Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 29 września 2013

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Siostra Raya miała czarne włosy, ciemny strój, zbyt mocny makijaż i bladą skórę.
- Więc mój brat powrócił – powiedziała na powitanie – Mam na imię Darlanda, jakbyś zapomniał.
- Chodźcie do salonu! – zawołała Wilda – A teraz, Rayman, opowiedz nam o swoich przygodach.
Rayman opowiadał przez około godzinę wszystko z najdrobniejszymi szczegółami.
- Jesteś popularny na tym swoim Rozdrożu – stwierdziła Darlanda – Wszystkich tam znasz, jesteś bohaterem… Czad. Ja jestem tutaj popularna, więc lepiej nie właź mi w drogę.
- Darlanda! – zawołała matka.
- Landa. Nie znoszę pełnego imienia. Idę, mam spotkanie.
Wyszła z domu.
- Ja pójdę zapisać cię do szkoły. Myślę, że ci się spodoba. Możesz w tym czasie zwiedzić miasto.
- No dobra – powiedział Ray.
Wyszedł przed dom. Postanowił poszukać Andry. Przeszedł przez całe miasto. Nadal wszyscy ciekawie się na niego patrzyli. Doszedł do łuku z napisem ,,Miasto Rzeki’’. Andra siedziała pod nim i gadała z dwoma dziewczynami.
- Cześć! – zawołała na widok Raymana – To Felinda i Nisa. A to Ray.
- Cześć! – Rayman usiadł koło nich.
- Fajnie, że wróciłeś. Myślałam, że przepadłeś – powiedziała Nisa.
- Opowiedz nam o swoich przygodach – poprosiła Felinda.
Ray po raz drugi tego dnia opowiedział o przeżyciach na Rozdrożu Marzeń.
- Pokonałeś Brzytwobrodego? – zdziwiła się Nisa – Słyszałam, że jest okrutny. Podbił wiele planet.
- To prawda. Pokonałem go za drugim razem, bo za pierwszym uciekł. Był trudnym przeciwnikiem.
- Jesteś bohaterem – zauważyła Felinda.
Gadał jeszcze przez chwilę, a potem poszedł do domu. Usiadł koło domu i spojrzał w dół. Spod urwiska, na którym utrzymywało się miasto, wypływała rzeka. Potem skręcała w lewo i  płynęła pod górę, na urwisko. Przepływała koło miasta.
Zaczęło zachodzić słońce.

Na dole za rzeką był krótki wąwóz, a za nim las. Rayman wyjął zdjęcie z kieszeni i porównał je z widokiem. Tak, fotografia na pewno przedstawiała wąwóz, tylko w zbliżeniu. Ciekawe co takiego znajduje się w tym wąwozie.
Ray wyjął z kieszeni kryształ.
- Ly – powiedział.
Na krysztale pojawiła się twarz wróżki.
- Cześć, Ray.
- Cześć. Jest u was coś nowego?
- Nic. A u ciebie? Znalazłeś swoją rodzinę?
- Tak. Mam matkę Wildę i siostrę Darlandę. Są tu ładne widoki.
- Fajnie.
Przez chwilę nic nie mówili.
- Chyba muszę kończyć – powiedział Rayman.
- W takim razie cześć.
- Cześć.
Schował kryształ do kieszeni i wrócił do domu.