Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 27 września 2013

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Clark, Ly, Ssam, Uglette, Taila, Murfy, Polokus i Globox siedzieli na moście przed domem Globoxa i słuchali Raya. Powiedział im, że chce wyruszyć do Świata Promieni z Andrą.
- Więcej już nie wrócisz? – zapytał Ssam.
- Nie wiem. Nie jestem niczego pewien. Wiem tylko, że to moja szansa ponownego spotkania rodziny.
Ssam i Clark nie wytrzymali i zaczęli ryczeć.
- I co? Tak nas zostawisz? – spytał Murfy – A jak ktoś nas zaatakuje?
- Dosyć! – przerwała im wszystkim Taila – Potrafimy się bez niego obronić. I Rayman ma prawo do poznania własnej rodziny.
- Taila ma rację – powiedziała Ly – Wyruszasz jutro, Ray?
- Tak. Nie martwcie się, na pewno się jeszcze zobaczymy. Kiedyś.
,,Tylko kiedy?’’ – zapytała Ly w myślach.
Po chwili przybiegł do nich biegający pocisk ze swoją dziewczyną.
- Cześć – powiedział Ray – Chyba powinienem już iść, jeśli chcę zdążyć na czas.
- Będę tęsknić! – zawołał Globox.
- Wszyscy będziemy – dodał Polokus.
- Ja też – powiedział cicho Rayman – Do zobaczenia!
Poszedł w kierunku Świetlistych Lasów. Postanowił przejść przez Czarodziejską Polanę i Radę Rusałek. Wiedział, że będzie tęsknił za przyjaciółmi.
- Czekaj! – krzyknęła jeszcze Ly.
Ray odwrócił się. Ly podbiegła do niego i dała mu kryształ górski.
- Działa jak telefon – wyjaśniła.
- Dzięki. Na pewno będę dzwonił. Cześć.
- Cześć.
Poszedł dalej. Gdzieś nad ranem dotarł do Świetlistych Lasów. Usiadł w umówionym miejscu. Jeszcze raz obejrzał kryształ od Ly. Będą za nim tęsknić. Zresztą on za nimi też.
Nawet nie zauważył chwili, w której zasnął. Przyśnił mu się długi tunel. Na jego końcu był las. A na drzewach siedziały dziwne ptaki. Za lasem było jezioro. Nagle wszystko się rozmyło i krajobraz bardzo się zmienił. Rayman huśtał się na szkarłatnym lumsie, a na arenie pod nim stały mroklumy wszystkich rodzajów. Jeszcze Andre śmiał się szyderczo.
Rayman obudził się. Słońce stało już wysoko na niebie, a obok niego siedziała Andra.
- Ruszamy? – zapytała.
- Daj mi dwie sekundy – Ray zmył resztki snu zimną wodą – Ok., jestem gotowy.
Andra wyjęła z kieszeni mały przedmiot z jednym guzikiem. Nacisnęła go. Przed nimi pojawił się tunel ze światła.
- To coś w rodzaju portalu? – spytał Ray.
- Tunel świetlny – odpowiedziała Andra.
Weszli do środka. Natychmiast prąd powietrza pociągnął ich do przodu.
  • awatar Seiti: Nie odchodź <beczy> ;(
  • awatar misao245: Smutno mi :( Choć rozdział piękny :D
  • awatar Kate - Writes: @Seiti: Uspokuj się. Choć faktycznie troche to smutne to na pewno wszystko się ułoży. (nie płacz)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›