Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 17 stycznia 2014

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Kate - Writes: Następnego dnia na posterunek przychodzi młoda kobieta. Długie blond loki, różowa szminka, granatowy żakiecik - ładna. Na twarzy ma wymalowane zniechęcenie i niepokój. Nie czuję do niej sympatii, ale chcę być miła.
(tu powinno byc zdjęcie, którego nie ma)
- W czym mogę pani pomóc? - pytam. Nieznajoma obrzuca mnie krytycznym spojrzeniem.
- chciałabym porozmawiać z inspektorem Możejką. - zatkało mnie.
- Inspektor jest zajęty więc...
- To nie stanowi problemu. - przerywa mi i tak po prostu wchodzi do gabinetu Oresta. Dodyć długo rozmawiają i zastanawiam się, czy nie zacząć interweniować. W końcu obca pani wstaje i na pożegnanie całuje Możejkę w policzek.
- Kto to był? - pytam.
- Przedstawiła się jako Justyna Malec. Całkiem miła. - inspektor się uśmiecha.
- Chyba dla ciebie. - odpowiadam.
Sytuacja powtarza się przez kilka kolejnych dni. Z ciężkim westchnieniem wychodzę z posterunku i kieruję się w strone domu. Przechodząc przez ulice Marszałkowską, słyszę wesołe śmiechy. Po chodniku idą Możejko i Justyna trzymając się za ręce.
344. Możejko i justyna.jpg

Czyli tak wygląda koniec? Tylko, że tutaj happy end'u nie będzie. *** Następnego dnia pani Malec znowu nawiedza nasze skromne progi. Nie mówi "dzień dobry", w ogóle nie stara się być miła.
- Ja do inspektora Możejki. - gwałtownie podrywam się z krzesła, potrącam szklanke stojącą na biurku, szklanka spada na podłogę o tłucze się.
- Inspektora nie ma! - jestem wściekła. Niech wie, że jej nie lubię!
- Już jestem. Zapraszam justynko. - oboje siadają w gabinecie Oresta. Pani justyna dostaje filiżankę kawy. W mojej głowie zaczyna się świecić iskierka nadziei. Kiedy "Justynka" wychodzi proszę Mietka, żeby porównał odciski palców z filiżanki z tymi z telefonu, który znalazłam.
  • awatar Orencz: pisze własne wiersze na blogu może coś Ci się spodoba?
  • awatar Seiti: Ohoho. Ach te kobiety ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›