Wpisy użytkownika Kate - Writes z dnia 21 września 2013

Liczba wpisów: 1

abc.atlant
 
Kwatera Brzytwobrodego na Moczarach Przebudzenia została zmieniona w dymiące się zgliszcza. Gdzieniegdzie palił się jeszcze ogień, a wszystko było zniszczone. Tak jak kiedyś Kwatera Mroklumów, tak samo wyglądała baza piratów.
Ssam przypłynął, żeby sprawdzić, co się stało, bo wybuch słychać było na całych Moczarach.

- przecież to Ray walczył z tym piratem! – zawołał – Czy to znaczy, że zginął?
Podpłynął bliżej, żeby sprawdzić, czy Ray tam jest. Zobaczył jakąś błyszczącą kulę. Wytężył wzrok.
Rayman leżał nieprzytomny wśród ruin. Wokół niego utworzyło się święcące na złoto pole ochronne.
- Ray! – krzyknął Ssam – Żyjesz?!
Pole ochronne znikło i Rayman ocknął się.
- Ssam? Coś mnie ominęło? – zapytał.
- Oprócz tego, że prawie zginąłeś to nic. A jak wytworzyłeś to pole siłowe? Nie wiedziałem, że masz taką moc.
- Nie mam takiej mocy. Przynajmniej nie miałem.
- I tak ci się przyda, bo ocaliła ci życie – stwierdził Ssam – Podwieźć cię kawałek do Lasu Czystych Liści?
- Może kiedy indziej. Po tej walce jestem strasznie zmęczony. Chyba znajdę jakiś portal.
- Zaprowadzę cię.
Ssam popłynął bagnem, a Rayman poszedł wolno za nim, ale po lądzie. Ledwo się wlókł. Był zmęczony walką i długim używaniem nowej mocy.
Kilka minut później doszli o portalu.
- Cześć Ssam – Ray przeszedł przez portal.
Znalazł się znowu przed Świątynią. Zmęczony upadł na piasek i od razu zasnął.

Ly siedziała znów w Kręgu Mocy i za pomocą telepatii obserwowała obrót wydarzeń. Widziała koniec Brzytwobrodego i nową moc Raymana.
- I jak mu idzie? – zapytała w pewnym momencie Taila.
- Wygrał, wiedziałam, że mu się uda – odpowiedziała Ly wyrwana z transu.
- A powiedziałaś mu?
- Ja… Jeszcze nie. Powiem mu o tym później. Jutro, albo za tydzień…
- Nie możesz tego odkładać. To jego jedyna nadzieja na powrót do Świata Promieni.
- Tak, ale…
- Boisz się, że odejdzie na zawsze?
- Tak. To prawie pewne – powiedziała Ly – Znajdzie swój dom i zostanie tam.
- Nie wiesz, co zrobi.
- Ale jeśli odejdzie będę tęsknić.
- Wszyscy będziemy.

Mam nadzieję, że się spodobał. Czekam na parę komci. A tak z innej beczki, zaczęłam rysować komiks o szkole, ale nie martwcie się. Jak coś jest o szkole to wcale nie musi być nudne. Długie to niebędzie ale zawsze coś. Czekajcie niecierpliwie.