Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 25 września 2013

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Dom Globoxa był przerobioną, starą bazą mroklumów. Stał koło wodospadu i był bardzo duży. W końcu musiało być tam miejsce dla dużej gromadki dzieci.
- To tutaj? – zapytała zdziwiona Andra, widząc dzieci Globoxa bawiące się przy wodospadzie.
- Aha.
Rayman wszedł do środka przez jakąś dziurę (dom nie miał drzwi). Wszędzie było pełno dzieciaków. Na górze słychać było głośny trzask, a chwilę później część sufitu odpadła. Globox biegał po całym domu i próbował uspokoić swoje dzieci.
- Globox? Masz chwilę? – spytał Ray.
- Cześć! Mam mały problem z dzieciakami. Wieczorem stają się nieznośne. A myślałem, że tutaj nie narobią wielu szkód.                  Do środka weszła Andra.
- A właśnie, to moja przyjaciółka. Pochodzi z tego samego miejsca, co ja.
- Fajnie. Po co przyszliście?
- Chcemy, żebyś nas przenocował – odpowiedziała Andra – Ale masz tutaj bałagan. Muszę się tym zająć.
Zagoniła wszystkie dzieci na piętro. Globoxowi opadła szczęka.
- Jak ona to zrobiła? – zapytał – Nawet Uglette tego nie potrafi.
Globox i Ray wyszli na zewnątrz, aby w spokoju pogadać. Usiedli na mostku.
- Jak ona to robi, że wszyscy jej słuchają? A tak w ogóle, to dowiedziałeś się czegoś o przeszłości?
- Niewiele. Jeszcze nie zdążyłem pogadać z Andrą o wszystkim.
Rayman opowiedział przyjacielowi o wszystkim, czego się dowiedział. W tym również o przepowiedni.
- Nieźle – podsumował Globox – Nawet przepowiednie o tobie wymyślano. Ale przynajmniej masz możliwość powrotu do domu. Wrócisz tam na stałe?
- To wszystko zdarzyło się tak szybko, że jeszcze się nie zastanowiłem.
Andra wyszła z domu.
- Było trudno, ale w końcu śpią. Zróbmy to samo.
- Zaprowadzę cię do pokoju gościnnego. Ray, idziesz?
- Zaraz do was dojdę.
Globox poprowadził Andrę do pokoju, a Rayman dalej siedział na mostku. W głowie cały czas słyszał słowa przyjaciela ,,Wracasz na stałe?’’. Nie wiedział, co robić. Wrócić do nieznanego miejsca czy zostać na ukochanym Rozdrożu? Zostawić przyjaciół czy zostać? To trudna decyzja, być może na całe życie. Postanowił dowiedzieć się czegoś więcej o Świecie Promieni, a potem wyruszyć tam.
- Otrząsnął się z myśli i po cichu wszedł do domu. Poszedł na piętro, do pokoju gościnnego. Andra już spała na jednym łóżku. Zajął drugie. Nie zasnął od razu, tylko jeszcze trochę rozmyślał.

Dziwne, ale mam już pomysł na drugą serię tego opowiadania. Pewnie niedługo zacznę pisać, ale na blogu będzie trochę później. I dzięki za komcie, których dostaję ostatnio coraz więcej.