kłębek.
- Co masz na myśli?
- Chcesz być znów wolny?
- Wolny? – zapiszczał podekscytowany – Zaraz, co mam dać ci w zamian?
- Musisz pomóc mi, no i innym mieszkańcom Rozdroża pokonać Naga.
Anemon ponownie zaczął piszczeć, a po chwili skakał po całym pokoju. W tym czasie Dark zamknął księgę i odczytał jej tytuł.
„To mogłoby pomóc” – pomyślał i zapytał Anemona, czy może pożyczyć jego lekturę. On na to zapiszczał jeszcze głośniej i uruchomił adapter.
-Wyłącz to! – powiedział Dark śmiejąc się.
Zwierzątko akurat zaczęło tańczyć na stoliku porywając do tańca ołówki. Kiedy ochłonął ponownie usiadł na łóżku i zaczął słuchać maga.
- Czy mógłbyś dostarczać i przekazywać wiadomości?
Stworek gorliwie pokiwał główką.
- Muszę być w kontakcie z moją córką i jej przyjaciółmi, a używanie czarów jest zbyt niebezpieczne.
- A Nag nie zdziwi się, że mnie nie ma?
- Rozmawiałem z nim, powiedział, że możesz mi pomagać w misjach.
- O, to ty jak jakiś podwójny agent jesteś… – powiedział z podziwem.
- Na to wygląda. A teraz jeśli można udam się spać. Czy mógłbyś jutro o dziesiątej spotkać się z moją córką w Radzie Rusałek?
- A skąd będę wiedział, że to twoja córka?
- Będzie do mnie podobna.
- Łał, czyli też będzie ubrana w takie szmatki? – zażartował.
- Raczej nie – zaczął Dark ściągając płaszcz – tylko mi się tu nie przyzwyczajaj. Jak Nag zobaczy, to już po nas.
- Dobrze – wyjąkał Anemon patrząc, jak Mr Dark zakłada pelerynę i kapelusz, po czym wychodzi z pokoju.
- A, i jeszcze – dodał wracając się – zanieś jej tą książkę.
- Tak jest! – powiedział uradowany.
Położył ją na stoliku i ułożył się do spania.