Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 8 września 2013

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
- Skoncentruj się na celu – powiedziała Ly następnego dnia.
- Ruchome tarcze? Może być.
Rayman skupił się i osiem razy strzelił do stale ruszających się tarcz. Wszystkie strzały były celne.
- Ly, twoja kolej.
Wróżce poszło trochę gorzej. Trafiła do celu siedem na osiem razy. Po niej był Clark, który zniszczył dwadzieścia tarczy na raz.
- Murfy, teraz ty – powiedziała Ly.
- Ja nie walczę. Po prostu służę pomocą i dekoncentruję wrogów, a czasem wszystkich.
- To ci się akurat świetnie udaje.
- Wiem, wiem. A gdzie jest Ray?
- Chyba gdzieś zniknął. Pójdę go poszukać.
Wróżka wyszła z ,,przedsionka’’ Świątyni. Przeszła przez korytarz i wyszła na plażę. Rayman siedział na piasku i patrzył na morze. Ly usiadła koło niego. Siedziała chwilę i spytała:
- O czym myślisz?
- O swojej przeszłości – odpowiedział Rayman – Jest okryta tajemnicą. Nawet nie wiem skąd pochodzę.
- Dowiesz się tego. Jestem pewna.
- To tutaj znalazły mnie wróżki?
Ly skinęła głową.
- Może Mag ma rację, może to przeze mnie piraci powrócili.
- To niczyja wina, Ray! Nikt nie mógł tego przewidzieć!
Rayman wstał.
- Nie potrafię tu tak siedzieć, kiedy jesteśmy w niebezpieczeństwie.
- Co chcesz zrobić?
- Spróbuję uratować Globoxa. Później będzie za dużo robo-piratów.
- Chcesz tam iść sam? Nie ma mowy! Idę z tobą! – powiedziała Ly.
- Ok., powiem Clarkowi i Murfy’iemu, żeby uważali. Myślę, że poradzą sobie bez nas przez parę godzin.
Ray wszedł do Świątyni i wyszedł z niej po paru minutach. Ly uśmiechnęła się i przeniosła siebie i przyjaciela na Moczary Przebudzenia.
Piracka warownia w oddali była strzeżona przez sześciu robo-piratów, a ośmiu siedziało przy działkach w oknach.
- Potrafisz sprawdzić plan warowni? – spytał Ray.
- Spróbuję – odpowiedziała Ly.
Skupiła się i zaczęła robić plan budynku z energii. Po chwili był gotowy. Były na nim nawet pozycje piratów.
- Zniszczymy piratów od frontu, a potem wemkniemy się tylnym wejściem. Przejdę szybem wentylacyjnym i wyciągnę Globoxa z celi. Wyjdziemy przez dach. Poczekasz tam na nas, a potem wrócimy do Świątyni – powiedział Rayman.
- Dobrze. Zaczynamy!
Wybiegli z krzaków, w których się ukrywali i zaatakowali zdezorientowanych robo-piratów. Wróżka zajęła się tymi na górze. Wypuściła z rąk błyskawice, które zniszczyły działka. Następnie strzeliła kulami energii do robotów. Rayman naładował pięść na maxa i strzelił, niszcząc trzech piratów. Potem skoczył na jednego i wepchnął go w bagno. To samo spotkało dwóch ostatnich.
- Szybko! – zawołał Ray do Ly.
Pobiegli na tyły warowni. Ly otworzyła drzwi piorunem i przy okazji zniszczyła dwóch strażników. Weszli do środka.
- Po prawej jest szyb wentylacyjny – szepnęła wróżka.
Rayman otworzył klapę i wszedł do szybu.
- Spotkamy się na dachu – powiedział jeszcze i znikł w ciemnym szybie.
A Ly poleciała na dach…
  • awatar Seiti: Ooo, super! Więc Ray nic nie pamięta... hihi.
  • awatar ♥◦♥לωαℓ ѕιę тσ נєѕт : Boskie !!! ;**
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›