Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 1 stycznia 2014

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Skipper stał przed budynkiem konsulatu. Wejście było pilnie strzeżone, zostawały tylne drzwi. Strażników załatwił bez trudu, ale jak miał sobie poradzić z zamkiem kodowym? Cztery cyfry. dziesięć tysięcy kombinacji. Otwarte okno nad drzwiami. okno? Otwrate? Skipper wdrapał się do środka. Na szczęście pokój był pusty. Teraz tylko windą na górę i dokumenty są jego. Windą nikt nie jechał i juz po chwili pingwin był na najwyższym pietrze budynku. Na korytarzu stało pełno strażników, a pod sufitem zamontowano kamery. Skipper rozejrzał się. Po jego prawej był szyb wentylacyjny i pingwin niezauważony przez nikogo wślizgnął się so środka. Chwile potem był już w tym pokoju co trzeba. Zgarnął ze stołu swoją teczkę i pobiegł z powrotem, ty  razem już schodami. Głodny, zmęczony i osłabiony poślizgnął się i sturlał na dół, prosto pod nogi uzbrojonych snajperów. Nie miał siły wstać a co dopiero uciekać.